Rebalancing indeksów wywołuje presję na metale szlachetne. Złoto i srebro tracą

1 dzień temu

Ceny złota i srebra spadają drugi dzień z rzędu. Za krótkoterminową korektą stoi coroczny proces rebalansingu indeksów towarowych, który może wywołać sprzedaż kontraktów terminowych o łącznej wartości 13,6 mld dolarów. Analitycy uspokajają: to techniczny mechanizm, a perspektywy dla metali szlachetnych pozostają optymistyczne.

Złoto spadło poniżej poziomu 4 430 USD za uncję, po prawie jednoprocentowej przecenie w poprzedniej sesji. Srebro znalazło się pod jeszcze większą presją – w ciągu dwóch dni straciło ponad 7 proc., testując poziom 76 USD za uncję.

Za spadkami nie stoją jednak fundamentalne zmiany na rynku, ale techniczny proces rebalansowania indeksów towarowych, który rozpoczął się 8 stycznia i potrwa do 15 stycznia. Fundusze pasywnie śledzące takie benchmarki jak Bloomberg Commodity Index (BCOM) czy S&P Goldman Sachs Commodity Index (SPGSCI) muszą dostosować swoje portfele do nowych wag poszczególnych aktywów.

Miliardowa presja sprzedażowa

Citigroup szacuje, iż w ramach rebalansingu może zostać sprzedanych kontraktów na srebro o wartości około 6,8 mld USD, co stanowi ok. 12 proc. otwartych pozycji na giełdzie Comex. Podobne odpływy – rzędu około 7 mld USD – dotyczą również złota. Łącznie daje to ponad 13,6 mld dolarów w presji sprzedażowej na rynku metali szlachetnych.

Prowadzę ten proces od wielu lat i nie widziałem tak dużych przepływów jak te – powiedział Kenny Hu, strateg Citigroup, w rozmowie z Bloomberg.

Konieczność tak istotnego dostosowania wynika z faktu, iż metale szlachetne w 2025 roku zanotowały wyjątkowe wzrosty. Złoto zyskało 64 proc., osiągając najlepszy wynik roczny od 1979 roku, podczas gdy srebro poszybowało aż o 165 proc. W rezultacie ich udział w indeksach towarowych znacząco wzrósł, co wymaga teraz korekty w dół.

Podobnie było rok temu

Podobna sytuacja miała miejsce w 2025 roku, jednak wówczas rynek pozostał relatywnie stabilny. JPMorgan Chase w raporcie z grudnia przypomniał, iż rebalancing nie wywołał wtedy widocznego wpływu na notowania. Tym razem jednak skala wymaganej sprzedaży, zwłaszcza w przypadku srebra, jest znacznie większa.

Analitycy z Saxo Bank ostrzegają, iż rebalansowanie stanowi „technicznie przeciwwiatr” dla złota i srebra w krótkim terminie, zwiększając ryzyko dalszych spadków. Z kolei Goldman Sachs wskazuje, iż trwające okno rebalansowania może przynieść kolejne korekty cenowe.

Banki inwestycyjne pozostają optymistyczne

Pomimo krótkoterminowej presji, długoterminowe perspektywy dla metali szlachetnych pozostają pozytywne. HSBC prognozuje, iż w pierwszej połowie 2026 roku cena złota może osiągnąć poziom 5 000 USD za uncję. Średnia prognoz analityków wskazuje na poziom 4 610 USD do końca roku.

Rajd napędzany jest potężnym połączeniem zakupów bezpiecznej przystani i nastawienia risk-off, podsycanym częściowo przez osłabienie dolara oraz niepewność polityczną – napisał James Steel, główny analityk HSBC ds. rynku metali szlachetnych.

Wśród kluczowych czynników wspierających złoto eksperci wymieniają rosnące napięcia geopolityczne, narastające długi publiczne oraz kontynuowane zakupy ze strony banków centralnych. Chiński bank centralny prowadzi zakupy złota już czternasty miesiąc z rzędu, co stanowi istotne wsparcie dla rynku.

Srebro z potencjałem dalszych wzrostów

HSBC prognozuje, iż srebro będzie handlowane w przedziale 58-88 USD za uncję w 2026 roku, napędzane deficytami podaży, silnym popytem inwestycyjnym oraz wysokimi cenami złota. Bank ostrzega jednak przed możliwą korektą rynkową w drugiej połowie roku.

Zarządzający funduszami inwestycyjnymi, również pozostają optymistyczni wobec metali szlachetnych. Wszystkie znaczące banki inwestycyjne pozostają pozytywne na dalsze wzrosty ceny złota, z prognozowaną średnią ceną około 5 000 USD za uncję na koniec 2026 roku.

Co dalej z cenami?

W perspektywie krótkoterminowej najważniejsze będzie, jak rynek poradzi sobie z presją związaną z rebalansowaniem. Analitycy techniczni wskazują na poziom wsparcia dla złota w okolicach 4 375 USD (szczyty z października 2025) oraz 4 200 USD. W przypadku srebra kolejnym przystankiem może być psychologiczna bariera 70 USD za uncję.

Inwestorzy z uwagą śledzą także piątkowy raport z amerykańskiego rynku pracy za grudzień, który może wpłynąć na oczekiwania dotyczące przyszłych decyzji Rezerwy Federalnej w sprawie stóp procentowych.

Eksperci zgodnie podkreślają, iż obecne spadki mają charakter techniczny i nie zmieniają fundamentalnie pozytywnego obrazu rynku metali szlachetnych w 2026 roku. Dla długoterminowych inwestorów obecne korekty mogą stanowić okazję do budowania pozycji przed spodziewanym dalszym wzrostem cen.

Źródła: Bloomberg, Reuters, Forsal.pl

Idź do oryginalnego materiału