Reforma Funduszu Kolejowego zagrożona. Branża ostrzega przed skutkami odroczenia zmian i apeluje do premiera o kontynuację prac

1 godzina temu

Utraty środków z Unii Europejskiej (UE), wzrost kosztów inwestycji, opóźnienia przetargów oraz realne zagrożenie dla realizacji Zintegrowanej Sieci Kolejowej (ZSK). Izba Gospodarcza Transportu Lądowego (IGTL) oraz Railway Business Forum (RBF) na briefingu przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów (KPRM) zaprezentowały najważniejsze zagrożenia dla branży, gospodarki i kraju wynikające z ryzyka odroczenia reformy Funduszu Kolejowego (FK).

Organizacje zaapelowały o kontynuację zaawansowanych prac nad reformą Funduszu, a także omówiły szczegóły apelu skierowanego w tej sprawie do premiera Donalda Tuska. Przedstawiciele branży wskazali na 5 kluczowych konsekwencji, jakie niesie za sobą opóźnienie i niepewność wejścia w życie reformy funduszu:

1. Podważa realność ZSK

4700 km nowych linii kolejowych wymaga stabilnego, wieloletniego finansowania.

2. Wymusza kolejne opóźnienia przetargów

Brak pewności finansowania oznacza przesuwanie decyzji, przetargów i realizacji inwestycji.

3. Zagraża rozwojowi polskich firm

Niestabilny rynek inwestycji ogranicza możliwości rozwoju potencjału polskich wykonawców
i przemysłu.

4. Osłabia bezpieczeństwo Polski

Opóźnianie rozwoju infrastruktury kolejowej ogranicza zdolność państwa do zapewnienia sprawnego transportu ludzi, sprzętu i zaopatrzenia w sytuacji zagrożenia.

5. Zwiększa koszty i grozi utratą środków UE

Kumulacja zamówień oznacza wzrost cen oraz problemy z wykonawstwem i logistyką. Sztywne terminy m.in. w CEF oznaczają realne ryzyko utraty dostępnego finansowania.

Rynek kolejowy miał dostać przewidywalne finansowanie już od stycznia 2027 roku. Dziś słyszymy jednak o przesunięciu reformy na 2028 rok, a to oznacza kolejne ryzyko dla inwestycji. Nie da się budować silnych polskich firm, rozwijać local content i krajowego przemysłu, jeżeli kolej funkcjonuje w sztywnych ramach finansowania budżetowego i unijnego i bez wieloletniej stabilizacji, jaką zapewnia Fundusz Kolejowy, skonstruowany na wzór rozwiązania w sektorze dróg. Fundusze unijne są wielką szansą, ale mają terminy, ograniczenia i konkretne przeznaczenie. jeżeli nie zapewnimy stabilnego Funduszu Kolejowego, narazimy branżę na opóźnienia, dołki inwestycyjne i utratę części środków. Kolej, tak samo jak drogi, potrzebuje również finansowania krajowego, które będzie stabilizowało poziom inwestycji w kolejnych latach, w szczególności na przełomie perspektyw unijnych. Tylko przewidywalność zapewni polskim firmom perspektywę rozwoju. Nikt nie chce jechać pociągiem, który co chwilę hamuje – tak samo nie można tak prowadzić inwestycji kolejowych – wskazywała Marita Szustak, prezes zarządu IGTL.

Chcemy, aby inwestycje kolejowe mogły być prowadzone stabilnie i przewidywalnie – tak jak od lat dzieje się to na drogach. Dziś jest do tego dobry klimat polityczny: kolej coraz wyraźniej staje się sprawą ponad podziałami, a przedstawiciele różnych opcji deklarują poparcie dla ustawy o Funduszu Kolejowym. Rynek jest gotowy, wykonawcy są gotowi, pasażerów przybywa, a kolej ma strategiczne znaczenie nie tylko dla transportu, ale także dla bezpieczeństwa państwa. Dlatego odkładanie reformy na 2028 rok jest nie do przyjęcia. jeżeli naprawdę chcemy przestawić wajchę na kolej, Fundusz Kolejowy musi zostać zreformowany teraz – powiedział Adrian Furgalski, przewodniczący RBF.

Briefing stanowił kontynuację dla listu otwartego, który na początku września br. trzy organizacje (IGTL, RBF, Związek Niezależnych Przewoźników Kolejowych (ZNPK), skierowały do premiera. List dotyczył terminu wejścia w życie reformy Funduszu Kolejowego, a także podnoszenia opłat przez Polskie Linie Kolejowe (PLK) oraz planów dopuszczenia na polskiej sieci drogowej tzw. megaciężarówek.

Źródło: IGTL
Fot. Damian Malesza – zdjęcie poglądowe

Zobacz również:

Fundusz Kolejowy pod znakiem zapytania – resort finansów chce odroczenia prac
Fundusz Kolejowy to miliardy na kolej. Pasażerów czeka rewolucja
Idź do oryginalnego materiału