Problemy ze wschodami buraka cukrowego – winna gleba, pogoda czy błędy?

2 godzin temu
Zdjęcie: Trudny start buraka cukrowego – co utrudnia wschody i rozwój?


Dla buraka cukrowego okresem krytycznym jest kiełkowanie oraz początkowy wzrost. Wiele czynników utrudnia roślinom szybki wiosenny start i późniejszy rozwój. Część z nich leży poza kontrolą plantatora, na wiele jednak posiada on realny wpływ.

Plantator jest odpowiedzialny za przygotowanie pola, siew, jego termin oraz dobór odmiany, bo właśnie one prócz pogody, wpływają na szybkość i równomierność wschodów. Ważne są także parametry stanowiska, jak chociażby pH. Obok próchnicy i składu mechanicznego, odczyn jest podstawowym wskaźnikiem żyzności gleby. Wpływa na aktywność mikroorganizmów, tempo procesów mineralizacji i humifikacji materii organicznej, a przez to na dostępność składników pokarmowych i efektywność nawożenia. Na glebach o nieuregulowanym odczynie bardzo gwałtownie pojawią się objawy niedożywienia.

Burak cukrowy należy do roślin bardzo wrażliwych i najlepiej rozwija się w zakresie pH 6–7. Uprawa na glebach kwaśnych zwiększa ryzyko wystąpienia zgorzeli siewek oraz toksycznego działania związków glinu, manganu i żelaza. System korzeniowy roślin ulega silnej redukcji szczególnie w kierunku pionowym. Nie jest w stanie pobrać wystarczających ilości wody i składników pokarmowych, co osłabia roślinę, czyniąc jej pokrój skarlałym i strzelistym. Niedożywione i osłabione siewki są bardziej podatne na atak ze strony chorób i szkodników.

Jeżeli odczyn wymaga regulacji, należy koniecznie wykonać wapnowanie, najlepiej pod przedplon, na ściernisko. Zmiana zakwaszenia gleby następuje powoli, z reguły stabilizację obserwuje się w drugim roku po zabiegu. Dawka wapna zależy od kategorii agronomicznej i stopnia zakwaszenia. Wapnowanie najpóźniej należy wykonać po zbiorze przedplonu. Skuteczność takiego zabiegu jest jednak niższa, wybór wapna ograniczony, a nawożenie jesienne fosforem należy opóźnić o co najmniej 6–8 tygodni.

Odchwaszczanie buraka cukrowego. Jaka strategia w 2026 roku?

Nawożenie buraka cukrowego – rola fosforu, potasu i boru

Trzeba pamiętać, iż wapnowanie ma zawsze priorytet przed dokarmianiem. W związku z tym można nie zdążyć przeprowadzić jesiennego nawożenia. Fosfor bardzo słabo przemieszcza się w glebie. Pozostaje w miejscu, w którym został wysiany, albo na głębokości, na jaką został wprowadzony podczas różnych zabiegów uprawowych.

W przypadku potasu sytuacja wygląda podobnie. Składnik ten jest bardziej mobilny od fosforu, ale na glebach średnich i ciężkich jego przemieszczanie w głąb profilu jest także niewielkie. Spośród wszystkich roślin uprawnych burak cukrowy ma na potas największe zapotrzebowanie. Dlatego oba składniki wymagają mechanicznego wymieszania z glebą na głębokość całej warstwy ornej, co umożliwia uprawa pożniwna i orka zimowa. Dzięki temu pierwiastki mogą być efektywnie pobierane także w późniejszym okresie wegetacji z głębszych warstw.

System korzeniowy buraka penetruje glebę w poszukiwaniu wody i składników pokarmowych na głębokość ponad 1 metra. Szczególnie w warunkach suszy znaczną część składników odżywczych pobiera z warstwy podornej, gdzie dłużej utrzymuje się wilgoć. Plantatorzy, którzy fosfor i potas stosują wiosną, w rzeczywistości nawożą roślinę następczą, nie buraka.

Niedobór fosforu jest najbardziej dotkliwy w okresie pierwszych kilku tygodni po siewie, ponieważ wtedy odpowiada za wzrost systemu korzeniowego. Początkowy stan niedożywienia trudno zauważyć. Oznaki są niespecyficzne i mogą dotyczyć również innych składników. Objawy ostrego deficytu najpierw pojawiają się na liściach starszych, które przybierają charakterystyczną brunatno-czerwoną barwę. Brak fosforu zakłóca przemianę produktów fotosyntezy w węglowodany złożone, jak skrobię czy celulozę. W efekcie wysokiej koncentracji cukrów prostych zachodzi synteza antocyjanów i występowanie wspomnianych przebarwień.

Efekt ulewy i spływu powierzchniowego. Fot. A. Ulatowska

Dla buraka strategicznym składnikiem jest również bor. Niedobór objawia się zgorzelą liści sercowych, które brunatnieją, czernieją i ostatecznie gniją. W dalszym etapie na skutek działalności grzybów na główce korzenia pojawia się sucha zgnilizna, która stopniowo przemieszcza się w kierunku wierzchołka. By temu zapobiegać, należy dokarmiać profilaktycznie. Bor pobierany jest bardzo wolno i prawie w ogóle nie przemieszcza się w roślinie.

Stosowanie zbyt wysokich dawek jednorazowo jest mało efektywne. Lepiej rozłożyć je na dwa zabiegi, a w warunkach silnego niedoboru i wystąpienia czynników stresowych co najmniej trzy. Pierwszą aplikację przeprowadza się w fazie 2–3 par liści adekwatnych. Wcześniejsze opryskiwanie jest kompletnie nieuzasadnione, ponieważ większość składnika trafia na glebę i będzie on dostępny, ale dopiero dla rośliny następczej.

Struktura gleby a rozwój buraka cukrowego

Niezależnie od przyjętej technologii, celem uprawy pozostaje przygotować stanowisko w taki sposób, by zapewnić opłacalne plony, przy jednoczesnym zachowaniu pozytywnych, długookresowych trendów zmian adekwatności gleby.

Pogoda nie zawsze pozwala na przeprowadzenie poszczególnych zabiegów w optymalnym terminie. Bywa, iż uprawki pożniwne i orkę zimową wykonuje się w warunkach nadmiernie wilgotnych. Oczywiście w imię mniejszego zła, bo alternatywą było zaniechanie uprawy. Takie działania mają negatywne skutki dla struktury gleby. Najważniejszej adekwatności, która determinuje inne ważne cechy, a przez to decyduje o jej produktywności i ma priorytetowe znaczenie dla wszystkich roślin, szczególnie okopowych. Gleba o zniszczonej strukturze jest trudna w uprawie. Już przy niewielkich opadach się zamazuje, nie przepuszcza wody i powietrza, jest podatna na erozję. Właśnie dlatego po gwałtownych lub długotrwałych opadach powstają długo zalegające zastoiska wodne, a na terenach pagórkowatych spływy powierzchniowe.

Czy burak cukrowy potrzebuje orki?

Rola niestrukturalna stwarza złe warunki dla wzrostu i rozwoju korzeni oraz mikroorganizmów glebowych, co skutkuje ograniczeniem ilości dostępnych dla roślin składników pokarmowych, a także niską efektywnością wykorzystania nawozów mineralnych.

Termin siewu buraka cukrowego i warunki wschodów

Wiosną liczbę zabiegów również należy ograniczyć do minimum, aby nie doszło do rozpylenia gleby. Idealnie jest wykonać jeden, maksymalnie dwa przejazdy. Intensywniejsza uprawa przesusza glebę, a niedostateczna jej wilgotność prowadzi do nierównomiernych i piętrowych wschodów. Im dłużej nieskiełkowane nasiona leżą w glebie, tym gorzej.

Pojawiające się już w marcu epizody ciepła zachęcają do wcześniejszego rozpoczynania prac polowych i zasiewów. Krótkie, przemijające cieplejsze okresy nie wystarczą do ogrzania gleby i utrzymywania temperatury zapewniającej szybkie i wyrównane wschody. Termin siewu jest uzależniony przede wszystkim od temperatury gleby i prognozowanej pogody po siewie. Generalnie przyjmuje się, iż im wcześniej, tym lepiej, ale z zastrzeżeniem, iż muszą zaistnieć odpowiednie warunki do kiełkowania nasion.

W optymalnych warunkach rośliny pojawiają się już po 7–10 dniach. Wysiane w chłodną glebę wschodzą choćby kilka tygodni, wigor siewek jest słaby, a szybszy wzrost obserwuje się dopiero po ociepleniu. Wschody przeciągają się również, o ile umieści się nasiona za głęboko. Zwiększa to ryzyko pojawienia się zgorzeli siewek, ponadto sprawia, iż na jednej plantacji rośliny znajdują się w różnych fazach rozwojowych. To z kolei przysparza problemów ze zwalczaniem chwastów. Skuteczność herbicydów jest najwyższa, a fitotoksyczność najniższa, gdy zabiegi są wykonywane na rośliny znajdujące się w podobnej fazie rozwojowej. Zróżnicowanie roślin po piętrowych wschodach pozostaje widoczne do końca okresu wegetacji i negatywnie wpływa na ostateczny plon.

Zbyt głęboki siew rodzi wiele problemów. Fot. A. Ulatowska

Przymrozki a wschody buraka cukrowego – ryzyko i skutki

Siew w optymalnym terminie to podstawa sukcesu, ale aura przez cały czas może stwarzać niespodzianki. Mowa o wiosennych przymrozkach. Występują zwykle w połowie maja i potrafią mocno osłabić rośliny.

Bezpośrednie uszkodzenia występują wtedy, gdy kryształy lodu powstają wewnątrz komórek i niszczą tkanki. Największa wrażliwość buraka na niską temperaturę występuje w trakcie i bezpośrednio po wschodach. W tym okresie już trzy stopnie poniżej zera zwiastują problemy. Uszkodzenia mrozowe mogą narastać, jeżeli jednocześnie nałoży się więcej niesprzyjających czynników, np. przeprowadzone zostaną zabiegi herbicydowe.

Wraz z rozwojem kolejnych par liści tolerancja na przymrozki zwiększa się. W fazie pierwszej pary liści oraz późniejszych krótkotrwałe przymrozki do -5°C nie powodują poważniejszych uszkodzeń, groźne są dopiero dochodzące do -8°C. O przemarznięciu siewek świadczy utrata turgoru, zmiana zabarwienia tkanek, pożółknięcia i zbrunatnienia. Po przymrozkach należy przeprowadzić lustrację realnej obsady roślin. Im szybciej zostanie oszacowana, tym lepiej, ponieważ założenie alternatywnej uprawy wiąże się z dodatkowymi zabiegami agrotechnicznymi, które należy wykonać we właściwym czasie.

W warunkach wczesnego siewu i zimnej wiosny długa ekspozycja roślin na niskie temperatury często skutkuje pojawieniem się na plantacji pośpiechów. To rośliny buraka, które w pierwszym roku wegetacji przeszły stadium jarowizacji i wytworzyły pędy nasienne. Pośpiechy rosną w rzędach buraka cukrowego, a pozostawione w łanie nie tylko konkurują z burakiem o światło, wodę i składniki pokarmowe. Utrudniają zbiór, a ich korzenie w cukrowni są traktowane jako zanieczyszczenie organiczne. Odmiany obecne na rynku są dość odporne na wydawanie pośpiechów. Z jednej jednostki siewnej może wyrosnąć maksymalnie 50 pośpiechów i burakochwastów łącznie (0,05%). Rynek oferuje usługę mechanicznego wyrywania pośpiechów, ale również burakochwastów i innych roślin niepożądanych. Zabieg wykonywany jest z użyciem specjalistycznej maszyny Weedpuller.

Przemarznięta siewka, ale stożek wzrostu pozostał nieuszkodzony. Fot. A. Ulatowska

Uzbroić się w cierpliwość

Przymrozki wstrzymują również wszelkie zabiegi ochrony roślin. Ich skuteczność w takich warunkach może nie być satysfakcjonująca. Ponadto rośliny po stresie mrozowym są osłabione, a aplikacja środków chemicznych może pogłębić uszkodzenia lub wywołać fitotoksyczność. W zmiennych warunkach pogodowych zaleca się szczególną ostrożność, a każdy zabieg powinien zostać poprzedzony dokładnymi oględzinami stanu buraków oraz analizą prognozy pogody.

Mimo iż priorytetem powinno być zwalczanie chwastów w możliwie najwcześniejszych fazach ich wzrostu, to jednak z uwagi na duże ryzyko wystąpienia silnej fitotoksyczności zabiegów nie należy wykonywać na minimum 2 dni przed oraz 2 dni po wystąpieniu przymrozków. Aplikacje herbicydów należy przesunąć także, jeżeli podczas oględzin plantacji stwierdza się liczne ślady uszkodzeń mrozowych, silne żółknięcie liścieni lub uszkodzenia mechaniczne. Eksperci radzą w takim wypadku opóźnić zabieg o kilka dni, pozwalając roślinom na regenerację, a następnie w celu skutecznej redukcji „uciekającego” zachwaszczenia skrócić interwał między kolejnymi zabiegami.

Zgorzel siewek buraka cukrowego – jak ograniczyć straty

Najwcześniejsze zagrożenia wiążą się z porażeniami siewek przez grzybopodobne glonowce z rodzaju Pythium. Atakują one zarodki buraka rozpoczynające procesy kiełkowania i powodują ich szybkie zamieranie. Wywołują zgorzel przedwschodową. Zmiany z oczywistych powodów są niewidoczne gołym okiem. Zostają rozpoznane niejako „po fakcie”, gdy na plantacji pojawiają się puste miejsca.

Okres wrażliwości trwa do momentu wykształcenia liścieni i pojawienia się zawiązków pierwszej pary liści. Od stadium liścieni można obserwować objawy zgorzeli powschodowej. Najgroźniejszym jej sprawcą jest Aphanomyces cochlioides porażający do fazy pękania kory pierwotnej korzenia. W stadium siewki część podliścieniowa brunatnieje, następnie czernieje i zamiera. W efekcie późniejszej infekcji w części podliścieniowej tworzy się charakterystyczne przewężenie, a zdrowa pozostaje jedynie pierwotna wiązka przewodząca. Porażone rośliny realizowane są do momentu oderwania pod własnym ciężarem rozety liściowej (przewężony korzeń nie jest w stanie jej dłużej utrzymać).

Rozwojowi chorób sprzyjają stojąca w redlinach woda, wadliwa struktura gleby, jej ugniecenie i występująca podeszwa płużna. Zaprawy nasienne w pewnym stopniu chronią siewki przed A. cochlioides, ale nie przed innymi patogenami wywołującymi zgorzele.

Należy postawić na metody agrotechniczne. Najskuteczniejsze sposoby to:

  • wybór odmiany o zwiększonej odporności na patogeny,
  • stworzenie odpowiednich warunków kiełkowania i wzrostu młodych roślin,
  • właściwe zmianowanie (uprawa buraka na tym samym polu co 4 lata).

Skracanie płodozmianu zwiększa ryzyko wystąpienia chorób na plantacji, bowiem sprzyja gromadzeniu się w glebie przetrwalników grzybów chorobotwórczych i szkodników glebowych. Żerowanie tych ostatnich prowadzi do powstawania uszkodzeń otwierających drogi infekcji patogenom. Należy niszczyć podeszwę płużną i zapobiegać jej powstawaniu. Nie dopuszczać do niszczenia struktury gleby oraz jej zaskorupienia.

Ekstremalne warunki pogodowe a wschody buraka cukrowego

Jest nieprzewidywalna i nie zawsze współpracuje z rolnikiem w sposób, jaki by sobie życzył. Dla buraka cukrowego w początkowych fazach rozwojowych groźne są nawalne deszcze, silny wiatr oraz gradobicia. Szkody spowodowane wywianiem są zjawiskiem coraz powszechniejszym z uwagi na suche wiosny, utrzymującą się tendencję intensyfikacji uprawy oraz usuwania naturalnych przeszkód (np. zadrzewień i żywopłotów). Silne podmuchy wiatru są szczególnie groźne dla płytko zasianych roślin oraz na pagórkach, z których wiatr wywiewa wierzchnią warstwę gleby i odkrywa nasiona, które w suchych warunkach słabiej kiełkują, a bywa, iż nie kiełkują, wcale.

W dolnej części pagórków problematyczna jest erozja wietrzna i wodna. Wiatr nawiewa z góry pył i przykrywa nasiona zbyt dużą warstwą utrudniającą przebicie siewek. Podobnie dzieje się z glebą niesioną przez strugi deszczu. W niektórych rejonach intensywne opady są dużym problemem. Jednego dnia, w ciągu zaledwie kilku godzin potrafi spaść tyle wody, ile zwykle w ciągu całego miesiąca. Nawalny deszcz prowadzi do powstania zastoisk wodnych, a buraki w takich warunkach żółkną i wolniej rosną. Obfite deszcze rozbijają gruzełkowatą strukturę wierzchniej warstwy gleby, a po szybkim wyschnięciu drobne cząsteczki sklejają się w zwartą, twardą skorupę. Jej utworzenie przed wschodami uniemożliwi przebicie się liścieni na powierzchnię. Młode siewki będą zawijały się pod niemożliwą do pokonania barierą i obumierały.

Nasiona pozostawione na powierzchni – zwłaszcza podczas suszy – nie skiełkują. Fot. A. Ulatowska

Szkodniki buraka cukrowego w fazie wschodów

Największe straty w czasie wschodów powoduje w tej chwili szarek komośnik. Chrząszcze po przebudzeniu są bardzo żarłoczne. Aby osiągnąć dojrzałość płciową i rozpocząć rozmnażanie, muszą uzupełnić zapasy energetyczne. W związku z tym ich zapotrzebowanie na pokarm jest niezwykle duże. Przy licznym występowaniu potrafią w ciągu kilku dni ogołocić całe pole. Obgryzione „do pnia” buraki zamierają. W takiej sytuacji trzeba się liczyć z koniecznością przesiewu. Najbardziej niefortunnym zbiegiem okoliczności jest ponowne pojawienie szarka komośnika na przesianej plantacji. Wówczas opłacalność uprawy stoi pod dużym znakiem zapytania. zwykle jest za późno na kolejny przesiew, poza tym to olbrzymie koszty, których wielu plantatorów już nie zdecyduje się ponieść.

Szarek komośnik to buraczana szarańcza. Zarejestrowano nową broń!

Mimo iż szarek komośnik „zdeklasował rywali”, nie można zapominać, iż młode rośliny mogą być także atakowane przez pchełkę burakową, śmietki, mszyce, okazjonalnie zwójki oraz szkodniki glebowe.

Na młode rośliny czeka również zagrożenie w postaci nicieni glebowych. Buraki na zamątwiczonym polu wolniej rosną i są karłowate. Po wyrwaniu roślin widać dużo korzeni bocznych oraz białe samice mątwika burakowego. Dlatego w przypadku wysokiej populacji szkodnika zaleca się wysiać odmianę tolerancyjną. Rynek oferuje ich wiele, praktycznie każda firma hodowlana ma taką w asortymencie.

Idź do oryginalnego materiału