Rynek trzody chlewnej wszedł w drugą połowę sierpnia bez większych zmian w cennikach tuczników, ale pod powierzchnią widać coraz wyraźniejsze sygnały ożywienia. W Niemczech cena referencyjna świń rzeźnych pozostała na poziomie 1,60 euro/kg wbc, a w Polsce stawki za klasę E utrzymują się w pobliżu 7 zł/kg. Zupełnie inaczej wygląda rynek prosiąt, gdzie ceny ponownie mocno poszły w górę.
Prosięta mocno drożeją. Czy to zapowiedź lepszych cen tuczników?– Na rynku tuczników mamy w tej chwili względną równowagę. Mimo większej podaży świń do uboju w Niemczech nie doszło do presji na obniżenie ceny referencyjnej. To pokazuje, iż popyt jest w stanie absorbować bieżącą podaż – komentuje Aleksander Dargiewicz, prezes POLPIG.
Niemcy utrzymują 1,60 euro. Rynek wytrzymał większą podaż
Najważniejszym sygnałem dla europejskiego rynku wieprzowiny pozostaje decyzja niemieckiego zrzeszenia VEZG. Na okres od 20 do 26 sierpnia 2026 roku cena referencyjna tuczników została utrzymana na poziomie 1,60 euro/kg wbc.
To istotne, ponieważ na rynek trafia więcej świń rzeźnych. Mimo wzrostu podaży zakłady mięsne nie wymusiły jednak korekty cenników w dół.
– Utrzymanie ceny VEZG na poziomie 1,60 euro przy rosnącej liczbie świń rzeźnych należy traktować jako sygnał stabilizacji. Niemiecki rynek jest w tej chwili dobrze zbilansowany i nie widać nadwyżki żywca, która wymuszałaby obniżki – wskazuje Aleksander Dargiewicz.
Dla polskich producentów sytuacja za Odrą ma szczególne znaczenie. Niemieckie notowania pozostają jednym z najważniejszych punktów odniesienia przy ustalaniu krajowych cen skupu.
W Polsce tuczniki przez cały czas w pobliżu 7 zł/kg
Na krajowym rynku 34. tydzień roku również nie przyniósł gwałtownych zmian. Większość zakładów pozostawiła ceny na poziomie z poprzedniego tygodnia, choć w pojedynczych cennikach pojawiły się niewielkie korekty.
Za tuczniki w klasie E zakłady oferują w tej chwili stawki oscylujące wokół 7,00 zł/kg. przez cały czas jednak występują zauważalne różnice pomiędzy poszczególnymi odbiorcami.
– Polski rynek podąża w tej chwili za sytuacją w Niemczech. Przy stabilnej cenie VEZG trudno oczekiwać gwałtownych ruchów także w krajowych cennikach. Dla producentów ważne jest przede wszystkim to, iż na razie nie pojawia się presja na wyraźne spadki – ocenia prezes POLPIG.
Europa podnosi ceny. W kilku krajach podwyżki są wyraźne
Choć w Niemczech ceny zatrzymały się na dotychczasowym poziomie, w innych częściach Europy Zachodniej przez cały czas obserwowane jest odbicie.
Według danych ISN w ciągu tygodnia cena wzrosła:
- w Austrii o 0,10 euro/kg do 1,66 euro/kg,
- w Belgii o 0,09 euro/kg do 1,57 euro/kg,
- w Holandii o 0,08 euro/kg do 1,45 euro/kg,
- we Francji o 0,06 euro/kg do 1,89 euro/kg.
Pokazuje to, iż europejski rynek wieprzowiny nie jest jednolity. Niemcy weszły w fazę stabilizacji, podczas gdy w części państw ceny przez cały czas nadrabiają wcześniejsze spadki.
– Wzrosty widoczne w kilku krajach pokazują, iż sytuacja podażowo-popytowa w Europie poprawiła się. Nie wszędzie skala zmian jest taka sama, ale kierunek na wielu rynkach jest w tej chwili korzystniejszy dla producentów niż jeszcze kilka tygodni temu – zaznacza Aleksander Dargiewicz.
Prosięta mocno w górę. Tutaj dzieje się znacznie więcej
Najbardziej dynamiczne zmiany dotyczą jednak nie tuczników, ale prosiąt. Ceny materiału do dalszego tuczu ponownie wzrosły, i to zarówno w Polsce, jak i na najważniejszych rynkach europejskich.
Importowane z Danii prosięta o masie 30 kg osiągnęły średnio 219 zł/szt., czyli o 4,88 zł więcej niż tydzień wcześniej.
Jeszcze większy wzrost zanotowano w przypadku prosiąt krajowych. Ich średnia cena zwiększyła się o 7,55 zł, osiągając 255 zł/szt.
Mocne podwyżki widać również za granicą. Niemieckie VEZG podniosło notowania prosiąt o kolejne 5 euro, do 46 euro za sztukę o masie 28 kg. W Holandii cena wzrosła do 32 euro za 25 kg.
– Rynek prosiąt daje w tej chwili zdecydowanie mocniejszy sygnał niż rynek tuczników. Kolejne podwyżki mogą świadczyć o rosnącym zainteresowaniu wstawieniami i lepszych oczekiwaniach producentów dotyczących opłacalności tuczu w kolejnych miesiącach – mówi prezes POLPIG.
Droższe prosięta to dobry znak, ale także wyższy koszt produkcji
Wzrost cen prosiąt można interpretować jako poprawę nastrojów w sektorze, jednak dla gospodarstw prowadzących tucz otwarty oznacza on również wyższy koszt rozpoczęcia kolejnego cyklu produkcyjnego.
Przy wzrastających cenach materiału do tuczu coraz większego znaczenia nabiera więc relacja między ceną zakupu prosięcia, kosztami paszy i pozostałymi wydatkami a oczekiwaną ceną sprzedaży tucznika za kilka miesięcy.
– Wysoka cena prosiąt pokazuje, iż rynek oczekuje korzystniejszej sytuacji w kolejnych tygodniach, ale jednocześnie podnosi próg opłacalności tuczu. Producent musi więc bardzo dokładnie kalkulować koszty, ponieważ droższe wstawienie wymaga później odpowiednio wysokiej ceny żywca – podkreśla Aleksander Dargiewicz.
Co dalej z cenami świń?
Na razie nie ma sygnałów wskazujących na gwałtowną zmianę sytuacji na rynku tuczników. Niemcy utrzymały cenę mimo większej podaży świń rzeźnych, a polskie zakłady również nie zdecydowały się na większe korekty.
Jednocześnie gwałtownie rosnące ceny prosiąt pokazują, iż producenci zaczynają z większym optymizmem patrzeć na perspektywy rynku.
– Najbliższe tygodnie pokażą, czy stabilizacja na rynku tuczników przerodzi się w kolejny ruch cenowy. w tej chwili podaż i popyt pozostają względnie zrównoważone, natomiast bardzo wyraźny wzrost cen prosiąt wskazuje, iż oczekiwania dotyczące dalszej części roku są coraz lepsze – podsumowuje prezes POLPIG.

2 godzin temu




![Zakupy nawozów lekko drgnęły. Oto aktualne ceny saletry, mocznika i Polifoski [SONDA]](https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/24/596482.webp)










