Protesty rolnicze: Wielka Brytania: „Wojna o handel” – kryzys systemowy w rolnictwie

2 godzin temu
Zdjęcie: Protesty rolnicze - Wielka Brytania


Fala protestów rolniczych przetacza się przez Europę, a brytyjscy rolnicy, mimo Brexitu, zmagają się z analogicznymi problemami: brak opłacalności produkcji i bezwład decyzyjny.

Kontekst europejski: Bezsilność wobec Komisji?

W Unii Europejskiej cały żal wylewany jest bezpośrednio na Komisję Europejską. Głównym zarzutem jest bezwład we wdrażaniu realnych rozwiązań oraz polityka klimatyczna i handlowa, które wpływają na brak opłacalności produkcji zbóż i żywca.

Sytuacja w Polsce: Podobne wektory niezadowolenia

W Polsce protesty rolnicze również występują przeciwko dyktatowi cenowemu i polityce Unii, ale ich żale często kierują się też do rządu krajowego, w kontekście lokalnych problemów, na przykład zwrotu akcyzy, „dziurawa granica”.

Brytyjski paradoks: Eskalacja i zagrożenie dla konsumentów

Paradoks Wielkiej Brytanii polega na tym, iż mimo opuszczenia UE i teoretycznie krótszej drogi decyzyjnej, brak opłacalności jest tak samo istotny. Tamtejsi rolnicy protestują przeciwko polityce rządu oraz dyktatowi sieci handlowych.

Eskalacja protestów przybiera na sile, prowadząc do blokowania centrów dystrybucyjnych. Ta forma nacisku może w dłuższym terminie zagrozić dostępności towarów żywnościowych w największych sieciach handlowych, przez co konsumenci bezpośrednio odczują skalę problemów rolnictwa.

Redakcja Agroprofil / Źródła: FarmingUK, Farmers Guardian, dane rynkowe.

Idź do oryginalnego materiału