
Cena miedzi osiągnęła w Londynie na London Metal Exchange 14 tys. dolarów za tonę, co oznacza najwyższy poziom od dwóch miesięcy. Jednocześnie na giełdę ma wejść chiński potentat w produkcji folii miedzianych, który szuka firm do przejęcia w Europie.
Cena miedzi wzrosła o 0,9% do 13 999 dolarów za tonę 4 sierpnia w Londynie. Kontrakty terminowe na Londyńską Giełdę Metali (LME), odnotowały ponad 3% wzrost w lipcu. Wtedy według danych IHS Markit do amerykańskich portów dotarło ponad 200 tys. ton miedzi, co stanowi najwyższy miesięczny wolumen przewozów tego metalu od 2014 roku. To zwiększyło i tak ogromne zapasy miedzi w amerykańskich magazynach i portach oraz ograniczyło dostępność dla nabywców w innych częściach świata. Ułatwiło także amerykańskim inwestorom monitorowanie tych wolumenów przed spodziewaną decyzją prezydenta Donalda Trumpa w sprawie ceł importowych i, jak obrazowo stwierdzili analitycy z singapurskiego „Straits Times”, „trzymanie reszty świata za gardło”.
Mimo niepewności związanej z planami wprowadzenia taryf na miedź rafinowaną, bowiem Departament Handlu, który miał wydać rekomendację do 30 czerwca, do tej pory jej nie ogłosił, metal przez cały czas trafiał do amerykańskich magazynów. Z tego też powodu, mimo nadmiaru zapasów, ceny w USA pozostają wyższe niż na LME, co utrzymuje rentowność handlu. Tymczasem zapasy w sieci magazynowej LME spadły do najniższego poziomu od pięciu miesięcy, a chińscy producenci szukają dostawców, bo do tej pory zwykle kupowali na zapotrzebowanie, nie z wyprzedzeniem, utrzymując własne zapasy na niskim poziomie.
Ceny miedzi, mimo osiągnięcia w styczniu rekordowego poziomu, łącznie w tym roku wzrosły o 12%. Poza spekulacjami dotyczącymi polityki handlowej USA na ten wzrost wpłynęły optymistyczne twierdzenia analityków dotyczące światowego popytu napędzanego transformacją energetyczną i rozbudową infrastruktury sztucznej inteligencji. Z drugiej strony nowo odkrywane złoża są coraz trudniejsze w eksploatacji, a zatem i kopalnie stają się coraz droższe w budowie.
Według analityków Barclay’s wzrost cen na LME wskazuje na presję na krótkoterminowe dostawy. Kontrakty terminowe na ten surowiec były notowane z premią 99,50 dolara za tonę w trzymiesięcznych kontraktach terminowych, najwyższą od stycznia, w porównaniu z około 30 dolarów tydzień temu. Zyskało wszystkie 5 głównych metali, co jest dowodem na presję już nie tylko na miedź, ale i na cały rynek, przy czym presja na miedź jest najsilniejsza. Cynk zyskał 0,3% od najwyższego zamknięcia w 2022 roku, a aluminium osiągnęło najwyższy poziom od połowy czerwca.
Tymczasem na rynku pojawia się nowy agresywny gracz. To chiński konglomerat Wason New Energy Tech z oddziałem w Londynie, zajmujący się produkcją elektrolitycznej folii miedzianej w samych Chinach i sprzedający ją na całym świecie. Planuje on ofertę publiczną o wartości 1,7 mld dolarów na NYSE w Nowym Jorku. Według Bloomberg i Financial Times ten ruch jest testem ze strony Pekinu na reakcję rynku USA na duże chińskie IPO na rynku metali, na którym Chiny chcą być graczem dominującym. Reuters stwierdza, iż Pekin przy tym zaostrza kontrolę nad firmami ubiegającymi się o IPO za granicą.
Wason New Energy Tech ma siedzibę Shenzhen w Chinach i stara się pozyskać w ofercie publicznej do 78,6 mln dolarów oferując około 3,6 mln amerykańskich akcji depozytowych (ADS) w cenie od 20 do 22 dolarów za sztukę.
„Sama oferta jest stosunkowo niewielka w porównaniu z większymi transakcjami chińskimi z poprzednich lat, co oznacza, iż udany debiut byłby raczej zachęcającym niż definitywnym ponownym otwarciem rynku. Firma korzysta z rosnącego popytu na baterie i ostatnio powróciła do silniejszego wzrostu i rentowności, ale inwestorzy będą obserwować jej zależność od kilku dużych klientów” – powiedział Lukas Muehlbauer, współpracownik ds. badań w IPOX w wypowiedzi dla Reuters.
Pekin, który kontroluje takie ruchy, zatwierdził planowane IPO London Wason w Nowym Jorku w grudniu, co było jednym z niewielu wniosków o notowanie w USA zatwierdzonych przez Chińską Komisję Nadzoru Papierów Wartościowych w ciągu ostatniego roku. Co interesujące, głównym inwestorem w Wason, poza Mirae Asset, jest południowokoreańska SK Group, a firma jest zarządzana przez współprezesów Guanran Wang i Guangling Zhou.
Cantor, Huatai Securities, CMB International, US Tiger Securities, Fortune Securities i VC Brokerage są gwarantami emisji. ADS-y o wartości odpowiednio 50 mln dolarów i 7 mln dolarów już w tej chwili chcą zakupić Harvest Global Capital Investments i Hithium Global, a 30 mln dolarów chcą w te ADS-y zainwestować inne grupy inwestorskie, jak do tej pory nieujawnione.
Co ważne, Wason nie kryje, iż zamierza agresywnie działać na rynku europejskim i będzie szukał firm zajmujących się wydobyciem i rafinacją miedzi, w których chce zakupić udziały lub choćby je przejąć. Jak wszystkie chińskie spółki może liczyć na pomoc ze strony Pekinu – niedozwoloną oczywiście na rynku europejskim, ale przygotowaną tak, by nie można było stwierdzić, iż jest bezpośrednią pomocą publiczną, tak jak to się dzieje np. w branży motoryzacyjnej. Tworzy to dodatkowe zagrożenie dla firm europejskich, takich choćby jak KGHM.

1 godzina temu






