Dzień po zatrzymaniu znamy już zarzuty. Rafał Zaorski – zatrzymany we wtorek w sprawie ZondaCrypto – usłyszał zarzut przywłaszczenia powierzonego mienia w kwocie 1,7 mln zł należącego do BB Trade Estonia, operatora upadłej giełdy kryptowalut. Dwie współzatrzymane kobiety – Anna P. i Jaromira W. – usłyszały po trzy zarzuty, w tym udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Prokuratura wnioskuje o tymczasowe aresztowanie całej trójki.
Co dokładnie ogłosiła prokuratura
Rzeczniczka Prokuratury Krajowej Anna Adamiak przedstawiła szczegóły zarzutów na konferencji prasowej 3 września. Według prokuratury Zaorskiemu powierzono środki finansowe w określonym celu, a on „spożytkował je dla własnych potrzeb, nie uwzględniając celu, w związku z jakim te pieniądze zostały przekazane”. Kwota – 1,7 mln zł – dotyczy mienia BB Trade Estonia OÜ, estońskiej spółki stojącej za ZondaCrypto.
To zarzut z art. 284 § 2 Kodeksu karnego (przywłaszczenie powierzonego mienia) – inny i lżejszy niż te postawione współpodejrzanym, choć przez cały czas zagrożony karą do 8 lat pozbawienia wolności.
Zarzuty dla współpodejrzanych – zorganizowana grupa przestępcza
Znacznie poważniej wyglądają zarzuty dla Anny P. i Jaromiry W.
Anna P. usłyszała trzy zarzuty: udział w zorganizowanej grupie przestępczej mającej na celu przejęcie majątku zaginionego Sylwestra Suszka (założyciela BitBay/ZondaCrypto), wyrządzenie szkody w majątku BB Trade Estonia oraz utrudnianie postępowania w sprawie więzienia Suszka. Ten ostatni zarzut jest szczególnie istotny – prokuratura twierdzi, iż Anna P. nakłaniała świadków do składania fałszywych zeznań i „dokonała demontażu oraz zabrała nagranie z monitoringu z miejsca, gdzie Sylwester Suszek był po raz ostatni widziany”. Przyjęła też nieruchomość w Katowicach wartą 700 tys. zł bez uzasadnienia gospodarczego.
Jaromira W. usłyszała również trzy zarzuty: udział w tej samej grupie przestępczej, wyrządzenie szkody w majątku BB Trade Estonia poprzez przyjęcie ok. 8 mln zł oraz pranie pieniędzy. Prokuratura wskazuje, iż uzyskała ona potwierdzenie spłaty pożyczki na 2,9 mln euro (ok. 12,5 mln zł), której w rzeczywistości nie spłaciła, a także przyjęła nieruchomość w Katowicach.
Grożące kary sięgają od 8 do 10 lat więzienia w zależności od czynu.
„Nie przyznaję się, nie jestem winny”
Żadna z trzech osób nie przyznała się do stawianych zarzutów. Wszyscy złożyli wyjaśnienia. Zaorski, doprowadzany w czwartek rano na ponowne przesłuchanie do delegatury Prokuratury Krajowej w Katowicach, powiedział dziennikarzom wprost:
„Nie przyznaję się, nie jestem winny”.
Dzień wcześniej, tuż po zatrzymaniu, twierdził, iż to on jest poszkodowanym w tej sprawie.
Prokuratura oceniła, iż jedynym adekwatnym środkiem zapobiegawczym jest tymczasowe aresztowanie. Trzy wnioski trafią do Sądu Rejonowego Katowice-Wschód. Do czasu rozpatrzenia wniosków cała trójka pozostaje zatrzymana.
Dla porównania – prezes PKOl Radosław Piesiewicz, zatrzymany tydzień wcześniej w tym samym śledztwie z zarzutami płatnej protekcji, został już tymczasowo aresztowany na trzy miesiące.
Zarzut a wcześniejsze ustalenia
Warto zauważyć, iż zarzut przywłaszczenia 1,7 mln zł to kwota znacznie niższa niż roszczenia cywilne wobec Zaorskiego. Operator ZondaCrypto – BB Trade Estonia – pozwał jego spółkę Krypto Jam S.A. o ponad 32 mln zł i zwrot 150 bitcoinów. W wyroku częściowym z kwietnia 2026 sąd oddalił roszczenie o bitcoiny, ale spór o 6,2 mln zł przez cały czas się toczy.
Kluczowe jest też to, czego w zarzutach nie ma. Zaorski nie został oskarżony o udział w zorganizowanej grupie przestępczej ani o związek z zaginięciem Suszka – w przeciwieństwie do obu współpodejrzanych. Prokuratura postawiła mu jeden, stosunkowo wąski zarzut, co może sugerować, iż jego rola w śledztwie jest inna niż Anny P. i Jaromiry W.
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek mówił we wtorek, iż zatrzymani „mogą mieć informacje dotyczące zaginięcia Sylwestra Suszka”. To sformułowanie ostrożne – wskazuje na wartość dowodową zatrzymanych, niekoniecznie na ich bezpośredni udział w zaginięciu.
Co dalej
Najbliższe dni przyniosą decyzję sądu w sprawie aresztów. jeżeli Zaorski zostanie tymczasowo aresztowany, dołączy do Piesiewicza jako kolejna rozpoznawalna postać za kratkami w ramach afery ZondaCrypto – jednej z największych w historii polskiego rynku kryptowalut, ze stratami klientów szacowanymi na co najmniej 2,4 mld zł.
Śledztwo – prowadzone przez Śląski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji – obejmuje dziś zarówno wątek finansowy (oszustwa, pranie pieniędzy, wyprowadzanie środków z giełdy), jak i kryminalny (zaginięcie Suszka w marcu 2022). Prokuratura zapowiada dalsze działania.

2 godzin temu





