Zaległe zadłużenie w sektorze przemysłu przekroczyło rekordowe 8,6 mld zł, zwiększając się w skali roku o niemal 1,6 mld zł.
Jak również wynika z danych BIG InfoMonitor i bazy BIK, największe problemy finansowe koncentrują się wśród producentów żywności oraz wyrobów metalowych, natomiast jedną z branż o najwyższym wzroście zaległości pozostaje branża mięsna. Z jednej strony widać wzrost produkcji i sygnały poprawy aktywności gospodarczej, z drugiej – narastające problemy z utrzymaniem płynności finansowej.
Najważniejsze dane:
- Ponad 8,6 mld zł wyniosło zaległe zadłużenie przetwórstwa przemysłowego na koniec marca br., co oznacza wzrost o 1,6 mld zł (22,7 proc. r/r);
- 26 263 firmy przemysłowe mają problemy z terminową spłatą zobowiązań, choć liczba niesolidnych dłużników spadła o 1800 podmiotów;
- Na jedną zadłużoną firmę z sektora przemysłowego przypada w tej chwili średnio 328 tys. zł zaległych długów;
- 1,5 mld zł w produkcji artykułów spożywczych – to największa skala zaległości w sektorze, po wzroście o ponad 151 mln zł (11,1 proc. r/r);
- Branża mięsna zwiększyła zaległe zadłużenie o 125 mln zł (23 proc. r/r), a łączna wartość niespłaconych zobowiązań firm z tego segmentu wynosi blisko 665 mln zł.
Zwiększenie aktywności w sektorze produkcji nie idzie w parze z poprawą kondycji finansowej firm
Dane GUS wskazują na wyraźną i zaskakująco silną poprawę sytuacji spółek w przemyśle. W marcu produkcja sprzedana branży przemysłowej wzrosła o 9,4 proc. rok do roku, a cały sektor odnotował jeden z najlepszych wyników od 2022 r. Na ich poprawę najmocniej wpłynęły m.in. przetwórstwo żywności, górnictwo oraz produkcja wyrobów z metali, które odnotowały wyraźne wzrosty aktywności. Marcowe dane pokazały więc, iż przemysł potrafi zaskoczyć skalą odbicia choćby w wymagającym otoczeniu gospodarczym.
Z drugiej strony coraz wyraźniej widać, iż zwiększenie aktywności w sektorze produkcji nie idzie w parze z poprawą kondycji finansowej firm. Z danych zgromadzonych w rejestrze BIG InfoMonitor oraz bazie Biura Informacji Kredytowej wynika, iż na koniec marca br. zaległe zobowiązania przetwórstwa przemysłowego przekroczyły 8,6 mld zł. W ciągu roku ich wartość wzrosła o blisko 1,6 mld zł, czyli 22,7 proc. r/r. Jednocześnie liczba firm z problemami w spłacie zaległości spadła o około 1800 podmiotów do poziomu 26 263 firm.
Na 1 firmę w branży przemysłowej przypada średnio ok. 328 tys. zł zaległych długów, podczas gdy jeszcze przed rokiem było to 250 tys. zł
– Przemysł zwiększa produkcję i odbija w danych GUS, ale jednocześnie pogłębia się problem zaległego zadłużenia, co potwierdzają dane zgromadzone w naszych rejestrach. Oznacza to, iż poprawa koniunktury nie pozostało na tyle silna, by realnie wpływać na poprawę kondycji płatniczej firm. Jednocześnie skala obciążenia finansowego jest wyraźnie widoczna w ujęciu jednostkowym – na jedną firmę w branży przemysłowej przypada średnio ok. 328 tys. zł zaległych długów, podczas gdy jeszcze przed rokiem było to 250 tys. zł. Dodatkowo z badań Skanera MŚP BIG InfoMonitor wynika, iż przedsiębiorcy przez cały czas funkcjonują w warunkach wysokiej niepewności. 28 proc. firm obawia się wzrostu kosztów działalności, co czwarta wskazuje na ryzyko niekorzystnych zmian podatkowych, a co piąta na niepewność geopolityczną. To czynniki, które mogą ograniczać skłonność do inwestycji i nie sprzyjają poprawie płynności finansowej – komentuje Paweł Szarkowski, prezes BIG InfoMonitor.
Producenci artykułów spożywczych, metalowych i mięsnych w najgorszej kondycji
Największe problemy finansowe w przetwórstwie przemysłowym koncentrują się w kilku kluczowych, a jednocześnie szczególnie wrażliwych kosztowo gałęziach gospodarki. Najwyższy poziom zaległości notuje produkcja artykułów spożywczych, gdzie niespłacone zobowiązania sięgają ok. 1,5 mld zł i w skali roku wzrosły o ponad 151 mln zł (11,1 proc.). To dział szczególnie narażony na wahania cen surowców rolnych, energii oraz presję cenową ze strony handlu detalicznego, co bezpośrednio przekłada się na ograniczoną marżowość firm.
Drugim działem o istotnej skali zadłużenia pozostaje produkcja metalowych wyrobów gotowych, gdzie zaległe długi firm wynoszą ponad 1,3 mld zł. Problemy z terminową obsługą zobowiązań dotykają w tym przypadku już ponad 5 tys. przedsiębiorstw, co dobrze ilustruje skalę presji kosztowej i osłabienia koniunktury w branżach silnie powiązanych z przemysłem oraz budownictwem.
Ograniczona podaż specjalistów na rynku pracy zaczyna być istotną barierą dla bieżącej działalności
– W produkcji, szczególnie w sektorach związanych z przemysłem ciężkim, coraz wyraźniej widoczny staje się niedobór wykwalifikowanych pracowników. Firmy sygnalizują, iż ograniczona podaż specjalistów na rynku pracy zaczyna być istotną barierą dla bieżącej działalności, a także negatywnie wpływa na ich plany rozwojowe. Potwierdzają to również nasze badania – już 20 proc. firm z sektora produkcji obawia się problemów z pozyskiwaniem pracowników. W efekcie mogą występować trudności zarówno z szybkim kompletowaniem zespołów do nowych projektów, jak i z utrzymaniem stabilnego rytmu produkcji. W praktyce może to zwiększyć ryzyko opóźnień i zaburzeń w realizacji zamówień – tłumaczy dr hab. Waldemar Rogowski, główny analityk BIG InfoMonitor.
Na tle całego sektora szczególnie dynamicznie rośnie zaległe zadłużenie w branży mięsnej, gdzie przyrost zaległych zobowiązań wyniósł r/r ok. 125 mln zł. Choć w ujęciu całego przemysłu segment ten nie generuje najwyższej wartość zaległości, to w obrębie produkcji artykułów spożywczych pozostaje jednym z najbardziej obciążonych finansowo. Łączna wartość zaległego zadłużenia producentów mięsa przekroczyła 664 mln zł, co stanowi blisko 1/10 wszystkich niespłaconych zobowiązań całego sektora przemysłowego.
Dzisiejszy obraz przemysłu to jednocześnie odbicie i rosnące napięcia
– Choć polska gospodarka wychodzi ze spowolnienia, część firm nie zdołała udźwignąć wzrostu kosztów z ostatnich lat. Problemy nie znikają, ale kumulują się w najbardziej zadłużonych segmentach. Dzisiejszy obraz przemysłu to jednocześnie odbicie i rosnące napięcia. Produkcja rośnie, a wraz z nią nasila się presja na przedsiębiorstwa. Coraz częściej muszą walczyć nie tylko o rentowność, ale również o utrzymanie płynności. To pokazuje jak ważna jest stała kontrola kondycji finansowej partnerów biznesowych, zarówno na etapie nawiązywania współpracy, jak i w trakcie jej trwania – podsumowuje prezes Paweł Szarkowski.

21 godzin temu







