RegioJet odjeżdża z Polski. Kulisy rezygnacji z obsługi krajowych połączeń

2 godzin temu

Czeski przewoźnik ogłosił zakończenie działalności na polskim rynku krajowych przewozów pasażerskich. Obsługa tras Kraków – Warszawa – Gdynia oraz Poznań – Warszawa zostanie zawieszona 3 maja 2026 r. Przedsiębiorstwo, które we wrześniu ub. r. jako pierwszy prywatny operator uruchomiło dalekobieżne połączenia konkurencyjne wobec PKP Intercity, tłumaczy decyzję licznymi barierami stawianymi przez Grupę PKP. Polska strona odpiera zarzuty, wskazując na błędy operacyjne samego przewoźnika. Tymczasem na tym samym rynku inna czeska spółka – Leo Express – zapowiada rozszerzenie działalności.

Oskarżenia RegioJetu

Komunikat czeskiego przewoźnika nie pozostawia złudzeń co do tego, jak firma postrzega przyczyny porażki. Jej właściciel – Radim Jančura wskazuje na działania, które jego zdaniem naruszają zasady uczciwej konkurencji. RegioJet zarzuca Polskim Kolejom Państwowym (PKP SA) uniemożliwienie prowadzenia kampanii marketingowej na dworcach, odmowę udostępnienia powierzchni pod kasy biletowe oraz celowe wstrzymywanie sprzedaży zajezdni na warszawskiej Pradze, mimo wygrania aukcji PKP Cargo w sierpniu 2025 r.

Przewoźnik oskarża też PKP Intercity o agresywną politykę cenową – zdaniem firmy narodowy operator obniżył ceny choćby o 70%, co RegioJet określa jako praktykę mającą na celu wyeliminowanie konkurenta. W wywiadzie dla czeskiego portalu Euro.cz Radim Jančura stwierdził: „Polska to jest piekło. Atak PKP na nas pozostało większy niż to, co robiły Czeskie Koleje 15 lat temu”.

Odpowiedź Grupy PKP

PKP Intercity określa narrację RegioJetu jako zawierającą „liczne nieścisłości”. Spółka podkreśla, iż nie posiada kompetencji do kształtowania dostępu do infrastruktury – te leżą po stronie Polskich Linii Kolejowych (PLK) i Urzędu Transportu Kolejowego (UTK). Przewoźnik wskazuje również, iż uruchomił pociągi w miejsce połączeń odwołanych przez czeskiego operatora, a sama taryfa nie była zmieniana od 2022 r. Ponadto przypomina, iż w sytuacjach awaryjnych to właśnie pociągi PKP Intercity zabierały pasażerów RegioJetu pozostawionych na peronach.

PKP SA nazywa próbę obarczania Grupy PKP odpowiedzialnością „nieuczciwą i niezgodną z faktami”. W ocenie przedsiębiorstwa – RegioJet próbował budować ofertę bez podstaw tj. własnej kadry maszynistów, zaplecza technicznego oraz rzetelnej analizy rynku. Spółka podkreśla także, iż w Polsce z powodzeniem działa kilkunastu przewoźników, w tym zagraniczni operatorzy.

Leo Express chce rozszerzać działalność

Na tle decyzji RegioJetu zupełnie inaczej prezentuje się strategia Leo Express – czeskiego przewoźnika obecnego w Polsce od 2018 r. Przedsiębiorstwo deklaruje dalszą ekspansję. Emil Sedlařík, rzecznik prasowy spółki informuje, iż od marca przewiozła ona 38 tys. pasażerów, w tym 20 tys. na linii Warszawa – Kraków. Od czerwca Leo Express planuje podwoić częstotliwość na tej trasie oraz uruchomić nowe połączenie z Niemcami. Warto zauważyć, iż przewoźnik prowadzi kasę biletową na Dworcu Zachodnim – RegioJet twierdzi, iż takiej możliwości został pozbawiony.

Nieuruchomienie części połączeń, czyli naruszenie interesów pasażerów

W grudniu 2025 r. RegioJet poinformował PLK o rezygnacji z blisko połowy zamówionych tras zaledwie 3 dni przed wejściem rozkładu w życie. Krajowy zarządca infrastruktury kolejowej określił to jako nieodpowiedzialne. W kwietniu 2026 r. prezes UTK wydał decyzję stwierdzającą naruszenie zbiorowych interesów pasażerów – dotyczyła 23 pociągów, które nie wyjechały mimo uruchomionej sprzedaży biletów.

Decyzja nie jest prawomocna – przewoźnik ma jeszcze czas na złożenie wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy lub skargę do sądu administracyjnego. W odrębnym postępowaniu RegioJet może zostać obciążony karą finansową sięgającą 2% rocznego przychodu.

Głosy kolejowych ekspertów

Piotr Rachwalski, członek zarządu CPK, przyznaje, iż trudno konkurować „mrówce ze słoniem”, gdy dominujący operator otrzymuje dotacje i obniża ceny. Nie oszczędza jednak RegioJetu, określając przewoźnika jako nieprzygotowanego personalnie, taborowo ani organizacyjnie. Za kardynalny błąd uznaje brak konkretnej kampanii marketingowej.

Michał Beim, ekspert ds. transportu, zwraca uwagę na ryzyko dla Polski w kontekście unijnych regulacji dotyczących uczciwej konkurencji – jego zdaniem opisywane praktyki Grupy PKP mogą mieć charakter monopolistyczny. Ocenia, iż RegioJet ma szanse wygrać ewentualny spór prawny, choć choćby korzystne rozstrzygnięcie nie przywróci pasażerom utraconej alternatywy.

Osoby związane ze środowiskiem kolejowym wskazują też na problemy po stronie RegioJetu tj. krótkie składy obsługiwane przez kosztowne lokomotywy, catering oferowany poniżej kosztów własnych czy komunikaty ogłaszane w języku czeskim. Efektem niemal nieistniejącej kampanii promocyjnej była znikoma rozpoznawalność – wielu regularnych podróżnych nie wiedziało o alternatywnych połączeniach realizowanych przez charakterystyczne żółte pociągi.

RegioJet pozostaje obecny na trasach międzynarodowych

Pasażerowie z biletami na odwołane kursy otrzymają zwrot kosztów oraz możliwość uzyskania rekompensaty w wysokości 100 zł. Operator deklaruje gotowość powrotu, „gdy rynek będzie rzeczywiście otwarty”. Czeski przewoźnik utrzyma połączenia międzynarodowe na trasach Przemyśl – Kraków – Praga oraz Warszawa – Praga.

Warto przypomnieć, iż jeszcze w lutym br. Radim Jančura mówił o możliwości zamówienia choćby 200 pociągów dla polskiego rynku – produkowanych przez bydgoską PESĘ – pod warunkiem wprowadzenia przejrzyście skonstruowanych, niedyskryminacyjnych i ogłaszanych z odpowiednim wyprzedzeniem czasowym przetargów.

Niezależnie od tego, która strona ma więcej racji, konsekwencje poniosą przede wszystkim pasażerowie. Zniknie alternatywa na trasach, gdzie miejsc brakuje na dni przed odjazdem. Czy promocyjne ceny biletów PKP Intercity utrzymają się bez presji konkurencji? O tym przekonamy się wkrótce.

Autor: Damian Malesza
Fot. Adrian Hryniuk – zdjęcie poglądowe

Zobacz również:

„Wierzę, iż w bardziej sprzyjających warunkach będziemy mogli ponownie świadczyć nasze usługi w Polsce” – oświadczenie prasowe spółki RegioJet
PKP Intercity odpowiada na oświadczenie RegioJetu
Idź do oryginalnego materiału