Lodówka to jedno z nielicznych urządzeń w domu, które pracuje bez przerwy: 24 godziny na dobę, 365 dni w roku. Potrafi pochłonąć spory procent całego rachunku za energię elektryczną. Gdy ceny energii w Polsce z roku na rok rosną, instynktownie szuka się oszczędności. Pomóc w tym może odpowiednie ustawienie urządzenia, które zabezpieczy je też przed kosztowną awarią.
Przesuń lodówkę o kilka centymetrów i zaoszczędź tysiące złotych

Okazuje się jednak, iż walka o niższe rachunki nie musi kosztować ani grosza. Czasami kluczem do sukcesu jest nie nowoczesna technologia, ale prosty ruch o zaledwie pięć centymetrów. Jak to możliwe i gdzie kryję się haczyk?
Mały krok, wielka ulga
Głównym problemem współczesnych kuchni jest zbyt ciasne ustawienie lodówki. Chętnie dosuwa się urządzenie maksymalnie do ściany lub zostaje szczelnie zabudowane. To błąd.
Z tyłu wielu chłodziarek znajduje się kratka skraplacza, której zadaniem jest odprowadzania ciepła wyciąganego ze środka urządzenia. Inne lodówki oddają ciepło na boki.
ZOBACZ: Tak drogo jeszcze nie było. Benzyna 98 z rekordową stawką od początku CPN
Jeśli urządzenie stoi zbyt blisko ścian, gorące powietrze zostaje po prostu zablokowane. Efekt? Kompresor musi pracować na wyższych obrotach. To podbija rachunki za prąd oraz skraca żywotność całego silnika.
Jak podaje portal energetyczny Energuide, kratka skraplacza z tyłu lodówki potrzebuje swobodnego dostępu powietrza. Należy pozostawić 5-10 cm odstępu między nią a ścianą. Co więcej, już wzrost temperatury w pomieszczeniu o 1 st. C. może zwiększyć zużycie energii lodówki o 3 proc.
Kosztowna wymiana kompresora. Gwarancja nie działa
Sami producenci w instrukcjach obsługi zawierają wymóg pozostawienia kilku centymetrów wolnego miejsca wokół lodówek. Jego brak jest podstawą do nieuznania gwarancji. Często bywa tak w przypadku zepsutych kompresorów, które objęte są wydłużoną gwarancją sięgającą od 10 do choćby 20 lat. jeżeli serwisant zauważy, iż lodówka jest zbyt ciasno obudowana, nie wymieni za darmo urządzenia.
Przeładowana lodówka to kolejny cichy pożeracz prądu. Gdy produkty szczelnie wypełniają półki, zimne powietrze nie może swobodnie krążyć między poziomami. Otwory wentylacyjne zostają zablokowane, kompresor pracuje intensywniej, a oszronienie postępuje szybciej.
ZOBACZ: Zakładają kamery i piorą, odkurzają czy zmywają w domu. A firmy im płacą
Lodówka powinna być wypełniona max. 70-80 proc. pojemności. Przy tej ilości urządzenie utrzymuje stabilną temperaturę i pracuje wydajnie niezależnie od pory roku.
Inaczej wygląda sytuacja w przypadku zamrażarki. Zbyt mała ilość produktów działa na niekorzyść. Przy każdym otwarciu ucieka zimne powietrze.
Warto sprawdzić uszczelkę
Warstwa szronu na wewnętrznych ściankach zamrażarki działa jak izolator termiczny. Już 2 mm szronu może zwiększyć zużycie energii o ok. 10 proc. Najczęstszą przyczyną powstawania lodowej skorupy jest zużyta lub brudna uszczelka w drzwiach, przez którą do środka stale dostaje się ciepłe i wilgotne powietrze z kuchni.
Aby to sprawdzić, wystarczy włożyć kartkę papieru między drzwi a obudowę i zamknąć lodówkę. jeżeli kartka wysuwa się bez oporu, uszczelkę należy umyć ciepłą wodą. jeżeli to nie pomoże - wymienić.
Ile stopni to "w sam raz"?
Ostatnim krokiem do zatrzymania gotówki w kieszeni jest racjonalne ustawienie termostatu.
ZOBACZ: Podwodne tunele niszczeją szybciej niż zakładano. Gigantyczne inwestycje zagrożone
Optymalna temperatura do bezpiecznego przechowywania żywności w chłodziarce według Amerykańskiego Departamentu Energii wynosi od 3 do 4 st. C.
W przypadku zamrażalnika standardem jest -18 st. C. Ustawienie niższych wartości nie przedłuży świeżości produktów, zmusi tylko urządzenie do cięższej pracy.

1 godzina temu













