Remonty schronów tylko do 2026? Samorządy mają mało czasu w wykorzystanie miliardów

1 dzień temu
Zdjęcie: Polsat News


Na ochronę ludności rząd przekaże w najbliższym czasie ponad 30 mld zł. Problem w tym, iż pieniądze te samorządy muszą wydać w ciągu zaledwie dwóch lat, informuje "Dziennik Gazeta Prawna". A chodzi o remonty i budowę schronów, baz medycznych czy szkolenia. Przygotowanie tych przetargów wymaga czasu, a szczegółów przez cały czas brak.


Kolejne rozmowy resortu spraw wewnętrznych z samorządowcami mają być prowadzone w najbliższych dniach. Lokalne władze mają wątpliwości, na co ostatecznie będzie można otrzymać dofinansowanie z ogromnego budżetu na obronę cywilną. Problemem jest także termin realizacji przyszłych przetargów.


Remonty schronów i inne priorytety


Do samorządów tylko w tym roku trafi 5 mld zł z Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej, dowiaduje się "DGP". Budżet programu opiewający na łącznie ponad 30 mld zł dotyczy jedynie lat 2025-2026. Na liście priorytetów ochrony ludności znalazły się:Reklama


budowa schronów i miejsc doraźnego schronienia - 5 mld zł;centralna ewidencja obiektów zbiorowej ochrony - 2,7 mld zł;utrzymanie i rozwój jednostek przeciwpożarniczych i Państwowego Ratownictwa Medycznego - 23 mld zł;edukacja i szkolenia - 250 mln zł;systemy bezpiecznej łączności państwowej - 600 mln zł;korpus obrony cywilnej - 2,3 mln zł.


Dziennik dodaje, iż pierwsze rozmowy rządu z samorządowcami odbyły się w poniedziałek, a wątpliwości strony samorządowej dotyczyły głównie braku harmonogramu udzielania dofinansowań i podziału pieniędzy.


Pierwsze pieniądze na obronę cywilną już w maju?


Samorządowcy potrzebują co najmniej pół roku na wykorzystanie ewentualnych pieniędzy z przetargów. "Gdyby nabór ruszył teraz i gdyby przyjąć, iż rozstrzygnięcia będą w czerwcu i wtedy, albo najpóźniej w lipcu, dostaniemy pieniądze, to jest szansa, iż coś zrobimy", tłumaczył Marek Wójcik, ekspert ds. legislacyjnych Związku Miast Polskich i sekretarz strony samorządowej KWRiST w casie spotkania z rządem.
"Jest szansa, iż pieniądze będą dostępne już w maju, ale warunkujemy to koniecznością uzgodnienia z MON i uzyskania opinii KWRiST" - mówił Wiesław Leśniakiewicz, wiceminister spraw wewnętrznych i administracji, cytowany przez "DGP".
Podział pieniędzy ma być sprawiedliwy i prowadzony przez wojewodów, nie władze centralne. O przydziale funduszy decydować ma liczba mieszkańców czy wskaźnik urbanizacji. Więcej pieniędzy trafi do regionów objętych "Tarczą Wschód", a więc na wschód Polski, oraz do Warszawy.


Jakie wydatki na obronę cywilną pokryje rząd?


W teorii ustawa o ochronie ludności obronie cywilnej zapewnia samorządom pełne finansowanie tych zadań. Samorządowcy chcieliby jednak poznać już pełen katalog kosztów kwalifikowanych
"Chcemy, żeby katalog kosztów kwalifikowanych był jak najszerszy. Jak będziemy znali ten katalog, to będziemy mogli w tym roku rozpocząć przygotowanie dokumentacji, co będzie kosztowało niemało. Chcemy wiedzieć, czy dostaniemy w tym roku pieniądze na jej sporządzenie. A w przyszłym roku zaczniemy budować" - mówił Marek Wójcik.
MSWiA miało zapewnić lokalne władze, iż dokumentacja będzie podlegała dofinansowaniu, podobnie jak ekspertyzy sprawdzające spełnianie nowych norm przez stare schrony. Dokładnej listy środków kwalifikowanych jednak przez cały czas nie ma. Jak czytamy w "Dzienniku Gazecie Prawnej" strona rządowa ma jednak świadomość, iż w tym roku czasu w wykorzystanie dofinansowań będzie niewiele. Środki z kolejnych lat nie będą też przenoszone na kolejne lata.
Idź do oryginalnego materiału