Początek czerwca i długi weekend otwierający sezon letni tradycyjnie sprzyjają spotkaniom przy grillu.
Z analizy paragonów przygotowanej przez Warsaw Enterprise Institute (WEI) wynika, iż za większość produktów trafiających do koszyka płacimy w tej chwili więcej niż przed rokiem. Największy wzrost odnotowała kiełbasa, której średnia cena podniosła się z 20,84 zł do 28,12 zł/kg, czyli o niemal 35%. Karkówka podrożała z 18,67 do 20,71 zł/kg, co oznacza wzrost o około 11%.
Średnia cena węgla drzewnego i brykietu wzrosła o ponad 13%, do 13,44 zł
Wyższe są również koszty samego rozpalenia ognia. Średnia cena węgla drzewnego i brykietu wzrosła o ponad 13%, do 13,44 zł, a podpałka podrożała o blisko 54%, z 4,82 do 7,41 zł/opakowanie. Część produktów w skali roku potaniała, na przykład boczek kosztuje w tej chwili 20,81 zł/kg, a kaszanka jest tańsza o ponad 30% i kosztuje średnio 1,62 zł/100 g. Ceny chleba i pieczywa rosną w granicach dwuprocentowej inflacji żywnościowej, co można powiązać z wysokimi cenami gazu i prądu ponoszonymi przez piekarnie.
Odmiennie kształtują się ceny piwa. Według danych GUS za kwiecień i maj 2026 r. wskaźnik cen w kategorii napojów alkoholowych i wyrobów tytoniowych wzrósł rok do roku o 6,7% i był to największy wzrost spośród wszystkich grup towarów i usług, podczas gdy ogólny wskaźnik inflacji konsumenckiej wyniósł w tym samym czasie 3,2%. Oznacza to, iż za piwo płacimy odczuwalnie więcej niż przed rokiem.
Polacy piją coraz mniej alkoholu, nierzadko całkowicie z niego rezygnując na rzecz piwa w wariancie zero
Wstępny szybki szacunek GUS wskazuje, iż w maju 2026 r. ogólny wskaźnik cen wyniósł 3,1% rok do roku. Pełne dane w podziale na poszczególne kategorie, w tym napoje alkoholowe, zostaną opublikowane w połowie czerwca.
– Na wyższe ceny alkoholu na półkach składają się dwa czynniki. Pierwszym jest inflacja bazowa i wyższe koszty bieżącego funkcjonowania browarów, drugim zaś zmiany w stawkach akcyzy na wyroby alkoholowe. Branża funkcjonuje od kilku lat w oparciu o tak zwaną mapę akcyzową, czyli rządowy plan zakładający stopniowe, pięcioprocentowe podwyżki akcyzy każdego roku, a wyższy podatek przekłada się wprost na ostateczną cenę towaru w sklepie. Co ciekawe, podwyżki te przypadają na czas, w którym Polacy piją coraz mniej alkoholu, nierzadko całkowicie z niego rezygnując na rzecz piwa w wariancie zero – wyjaśnia Andrzej Strojny, Główny Analityk WEI.

1 godzina temu











