
- W gospodarstwie mam groch i owies ekologiczny. Z certyfikatem, po kontrolach, choćby spełnia certyfikat EKO+. Z drugiej strony mamy pszenicę i żyto, też EKO. Na przyczepie starej też jeszcze się owies uchował. Wszystkiego około 100 ton. Super, tak by się mogło wydawać, gdyby nie to, iż w kraju jest to towar niesprzedawalny – mówi Grzegorz Połać z Oddolnego Ogólnopolskiego Protestu Rolników.


![Pszenica drożeje choćby o 80 zł, kukurydza bije rekordy. Jakie ceny zbóż i rzepaku? [SONDA]](https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/31/h_939621_1280.webp)













