Rekordy części firm technologicznych, w tle wysokie rachunki za AI

1 godzina temu

Amerykańskie akcje zakończyły wczorajszą sesję na najwyższych poziomach w historii. S&P 500 wzrósł o 0,8 proc., a Nasdaq 100 zyskał 1,3 proc. Nastroje poprawiło utrzymanie zawieszenia broni między USA a Iranem oraz spadek cen ropy. Pod powierzchnią hossy widać jednak coraz większe różnice między liderami technologii. Amazon i Alphabet osiągnęły historyczne szczyty, a Microsoft i Meta pozostają wyraźnie poniżej rekordów. To pokazuje, iż inwestorzy nie kupują już całego trendu AI w ciemno, ale coraz uważniej patrzą na to, które spółki potrafią gwałtownie monetyzować ogromne wydatki na sztuczną inteligencję.

Amazon i Alphabet uciekają konkurencji

Technologiczna hossa na Wall Street ma dziś dwa oblicza. Podczas gdy Amazon i Alphabet wyznaczyły nowe rekordy (odpowiednio 274,99 i 398,04 dolarów), Microsoft i Meta pozostają w głębokiej defensywie, tracąc do swoich szczytów z 2025 roku ponad 20 proc.Ta różnica pokazuje zmianę w podejściu rynku do największych spółek technologicznych. Sam udział w wyścigu o sztuczną inteligencję już nie wystarcza, bo inwestorzy coraz uważniej sprawdzają, kto potrafi zamienić ogromne wydatki inwestycyjne na przychody, marże i trwałą przewagę konkurencyjną.

AI staje się rachunkiem ekonomicznym

Ten ruch wpisuje się w szerszy obraz rynku. AI przestała być wyłącznie obietnicą wzrostu przychodów w przyszłości. Stała się także bardzo konkretnym rachunkiem inwestycyjnym, który największe firmy technologiczne już dziś wpisują w swoje plany. Największe amerykańskie spółki technologiczne planują w 2026 r. łączne inwestycje (Capex) sięgające choćby 725 mld dolarów. Większość kapitału trafia do infrastruktury AI oraz centrów danych.

Rosnące koszty chipów i pamięci oraz większe nakłady na centra danych zwiększają presję inwestycyjną. Meta podniosła prognozę nakładów inwestycyjnych na 2026 r. do przedziału od 125 do 145 mld dolarów, czyli o około 7,4 proc. powyżej założeń ze stycznia. Microsoft przedstawił pierwsze szacunki na poziomie około 190 mld dolarów, zbliżonym do Alphabetu. Amazon utrzymuje prognozę w okolicach 200 mld dolarów, choć już w ostatnim kwartale pokazał wyższe wydatki.

Rynek premiuje jasną ścieżkę monetyzacji

Operacyjnie wszystkie cztery spółki pokazują mocne wyniki i realizują lub przebijają oczekiwania. Reakcje rynku są jednak różne. Amazon i Alphabet są odbierane bardziej pozytywnie, co widać po ich rekordowych notowaniach. Microsoft i Meta oceniane są ostrożniej, mimo iż również pozostają w centrum technologicznego wyścigu.

Powód leży w modelu biznesowym oraz w tym, jak rynek ocenia drogę do monetyzacji nakładów na AI. Amazon i Microsoft mogą bezpośrednio monetyzować inwestycje przez usługi chmurowe. W przypadku Amazona rynek uznaje, iż wydatki na AI mogą szybciej przełożyć się na wzrost wartości. Alphabet ma czytelną ścieżkę dzięki Google Cloud. Meta ma trudniejsze zadanie, bo potencjalny zwrot z nakładów na AI jest mniej bezpośredni i mniej przewidywalny.

Meta tania, ale rynek przez cały czas ostrożny

Różnice widać także w wycenach. Zakres wskaźników forward P/E dla tych czterech największych spółek technologicznych wynosi od 18,5 do 34,6, przy średnim poziomie około 26,9. Meta, ze wskaźnikiem 18,5, jest najtańszą spółką w tym zestawieniu. Amazon znajduje się na przeciwnym końcu i jest wyceniany prawie dwa razy wyżej niż Meta. Alphabet jest wyceniany około 70 proc. wyżej, a choćby Microsoft ma wyższą wycenę niż Meta.

Ciekawie wygląda porównanie rentowności. Zakres średnich marż z ostatnich dwunastu miesięcy wynosi od 11,5 do 46,8 proc., przy średniej około 33,1 proc. Meta osiąga 41,2 proc., czyli około osiem punktów procentowych powyżej średniej. Jej marża jest około 3,6 razy wyższa niż marża Amazona i o około 8,5 punktu procentowego wyższa niż marża Alphabetu. To pokazuje, iż podstawowy biznes Mety przez cały czas działa bardzo efektywnie.

Właśnie dlatego obecna sytuacja jest tak ciekawa. Meta jest notowana przy znacznie niższym wskaźniku forward P/E, a jednocześnie osiąga jedną z najwyższych marż. Rynek wycenia więc dziś nie tyle obecną rentowność, ile niepewność dotyczącą przyszłych zwrotów z inwestycji. W przypadku Amazona i Alphabetu inwestorzy widzą bardziej bezpośrednią ścieżkę monetyzacji, dlatego te spółki znalazły się na rekordowych poziomach.

Selektywność może być kolejnym etapem hossy AI

Wczorajsze rekordy Wall Street pokazują, iż inwestorzy wciąż wierzą w siłę technologii i dalszy rozwój sztucznej inteligencji. Jednocześnie zachowanie poszczególnych liderów rynku pokazuje, iż kapitał staje się bardziej selektywny. Amazon i Alphabet ustanawiają rekordy, Microsoft i Meta pozostają poniżej szczytów, a główną różnicą jest dziś nie sam udział w wyścigu AI, ale zdolność pokazania, kiedy i w jaki sposób ogromne nakłady zaczną pracować na wyniki. W kolejnej fazie hossy technologicznej potrzebna będzie większa selektywność. Rynek może przez cały czas nagradzać firmy związane z AI, ale różnice między nimi będą coraz ważniejsze.


O autorze

Paweł Majtkowski – analityk eToro na polskim rynku, który dzieli się swoim cotygodniowym komentarzem na temat najnowszych informacji giełdowych. Paweł jest uznanym ekspertem rynków finansowych z dużym doświadczeniem jako analityk w instytucjach finansowych. Jest on też jednym z najczęściej cytowanych ekspertów w dziedzinie gospodarki i rynków finansowych w Polsce. Ukończył studia prawnicze na Uniwersytecie Warszawskim. Jest także autorem wielu publikacji z zakresu inwestowania, finansów osobistych i gospodarki.

Idź do oryginalnego materiału