Warszawa, 30.01.2026 (ISBnews) – PZU szacuje, iż wzrost PKB w IV kwartale ubiegłego roku wyniósł ok. 4,2% w ujęciu rocznym wobec 3,8% kwartał wcześniej, poinformował główny ekonomista spółki Dawid Pachucki. Byłby to najszybszy wzrost PKB od drugiej połowy 2022 r.
„Po słabszym listopadzie w grudniu wyniki miesięcznych indykatorów sytuacji gospodarczej w kraju zaskoczyły pozytywnie. Szacujemy, iż realny wzrost PKB w ostatnim kwartale ubiegłego roku wyniósł ok. 4,2%, a perspektywy aktywności gospodarczej na bieżący rok pozostają dobre. Wciąż silny jest popyt krajowy, w tym konsument, którego siłę nabywczą wspiera coraz niższa inflacja. Mimo słabszych w ostatnich miesiącach wyników badań koniunktury w globalnym przetwórstwie, twarde dane z europejskiego przemysłu wciąż pozostają dobre. To z kolei wspiera wyniki naszych krajowych wytwórców” – napisał Pachucki w komentarzu do danych GUS.
Zgodnie z danymi GUS, produkcja sprzedana przemysłu w grudniu wzrosła w Polsce o 7,3% r/r, tj. istotnie powyżej mediany prognoz rynkowych (+2,8%). W dwucyfrowym tempie rosła produkcja dóbr inwestycyjnych (+17,1%). Solidne, ok. 8% r/r tempo wzrostu odnotowano też w przypadku produkcji dóbr konsumpcyjnych. Po odsezonowaniu, miesięczny przyrost produkcji w cenach stałych sięgnął 2,1%, co było drugim najwyższym tempem m/m w 2025 r. po +4,1% z września. Pozytywnie zaskoczyły też wyniki produkcji budowlano-montażowej i sprzedaży detalicznej. Wolumen pierwszego agregatu zwiększył się r/r o 4,5% przy konsensusie prognoz sugerującym brak zmian względem poziomu z grudnia 2024. Druga ze wspominanych kategorii ekonomicznych, wspierana utrzymującym się wysokim popytem na dobra trwałego użytku, wzrosła realnie w grudniu o 5,3% r/r – przy prognozach wskazujących na +5,2%, ocenił ekonomista.
„Dobre wyniki krótkookresowych indykatorów aktywności gospodarczej pozwalają szacować, iż realne tempo wzrostu PKB w czwartym kwartale ubiegłego roku przyspieszyło do ok. 4,2% w ujęciu rocznym z 3,8% w trzecim kwartale. Byłby to najszybszy wzrost PKB od drugiej połowy 2022 r., przy czym musimy pamiętać, iż wcześniejszym wysokim tempom sprzyjało wychodzenie światowych gospodarek z pandemicznego dołka. Naszym zdaniem, w strukturze PKB powinniśmy zobaczyć utrzymanie wysokiego wkładu popytu krajowego, w tym głównie spożycia. Inwestycje pewnie też rosły realnie, choć według nas nieco wolniej niż w trzecim kwartale, a ich wyraźniejszego przyspieszenia spodziewamy się bardziej w połowie obecnego roku. Nasze szacunki potwierdzają wstępne dane o wyniku PKB skali całego 2025 r., opublikowane przez GUS na koniec stycznia. Tak jak się spodziewaliśmy, średnioroczna zmiana zagregowanej aktywności gospodarczej w kraju w ujęciu realnym wyniosła +3,6% po +3% zanotowanych przez GUS w 2024 r.” – czytamy dalej.
Wg Pachuckiego warto odnotować, iż rozpędzającej się krajowej gospodarce, gdzie istotną rolę odgrywa popyt wewnętrzny, towarzyszy spadkowy trend inflacji. W grudniu CPI r/r spadła w Polsce do 2,4% z 2,5% w listopadzie. W ujęciu miesięcznym wszystkie publikowane przez NBP indeksy inflacji bazowej albo utrzymały poziom z listopada (15% średnia obcięta i indeks po wyłączeniu cen żywności i energii), albo spadły (o 0,1% – indeks po wyłączeniu cen najbardziej zmiennych oraz indeks po wyłączeniu cen administrowanych).
„Dane o inflacji za styczeń poznamy dopiero w połowie lutego, ale na bazie dostępnych wskaźników spodziewamy się kolejnego silnego spowolnienia inflacji CPI, gdzieś w okolice 2% Wprawdzie posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej zakończy się w lutym przed ogłoszeniem przez GUS inflacji za styczeń, ale analitycy NBP dysponują profesjonalnym warsztatem i też już pewnie widzą, co dzieje się z cenami w styczniu. o ile i oni wyszacują kolejne silne spowolnienie CPI r/r, RPP nie musi czekać i już w lutym może zmniejszyć koszt pieniądza w kraju (pewnie o 25 pb.), dostrajając parametry polityki pieniężnej do tendencji w cenach” – napisał.
Spadająca inflacja, przy względnie stabilnej sytuacji na rynku pracy (m.in. z uwagi na demografię), sprzyja utrzymaniu wysokiego wzrostu siły nabywczej wynagrodzeń. To z kolei wspiera poprawę nastrojów konsumenckich. Gospodarstwa domowe, pewnie też z uwagi na ryzyka geopolityczne, poza wzrostem wydatków na konsumpcję widzą również przestrzeń do oszczędzania. Zdaniem Biura Analiz Makroekonomicznych PZU, w bieżącym roku popyt konsumpcyjny pozostanie solidnym wsparciem dla wzrostu PKB, choć, podobnie jak w roku ubiegłym, jego przyrost nie powinien być nadmierny i nie odwróci trendów cenowych.
Grudniowy bardzo dobry odczyt w polskim przemyśle daje z kolei dobry punkt wyjścia dla wyników firm wytwórczych w rozpoczynającym się roku. Choć styczeń, m.in. z uwagi na układ kalendarza i pogodę, może w świetle danych o aktywności wyglądać nieco słabiej, trwalszą poprawę krajowej produkcji powinny wspierać zarówno wspomniany wcześniej popyt konsumpcyjny, jak i spodziewane w tym roku silniejsze ożywienie inwestycyjne w Polsce. Nie bez znaczenia będą też rysujące się pozytywne tendencje w twardych danych z niemieckiej gospodarki. Niemcy pozostają naszym największym partnerem handlowym, a pod koniec ubiegłego roku wyniki tamtejszego przemysłu – wbrew słabszym danym z koniunktury – również zaskoczyły na plus.
Ekonomista przypomina, iż wytwórcy u naszego zachodniego sąsiada zaczęli zgłaszać niższe PMI od września ubiegłego roku, a produkcja sprzedana, po pozytywnej niespodziance w październiku, na plus zaskoczyła też i w listopadzie (+0,8% m/m SA przy prognozach spadku o 0,4%). W listopadzie w Niemczech silne wzrosty odnotowano w przemyśle motoryzacyjnym (+7,8% m/m), w produkcji maszyn i urządzeń (+3,2% m/m) oraz w konserwacji i montażu maszyn (+10,5% m/m). Na plus zaskoczyły też zamówienia przemysłowe, które w Niemczech w listopadzie 2025 r. wzrosły aż o 5,6% m/m przy prognozach sugerujących spadek o 1% Do tego doszły lepsze dane w zakresie indeksu monitorującego przejazdy samochodów ciężarowych na niemieckich autostradach (+3,2% m/m w grudniu). Ten indeks dość dobrze wyprzedza kierunki zmian w niemieckim przetwórstwie, a solidny grudniowy wynik zapowiada kontynuację korzystnych trendów w produkcji.
„Biorąc pod uwagę silny popyt krajowy i sygnały możliwego przyspieszenia PKB u naszego największego partnera handlowego, oceniamy, iż perspektywy dla wzrostu aktywności gospodarczej w tym roku w Polsce są dobre. W świetle jednak wciąż utrzymujących się napięć w globalnym handlu i rosnącej w Unii Europejskiej presji konkurencyjnej producentów z Chin, nie spodziewamy się, by realne tempo wzrostu polskiego PKB w skali całego 2026 r. było jakoś istotnie wyższe niż to z roku ubiegłego. Na tle prognozowanych zmian aktywności gospodarczej całej Eurostrefy (wg styczniowej prognozy IMF spodziewany wzrost PKB o 1,3% r/r w 2026 r. po szacowanym +1,4% dla 2025 r.) wciąż będziemy się jednak wyróżniać mocno na plus” – zakończono w komentarzu.
(ISBnews)

7 godzin temu












