Robotyzacja w rolnictwie. Tyle się o tym mówi, jednak jednym z podstawowych czynników zaporowych dla implementacji tego typu rozwiązań są ich ceny powodujące, iż to dla większości rolników wciąż mglista przyszłość. Twórcy robota E-Terry mają jednak na to sposób i prezentują bardzo interesujące podejście do modelu biznesowego.
To proste. Nie stać cię na zakup robota? To my ci go wypożyczymy. Czy nieco bardziej precyzyjnie – odchwaścimy nim pole za ciebie. Tak docelowo ma wyglądać model biznesowy niemieckiej spółki; bazować na wykonywanych usługach, nie zaś samej sprzedaży urządzenia wartego prawdopodobnie bardzo grube pieniądze.
Model biznesowy, który ma sens
– Naszą wyjątkową cechą jest to, iż oferujemy usługę, co oznacza, iż jako klient po prostu zgłaszasz się do nas i mówisz: „Mam pole o powierzchni pięciu hektarów i potrzebuję pomocy w usuwaniu chwastów”. Wtedy organizujemy kogoś, kto zabierze robota na twoje pole, ustawi go tam, wykona pielenie, a następnie odbierze go z powrotem, a rolnik nie musi się niczym martwić – wyjaśnia dr Marc Hänel z projektu E-Terry.
– Rolnik nie musi kupować robota, więc na początku inwestycja jest niewielka lub nie ma jej wcale, po prostu płacisz za usługę, kiedy jej potrzebujesz. Nie musisz też martwić się o naprawy, konserwację, to nie jest twoja sprawa, po prostu rezerwujesz usługę pielenia – dodaje.
Tego typu podejście może w pewnym stopniu zrewolucjonizować dostęp do pracujących na polach maszyn autonomicznych i rozszerzyć ich dostępność dla mniejszych gospodarstw, których właściciele mogli dotychczas jedynie pomarzyć o robocie na polu.
A maszyna?
Bardzo rozsądny model biznesowy to jedno, ale sam robot również jest wyjątkowy (co na pewnym etapie się łączy, ale o tym za chwilę). Kiedy patrzymy na robota E-Terry, zobaczymy przede wszystkim trzy ramiona, z czego dwa są ruchome. Dzięki temu może on dostosować się do rozstawu rzędów w zakresie od 1500 do 2300 mm (do ośmiu sekcji roboczych w przypadku pielenia). Regulowany jest też prześwit, dzięki czemu w zależności od fazy wegetacji i wysokości roślin, robot może pracować w zakresie od 500 do 1100 mm. Wszystkie skrętne koła w zakresie 360 st. powodują, iż maszyna zawraca w miejscu.
Każde koło E-Terry’ego ma swój własny silnik elektryczny, a litowo-jonowe baterie pozwalają na pracę przez co najmniej 8 godzin. Bardzo przemyślana konstrukcja robota powoduje, iż baterie można wymienić w kilka minut, a wracając do wspomnianego modelu biznesowego i związanej z nim konieczności częstego transportu, składa on się do takiej formy, iż z powodzeniem można go przewieźć pick-upem. E-terry jest na dodatek bardzo lekki; sam robot waży zaledwie 300 kg. Ale adekwatnie co nas to obchodzi, skoro będzie on wynajmowany, a w nas interesuje tylko to, aby chwasty zniknęły z pola?
Precyzja przede wszystkim
To co jednak powinno nas obchodzić to to, jak E-Terry radzi sobie z chwastami. Tutaj powinniśmy pochylić się nad dwoma kwestiami: zaawansowanym modelem sztucznej inteligencji i elementami roboczymi. Tak, E-Terry bazuje na AI, modelu, który dzięki systemowi kamer tworzy obraz pola w czasie rzeczywistym, a następnie rozpoznaje chwasty i eliminuje je mechanicznie. Ale nie byle jak, a selektywnie i precyzyjnie.
E-Terry to nie tylko kolejny agro robot. Sama koncepcja sprzedaży tego pomysłu wydaje się być bardzo przemyślana, fot. mw– Są na przykład chwasty, które mają bardzo długie korzenie i jeżeli po prostu je ściąć nad ziemią, natychmiast odrastają. Chcemy tego uniknąć, dlatego wchodzimy w glebę, około dwóch centymetrów poniżej powierzchni, a następnie przecinamy korzeń i wyciągamy chwast, który następnie wysycha – wyjaśnia dr Marc Hänel.
Ponadto model AI na którym bazuje E-Terry, jak to ze sztuczną inteligencją bywa, ciągle się uczy i doskonali dostosowując pracę jak najbardziej optymalnie do panujących na polu warunków.
E-Terry – kiedy będzie można go wynająć?
W tym roku 5 robotów E-Terry ma pracować w niemieckiej Turyngii. Będą to swego rodzaju testy beta. Produkcja ma jednak ruszyć na taką skalę, aby rozwiązanie można było zaproponować w 2027 roku nie tylko w Niemczech, ale także w krajach sąsiednich. Liczymy iż również w Polsce. Warto dodać i podkreślić, iż E-Terry to nie pielnik, ale nośnik narzędzi. I choć w tej chwili usuwa chwasty, to w przyszłości będzie oferował większe możliwości.

2 godzin temu


![Tuczniki lekko drgnęły. Jakie są dziś ceny świń w Polsce? [SONDA]](https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/01/28/407761.webp)










