Do unijnego systemu ostrzegania o niebezpiecznej żywności trafiło zgłoszenie, które natychmiast zwróciło uwagę branży mięsnej. Chodzi o wołowinę importowaną z Urugwaju i Argentyny, w której badania laboratoryjne wykazały obecność progesteronu. Informację potwierdził Główny Inspektorat Weterynarii, a sprawa została formalnie zarejestrowana w systemie RASFF jako powiadomienie o potencjalnym zagrożeniu.
Progesteron w mięsie z Urugwaju. Służby uruchamiają system RASFFKontrole po wcześniejszych sygnałach z rynku
Działania służb nie były przypadkowe. Inspekcja Weterynaryjna nasiliła kontrole mięsa z państw trzecich po wcześniejszych nieprawidłowościach wykrytych w surowcu pochodzącym z Brazylii. W efekcie rozszerzono monitoring na inne kierunki importu, w tym państwa Mercosur.
Pobrane próbki wołowiny z Urugwaju i Argentyny poddano szczegółowym analizom. Wyniki potwierdziły obecność hormonu, co automatycznie uruchomiło procedury zgłoszeniowe w ramach systemu RASFF, umożliwiające szybką wymianę informacji między krajami Unii Europejskiej.
RASFF – mechanizm szybkiej reakcji w UE
System RASFF (Rapid Alert System for Food and Feed) to najważniejsze narzędzie bezpieczeństwa żywności w UE. Jego zadaniem jest natychmiastowe przekazywanie informacji o zagrożeniach, tak aby państwa członkowskie mogły gwałtownie reagować – wycofywać produkty z rynku, prowadzić kontrole i ograniczać ryzyko dla konsumentów.
W praktyce każde takie zgłoszenie oznacza zwiększoną czujność zarówno służb kontrolnych, jak i firm przetwórczych.
Mięso spoza UE pod szczególnym nadzorem
Inspekcja Weterynaryjna podkreśla, iż surowiec importowany z państw trzecich wymaga szczególnej kontroli. Wynika to z różnic w przepisach dotyczących stosowania hormonów i metod produkcji.
W krajach Mercosur regulacje w tym zakresie są odmienne niż w Unii Europejskiej, co zwiększa poziom ryzyka. Dlatego zakłady przetwórcze zobowiązane są do uwzględniania takich zagrożeń w swoich systemach bezpieczeństwa żywności, a powiatowi lekarze weterynarii kontrolują sposób wykorzystania importowanego surowca.
Progesteron – naturalny hormon, trudny w interpretacji
Kluczową kwestią pozostaje interpretacja wyników badań. Progesteron jest hormonem naturalnie występującym w organizmach zwierząt, dlatego jego obecność w mięsie nie musi automatycznie oznaczać nielegalnego stosowania.
Problem polega jednak na braku jednoznacznych norm odniesienia. Poziom tego hormonu może się różnić w zależności od wieku, płci czy stanu fizjologicznego zwierzęcia, co utrudnia jednoznaczną ocenę, czy mamy do czynienia z naturalnym zjawiskiem, czy potencjalnym naruszeniem przepisów.
Branża w trybie podwyższonej ostrożności
Choć na obecnym etapie nie ma dowodów na nadużycia, sytuacja wymusza zwiększoną ostrożność. Zakłady mięsne muszą dokładniej analizować ryzyko, a służby weterynaryjne intensyfikują kontrole.
Dla rynku oznacza to przede wszystkim większą presję na transparentność i bezpieczeństwo łańcucha dostaw. Każde takie zgłoszenie w systemie RASFF działa jak sygnał ostrzegawczy – nie tylko dla importerów, ale dla całej branży.
Sprawa w toku. Kontrole będą kontynuowane
Zgłoszenie dotyczące wołowiny z Urugwaju i Argentyny nie przesądza o naruszeniu prawa, ale jasno pokazuje, iż system kontroli działa i reaguje na potencjalne zagrożenia. Inspekcja Weterynaryjna prowadzi dalsze działania wyjaśniające, a branża pozostaje w stanie wzmożonej czujności.
W realiach rosnącego importu z państw spoza UE podobne przypadki mogą pojawiać się częściej. najważniejsze pozostaje jedno – szybka reakcja i skuteczny nadzór nad bezpieczeństwem żywności.

1 godzina temu











