Przedni napęd do C-360 – możliwe opcje i ceny. Czy to ma sens?

3 godzin temu

Opcji napędu do Ursusa C-360 jest co najmniej kilka; na rynku znajdziemy zestawy bazujące zarówno na podzespołach z ciężarówek jak i autorską konstrukcję. Sprawdzamy zatem, jakie są dostępne możliwości.

Napęd do C-360 “na Roburze” lub “na UAZ-ie”

Bardzo popularnym wariantem pozwalającym na poprawienie trakcji poczciwej sześćdziesiątki jest montaż napędu bazującego na konstrukcji mostu pochodzącej z ciężarówek Robur. Po pewnych modyfikacjach te niezwykle masywne podzespoły z powodzeniem trafiają do ciągników. Koszt takiej modyfikacji zakładając montaż we własnym zakresie to ok. 10,5 tys. zł.

Tańszą, ale i lżejszą opcją będzie montaż napędu bazującego na moście z samochodów UAZ. Za taki wariant zapłacimy ok. 7,5 tys. zł. Co ważne, zestaw ten nie jest przeznaczony do współpracy z ładowaczem czołowym.

W obydwu przypadkach otrzymujemy całe zestaw do montażu wraz z m.in. wałami napędowymi, kołyskami i przystawkami do skrzyń biegów, zaś w opcji dostępne są m.in. siłowniki hydrauliczne do wspomagania.

Napęd do C-360 “na Starze”

Wyższy koszt, ale też nieco większe możliwości. Za zestaw oparty na moście z ciężarówki Stara zapłacimy ok. 15 tys. zł, a już w standardzie dostaniemy siłownik hydrauliczny do wspomagania. Producent podzespołu oferuje 18- lub 20-calowe felgi, co daje nieco większe możliwości jeżeli chodzi o prześwit. W przeciwieństwie do poprzednich wariantów, duży rozmiar przednich kół ciągnika poza lepszym prześwitem tworzy też korzystne proporcje ciągnika.

Nowy napęd do C-360

Ciekawą opcją jest nowy napęd do C-360. Produkcją takiego podzespołu zajmuje się w Polsce adekwatnie tylko jedna firma wykorzystująca zupełnie nowe odlewy, półosie i zwrotnice. Za taki wariant przyjdzie nam zapłacić niespełna 15 tys. zł brutto. Może nie jest najtaniej, ale w zamian otrzymujemy fabryczny produkt z, jak deklaruje producent, najlepszym kątem skrętu na rynku.

Czy warto?

Czy jednak montaż przedniego napędu do Ursusa C-360 to gra warta świeczki? Oczywiście wspomniane opcje niebywale zwiększą możliwości trakcyjne naszych ciągników, ale nie zwiększą ograniczonej przecież mocy silnika, który pozostanie teraz wąskim gardłem. Ponadto masywne obudowy mechanizmów różnicowych na przednich osiach w wymienionych zestawach dość skutecznie ograniczają prześwit.

Kolejna sprawa to uzasadnienie ekonomiczne takiej modyfikacji raz w kontekście użytkowania, dwa, sytuacji rynkowej. W pierwszym przypadku na pytanie o takie uzasadnienie każdy użytkownik powinien odpowiedzieć sobie sam, w drugim o ile spojrzymy na sytuację rynkową, to zakup C-360 w niezłym stanie to koszt rzędu ok. 30 tys. zł, a warianty z dołożonym napędem będą kosztowały od ok. 40 tys. zł, więc przy ewentualnej odsprzedaży raczej wiele nie stracimy.

Idź do oryginalnego materiału