Raport USDA wywołał gwałtowny zwrot. Pszenica i kukurydza mocno podrożały

1 godzina temu

Lipiec przyniósł nagłą zmianę nastrojów na światowych rynkach zbóż. Jeszcze niedawno inwestorzy koncentrowali się na wysokiej podaży i presji nadwyżek, tymczasem najnowszy raport USDA przesunął uwagę w stronę malejących zapasów, słabszych perspektyw produkcji i rosnącego ryzyka pogodowego.

Raport USDA wywołał gwałtowny zwrot. Pszenica i kukurydza mocno podrożały

Reakcja giełd była natychmiastowa. Na Matifie pszenica konsumpcyjna wzrosła podczas jednej sesji o ponad 5 proc., a kukurydza o blisko 3 proc. Wzrosty pojawiły się również w Chicago. Rynek zaczął wyceniać scenariusz, w którym dostępność ziarna będzie mniejsza, a konkurencja o surowiec wyraźnie wzrośnie.

USDA zmieniło obraz rynku

Najważniejszym sygnałem z lipcowego raportu było pogorszenie bilansów zbóż w Stanach Zjednoczonych i Unii Europejskiej. Nie chodzi wyłącznie o niższe prognozy zbiorów, ale również o szybki wzrost zużycia oraz spadek zapasów końcowych.

To właśnie zapasy są dla rynku jednym z najważniejszych buforów bezpieczeństwa. Gdy maleją, każda kolejna fala upałów, susza albo zakłócenie eksportu może wywołać znacznie silniejszą reakcję cenową.

Rynek przeszedł więc od spokojnej wyceny wysokiej podaży do gwałtownego dyskontowania ryzyka niedoboru.

Francuskie upały podbijają ceny pszenicy

W Europie coraz większe znaczenie ma pogoda we Francji, która pozostaje jednym z najważniejszych producentów i eksporterów pszenicy w UE. Utrzymujące się wysokie temperatury mogą ograniczać masę tysiąca ziaren i pogarszać parametry jakościowe zbieranego surowca.

Im dłużej utrzymuje się gorąca i sucha pogoda, tym większe staje się ryzyko, iż końcowe wyniki zbiorów będą słabsze od wcześniejszych oczekiwań.

Dla rynku Matif oznacza to wzrost premii pogodowej. Inwestorzy nie czekają na ostateczne dane o plonach, ale reagują już na samo pogorszenie warunków agrometeorologicznych.

Kukurydza w UE w coraz słabszej kondycji

Jeszcze mocniej pogorszyły się perspektywy europejskiej kukurydzy. Udział plantacji ocenianych jako znajdujące się w stanie dobrym lub bardzo dobrym spadł w ciągu tygodnia aż o 11 punktów procentowych, do 47 proc.

To wyraźnie poniżej pięcioletniej średniej wynoszącej 69 proc.

USDA obniżyło prognozę produkcji kukurydzy w Unii Europejskiej o 3,7 mln ton, do 53,8 mln ton. Tak głęboka korekta oznacza, iż Wspólnota będzie musiała w większym stopniu opierać się na imporcie.

Według nowych szacunków import kukurydzy do UE może wzrosnąć do 23,2 mln ton, czyli najwyższego poziomu od sezonu 2022/2023.

Większy import oznacza większą zależność od rynku światowego

Rosnące potrzeby importowe będą miały bezpośredni wpływ na europejskie ceny. UE stanie się bardziej zależna od dostaw z państw trzecich, kosztów frachtu, kursów walut i sytuacji geopolitycznej.

Każde ograniczenie dostępności kukurydzy z Ukrainy, Brazylii czy USA może więc szybciej przekładać się na notowania w Europie.

Dla producentów pasz i hodowców oznacza to większe ryzyko wzrostu kosztów surowców. Dla plantatorów kukurydzy może to z kolei oznaczać mocniejsze wsparcie cenowe, zwłaszcza o ile unijne zbiory rzeczywiście okażą się słabe.

Morze Czarne ponownie źródłem niepewności

Rynek reaguje również na napięcia w regionie Morza Czarnego. Zawieszenie przejścia przez Cieśninę Kerczeńską ogranicza możliwości wywozu z portów Morza Azowskiego i podnosi ryzyko zakłóceń logistycznych.

To szczególnie ważne, ponieważ Rosja i Ukraina pozostają kluczowymi eksporterami zbóż.

Jednocześnie USDA podniosło prognozę produkcji pszenicy:

  • w Rosji do 88,5 mln ton,
  • w Ukrainie do 24 mln ton.

Lepsze prognozy zbiorów teoretycznie zwiększają podaż, ale nie gwarantują płynnego eksportu. o ile szlaki transportowe pozostaną ograniczone, część ziarna może mieć trudności z dotarciem na rynek światowy.

Amerykańskie zapasy pszenicy najniższe od trzech lat

W Stanach Zjednoczonych USDA obniżyło prognozę produkcji pszenicy o około 200 tys. ton, do 41,8 mln ton.

Znacznie większe znaczenie miał jednak spadek zapasów. Rosnące wykorzystanie pszenicy na cele paszowe doprowadziło do obniżenia końcowych rezerw o 600 tys. ton.

Zapasy spadły poniżej 20 mln ton, osiągając najniższy poziom od trzech lat.

To zwiększa wrażliwość rynku na kolejne korekty produkcji i eksportu. Przy mniejszym buforze zapasów choćby stosunkowo niewielka zmiana bilansu może prowadzić do dużych ruchów cen.

Kukurydza w USA także z ciaśniejszym bilansem

Na amerykańskim rynku kukurydzy najważniejszym czynnikiem okazał się wzrost krajowego zużycia. USDA obniżyło zapasy przeniesione o 3,2 mln ton, do 51,3 mln ton.

Rynek odebrał to jako sygnał, iż nadwyżka ziarna będzie mniejsza, niż wcześniej zakładano.

W połączeniu z pogarszającymi się prognozami dla UE oraz ryzykiem pogodowym stworzyło to podstawy do wzrostu cen zarówno w Chicago, jak i w Paryżu.

Algorytmy przyspieszyły piątkowy rajd

Skala piątkowych wzrostów nie wynikała wyłącznie z danych fundamentalnych. Istotną rolę odegrały także automatyczne systemy transakcyjne.

Po publikacji raportu WASDE algorytmy zaczęły uruchamiać zlecenia kupna oraz stop-loss, co przyspieszyło ruch cenowy. Gdy notowania przebiły techniczne poziomy oporu, do rynku dołączyły kolejne fundusze i inwestorzy krótkoterminowi.

W efekcie wrześniowy kontrakt na pszenicę na Matifie przekroczył 215 euro za tonę, a kukurydza z dostawą w listopadzie wzrosła do 238,75 euro za tonę.

Mocne zamknięcie sesji 10 lipca

Na zakończenie sesji 10 lipca 2026 r. notowania wyglądały następująco:

  • pszenica konsumpcyjna Matif: 216,25 euro/t, wzrost o 5,49 proc.,
  • kukurydza Matif: 238,75 euro/t, wzrost o 2,69 proc.,
  • pszenica CBoT: 640-2 centa/buszel, wzrost o 3,31 proc.,
  • kukurydza CBoT: 439-4 centa/buszel, wzrost o 1,85 proc.

Najsilniejsza reakcja wystąpiła na rynku europejskiej pszenicy. Inwestorzy połączyli informacje z raportu USDA z obawami o pogodę we Francji i ryzykiem geopolitycznym w regionie Morza Czarnego.

Soja spokojniejsza, ale handel z Chinami daje wsparcie

Rynek soi zachował się znacznie spokojniej. USDA podniosło prognozę eksportu USA o 0,82 mln ton, do 45,18 mln ton.

Zmiana wynika przede wszystkim z ożywienia handlu z Chinami. Większy popyt ze strony największego światowego importera może poprawić amerykański bilans i ograniczyć presję na ceny.

Na razie soja nie uczestniczy jednak w tak gwałtownym rajdzie jak pszenica i kukurydza.

Rolnicy zostają z folią i oponami. Resort zapowiada systemowe rozwiązanie

Czy wzrosty utrzymają się dłużej?

Najbliższe tygodnie pokażą, czy obecne zwyżki są początkiem trwalszej zmiany trendu, czy jedynie gwałtowną reakcją na raport i ruchy funduszy.

O dalszym kierunku rynku zdecydują przede wszystkim:

  • przebieg pogody we Francji i w innych krajach UE,
  • kondycja kukurydzy,
  • tempo eksportu z regionu Morza Czarnego,
  • rzeczywiste zapasy w USA,
  • aktywność funduszy spekulacyjnych,
  • wielkość unijnego importu.

Fundamenty rynku wyraźnie się zaostrzyły, ale wysoka zmienność oznacza również ryzyko szybkich korekt. Dla producentów zbóż obecna sytuacja może stworzyć korzystniejsze możliwości sprzedaży, jednak decyzje warto opierać nie tylko na pojedynczej sesji, ale na bilansie gospodarstwa, kosztach magazynowania i kolejnych danych o zbiorach.

Idź do oryginalnego materiału