Ptaki zjadają zasiewy, a odszkodowań brak. Jest ruch ministerstwa

2 godzin temu

Rolnicy od lat alarmują, iż stada dzikich ptaków potrafią w krótkim czasie zniszczyć znaczną część zasiewów. Największe problemy występują m.in. na plantacjach kukurydzy, zbóż, rzepaku i roślin strączkowych. Mimo rosnącej skali szkód przez cały czas nie istnieje powszechny system rekompensat, który pozwalałby producentom odzyskać poniesione straty.

Ptaki zjadają zasiewy, a odszkodowań brak. Jest ruch ministerstwa

Krajowa Rada Izb Rolniczych ponownie zwróciła się o zmianę przepisów. Ministerstwo Klimatu i Środowiska przyznaje, iż problem wymaga rozwiązania, ale jednocześnie wskazuje, iż wypłata odszkodowań nie powinna odbywać się automatycznie.

Rolnicy chcą rozszerzenia odpowiedzialności Skarbu Państwa

Samorząd rolniczy domaga się nowelizacji przepisów, która objęłaby szkody powodowane przez dzikie ptactwo systemem rekompensat. Obecne regulacje nie zapewniają rolnikom pełnej ochrony przed stratami wywoływanymi przez ptaki żerujące na polach.

Problem dotyczy szczególnie gospodarstw położonych w pobliżu zbiorników wodnych, terenów podmokłych, rezerwatów przyrody oraz miejsc koncentracji gęsi, żurawi, łabędzi i innych gatunków chronionych.

W takich lokalizacjach straty mogą powtarzać się każdego roku. Rolnicy mają jednak ograniczone możliwości odstraszania ptaków, zwłaszcza gdy są to gatunki objęte ochroną.

Projekty ustaw zostały połączone

Ministerstwo Klimatu i Środowiska poinformowało, iż prace dotyczące zmian w przepisach prowadzone są w Sejmie. Dwa poselskie projekty ustaw, pierwotnie oznaczone jako druki nr 258 i 1387, zostały połączone w jeden projekt – druk nr 1661.

Projekt ma dotyczyć m.in. zasad odpowiedzialności za szkody wyrządzane przez dzikie zwierzęta i ptaki. Na razie nie oznacza to jednak, iż nowe rekompensaty zostały już przyjęte.

Resort podkreślił, iż dalszy los proponowanych rozwiązań zależy od prac parlamentarnych oraz stanowiska innych ministerstw, w tym resortu rolnictwa.

Resort wskazuje dwa możliwe rozwiązania

Według Ministerstwa Klimatu i Środowiska szybkim sposobem ograniczenia problemu mogłyby być dwa mechanizmy.

Pierwszym są dopłaty finansowane z funduszy unijnych, szczególnie w przypadku szkód dotyczących sektora rybackiego. Drugim rozwiązaniem miałoby być dofinansowanie składek ubezpieczeniowych przez Skarb Państwa, obejmujące szkody powstałe wskutek żerowania dzikiego ptactwa.

Taki system działałby podobnie do dopłat do ubezpieczeń upraw rolnych. Rolnik zawierałby polisę, a część składki pokrywałby budżet państwa.

Ministerstwo zaznacza, iż podobne rozwiązanie mogłoby zostać wdrożone szybciej niż rozbudowany system bezpośrednich odszkodowań.

Nie będzie automatycznej wypłaty za każdą szkodę

Jednym z postulatów rolników jest rozszerzenie art. 126 ustawy o ochronie przyrody. Przepis ten określa odpowiedzialność Skarbu Państwa za szkody powodowane przez wybrane gatunki zwierząt objętych ochroną.

Ministerstwo przypomniało jednak stanowisko Trybunału Konstytucyjnego z 21 lipca 2014 roku. Trybunał uznał wówczas, iż wypłata odszkodowań nie powinna następować całkowicie automatycznie.

Oznacza to, iż przy ocenie prawa do rekompensaty mogą być brane pod uwagę działania podejmowane przez właściciela gospodarstwa w celu ograniczenia szkód.

W praktyce rolnik mógłby być zobowiązany do wykazania, iż stosował dostępne metody zabezpieczania upraw, np. urządzenia odstraszające, regularne patrolowanie pól lub inne działania prewencyjne.

Problem w tym, iż skuteczne zabezpieczenie pól jest trudne

Stanowisko dotyczące konieczności prewencji może budzić wątpliwości producentów. W przypadku dużych stad ptaków dostępne metody odstraszania często przynoszą jedynie krótkotrwałe efekty.

Ptaki gwałtownie przyzwyczajają się do armatek hukowych, sylwetek drapieżników, taśm odblaskowych czy urządzeń dźwiękowych. Zabezpieczenie dużych areałów wymaga także czasu, pracy oraz dodatkowych nakładów finansowych.

Rolnicy wskazują ponadto, iż nie mogą podejmować dowolnych działań wobec gatunków chronionych. Każdy system odszkodowawczy powinien więc uwzględniać realne możliwości ochrony plantacji, a nie wyłącznie formalny obowiązek prowadzenia prewencji.

Jest wstępne porozumienie w sprawie zmian

Ministerstwo poinformowało, iż 25 czerwca 2026 roku odbyło się spotkanie z parlamentarzystami poświęcone projektowanym ustawom.

Przedstawiciele resortu zaprezentowali swoje stanowisko oraz rekomendowane poprawki. Według przekazanych informacji podczas rozmów osiągnięto wstępne porozumienie.

Nie oznacza to jeszcze uchwalenia konkretnych rozwiązań, ale może otworzyć drogę do kontynuowania prac nad systemem pomocy dla poszkodowanych gospodarstw.

Resort klimatu liczy również na przychylne stanowisko Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Pellet droższy w Polsce niż za granicą. Letni skok cen wywołał alarm przed sezonem grzewczym

Rolnicy przez cały czas bez pewnej rekompensaty

Na obecnym etapie producenci nie otrzymali jeszcze jasnej odpowiedzi, kiedy i na jakich zasadach mogliby ubiegać się o zwrot strat wyrządzonych przez dzikie ptaki.

Wciąż nie wiadomo, czy podstawą przyszłego systemu będą bezpośrednie odszkodowania, dotowane ubezpieczenia, środki unijne czy połączenie kilku mechanizmów.

Dla rolników najważniejsze jest jednak to, aby nowe przepisy obejmowały rzeczywiste straty w produkcji i nie przerzucały całej odpowiedzialności za ochronę pól na gospodarstwa.

Bez konkretnych regulacji problem będzie narastał, szczególnie na terenach, na których liczebność dzikiego ptactwa rośnie, a możliwości legalnego ograniczania szkód są niewielkie.

Idź do oryginalnego materiału