Przyszłość rolnictwa po 2027. Dopłaty i zmiany UE

1 godzina temu

Przyszłość rolnictwa po 2027 budzi coraz większe obawy, ponieważ rolnicy i eksperci mówią o zmianach w dopłatach oraz polityce UE. Podczas EKMA 2026 w Żninie padły mocne słowa o niepewności rynku i kierunku zmian. Rolnicy oczekują jasnych zasad, jednak wiele wskazuje na trudniejsze warunki działania.

Przyszłość rolnictwa po 2027 staje się jednym z najważniejszych tematów w branży, ponieważ decyzje podejmowane dziś wpłyną na produkcję, inwestycje i dochody gospodarstw. Dlatego uczestnicy kongresu EKMA 2026 podkreślali potrzebę konkretów, a także stabilnych zasad, które pozwolą planować rozwój.

Rolnictwo na zakręcie systemowym

Roman Wiatrowski, Prezes Zarządu Związku Pracodawców – Dzierżawców i Właścicieli Rolnych zwrócił uwagę, iż sytuacja rolnictwa wymaga zdecydowanych działań. Jak wcześniej pisaliśmy, organizatorzy — Polska Federacja Rolna oraz Związek Pracodawców – Dzierżawców i Właścicieli Rolnych uważają, iż mamy w tej chwili w rolnictwie chaos systemowy.

Prezes Wiatrowski wskazał problemy, które najbardziej dotykają rolników. Wśród nich wymienił produkcję zwierzęcą, suszę oraz ograniczenia administracyjne.

Tematem jest przyszłość rolnictwa po 2027 roku i to, co boli rolników„.

Zwrócił również uwagę na znaczenie dużych gospodarstw.

Nie chcemy, żeby państwo ograniczało te duże gospodarstwa, które rzutują na produkcję rolną„.

Duże i małe gospodarstwa – wspólna rola

Przyszłość rolnictwa po 2027 wymaga wg dr. Czesława Siekierskiego nowych źródeł dochodu, takich jak fotowoltaika i biogazownie, które mogą wspierać rozwój gospodarstw

fot. Daniel Biernat

Czesław Siekierski, Poseł na Sejm RP, były minister rolnictwa i rozwoju wsi podkreślił, iż struktura rolnictwa w Polsce jest zróżnicowana. Jednak zarówno duże, jak i małe gospodarstwa pełnią ważne funkcje.

Duże gospodarstwa są bardziej rynkowe i zapewniają rozwój eksportu„.

Z kolei mniejsze zwiększają bezpieczeństwo żywnościowe.

Małe gospodarstwa wpływają na bezpieczeństwo żywnościowe„.

Jednocześnie wskazał potrzebę dodatkowych źródeł dochodu.

Fotowoltaika czy biogazownie mogą być istotnym źródłem dochodów„.

Dlatego rozwój obszarów wiejskich powinien obejmować nie tylko produkcję, ale także energetykę.

Rolnicy chcą wiedzieć, co dalej

Wiesław Czarnecki, pełnomocnik Marszałka Województwa kujawsko-pomorskiego jasno określił oczekiwania rolników z regionu.

Przede wszystkim chcą wiedzieć, jak to będzie po 2027 roku„.

Ponieważ rolnicy planują inwestycje z wyprzedzeniem, potrzebują stabilnych informacji. Dlatego decyzje Komisji Europejskiej mają ogromne znaczenie dla przyszłości gospodarstw. Brak jasnych wytycznych powoduje niepewność, a ta przekłada się na ograniczenie inwestycji na wsiach.

Dopłaty przez cały czas ważne dla gospodarstw

„W mojej ocenie dopłaty są jakąś gwarancją przychodu naszych rolników, w szczególności małych gospodarstw. Jest to jednak taka poduszka dochodu, która gwarantuje formę wsparcia, którą rolnicy mogą przeznaczyć właśnie na działalność rolniczą” – uważa Magdalena Kiciak-Kucharska

fot. Daniel Biernat

Magdalena Kiciak-Kucharska, zastępca Prezesa Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa wskazała, iż dopłaty pełnią istotną funkcję dochodową.

Dopłaty są gwarancją przychodu, szczególnie dla małych gospodarstw„.

Zwróciła uwagę na skalę systemu wsparcia w postaci dopłat.

Mamy około 1,2 mln wniosków rocznie„.

Jednocześnie podkreśliła, iż większość gospodarstw to małe jednostki.

73% gospodarstw to te do 5–10 hektarów„.

Dlatego utrzymanie dopłat pozostaje ważne dla stabilności finansowej rolników.

Przyszłość rolnictwa po 2027 w UE

„Środków będzie dla rolnictwa w następnej siedmiolatce istotnie mniej niż do tej pory. Te zaklinania pana ministra Krajewskiego, iż tych środków będzie dużo, bo on tam sumuje różne elementy, to jest wszystko między bajki włożyć”

fot. Daniel Biernat

Przyszłość rolnictwa po 2027 według Jana Krzysztofa Ardanowskiego, posła na Sejm RP, Przewodniczącego Rady Rolnictwa i Obszarów Wiejskich przy Prezydencie RP Karolu Nawrockim, nie rysuje się optymistycznie.

Rolnictwo jest na dramatycznym historycznym zakręcie„.

Zwrócił uwagę na politykę Unii Europejskiej.

Nie ma pewności, czy to rolnictwo przetrwa„.

Jednocześnie skrytykował uzależnienie Europy od importu żywności: „Jak można uzależnić wyżywienie 500 milionów ludzi od zewnętrznych dostaw„.

J.K. Ardanowski uważa, iż niedługo zajdą istotne zmiany w systemie finansowania. Według Ardanowskiego środków będzie mniej, a drugi filar praktycznie zniknie. Oznacza to, iż rolnicy będą musieli walczyć o środki w nowych programach.

Rynek zamiast dotacji?

Ardanowski podkreślił także, iż dochody rolników powinny pochodzić głównie z rynku — z produkcji i sprzedaży.

Jednocześnie wskazał nowe kierunki rozwoju.

Rolnicy powinni otrzymywać wynagrodzenie za usługi społeczne i środowiskowe„.

Dlatego przyszłość rolnictwa może opierać się nie tylko na produkcji, ale także na dodatkowych funkcjach gospodarstw.

Sczegółowo przedstawił do podczas rozmowy z naszym portalem, obejrzyj film z udziałem naszych rozmówców i dowiedz się więcej!⇓

Przyszłość rolnictwa po 2027 – czas decyzji

Przyszłość rolnictwa po 2027 zależy od decyzji politycznych oraz kierunku zmian w Unii Europejskiej. Rolnicy oczekują stabilnych zasad, jednak pojawia się coraz więcej niepewności.

Podsumowując, dopłaty przez cały czas będą ważne, ale ich wielkość, a przez to i rola z pewnością się zmienią. Jednocześnie rośnie znaczenie rynku, energii oraz usług dodatkowych. Dlatego gospodarstwa muszą przygotować się na nowe warunki i większą konkurencję.

Idź do oryginalnego materiału