Rolnicy nie mogą odczytać etykiet oprysków. Samorząd rolniczy alarmuje

7 godzin temu

Zbyt mała czcionka, chaotyczny układ informacji i brak jednolitego miejsca na najważniejsze dane – tak Lubelska Izba Rolnicza opisuje obecne etykiety środków ochrony roślin. Samorząd rolniczy domaga się zmian w przepisach krajowych i unijnych, tak aby oznakowanie preparatów było czytelne, praktyczne i dostosowane do cyfrowego rolnictwa.

Rolnicy nie mogą odczytać etykiet oprysków. Samorząd rolniczy alarmuje

Stanowisko Zarządu Lubelskiej Izby Rolniczej zostało przyjęte 6 lipca 2026 roku. Dokument ma zostać skierowany do ministra rolnictwa z postulatem podjęcia działań legislacyjnych zarówno w Polsce, jak i na poziomie Unii Europejskiej.

Etykieta jest, ale rolnik nie zawsze może ją przeczytać

Zdaniem izby obecny sposób prezentowania informacji na opakowaniach wielu środków ochrony roślin nie odpowiada realnym potrzebom użytkowników profesjonalnych.

Największym problemem jest bardzo mała czcionka, która utrudnia, a czasem wręcz uniemożliwia odczytanie danych bez dodatkowej pomocy optycznej. Dotyczy to szczególnie osób wykonujących zabiegi polowe, które muszą gwałtownie sprawdzić podstawowe informacje bezpośrednio w gospodarstwie lub przy opryskiwaczu.

W praktyce rolnik potrzebuje łatwego dostępu do takich danych jak nazwa preparatu, substancja czynna, dawka, termin stosowania, numer partii czy data produkcji. Gdy informacje są rozproszone i zapisane drobnym drukiem, rośnie ryzyko błędnej interpretacji.

Więcej obowiązków, ale etykiety przez cały czas nie nadążają

Problem staje się poważniejszy wraz z postępującą cyfryzacją rolnictwa. Rolnicy mają coraz więcej obowiązków związanych z dokumentowaniem zabiegów ochrony roślin i prowadzeniem ewidencji agrotechnicznej.

Część danych musi być później przepisywana do systemów elektronicznych. Tymczasem na opakowaniach preparatów nie ma jednolitego i łatwego do odnalezienia zestawu informacji potrzebnych do takiej dokumentacji.

Lubelska Izba Rolnicza zwraca uwagę, iż oznakowanie powinno wspierać rolnika w wypełnianiu obowiązków, a nie dodatkowo je utrudniać.

Cztery konkretne postulaty izby

Samorząd rolniczy proponuje wprowadzenie czterech zmian.

Po pierwsze, na etykietach miałaby obowiązywać minimalna wielkość czcionki dla podstawowych informacji identyfikujących środek ochrony roślin.

Po drugie, izba chce wydzielenia specjalnej sekcji „Dane do ewidencji zabiegów”. Powinny się w niej znaleźć najważniejsze informacje potrzebne do dokumentowania zastosowania preparatu.

Po trzecie, układ graficzny etykiet miałby zostać ujednolicony. Najważniejsze dane powinny znajdować się zawsze w tym samym miejscu, niezależnie od producenta środka.

Po czwarte, numer partii i data produkcji powinny być nanoszone w sposób trwały i czytelny przez cały okres użytkowania produktu.

Rolnik nie powinien szukać podstawowych danych po całym opakowaniu

Ujednolicenie etykiet miałoby praktyczne znaczenie. Dziś różni producenci stosują inne układy graficzne, dlatego rolnik za każdym razem musi szukać potrzebnych informacji w innym miejscu.

Stały schemat oznakowania skróciłby czas przygotowania zabiegu i ograniczył ryzyko pomyłek. Mógłby też ułatwić kontrole dokumentacji oraz wprowadzanie danych do elektronicznych systemów ewidencyjnych.

Izba podkreśla, iż proponowane zmiany nie rozszerzałyby zakresu informacji, które producenci muszą umieszczać na etykietach. Chodzi przede wszystkim o poprawę ich czytelności, dostępności i przejrzystości.

Kolejnym krokiem może być automatyczny odczyt danych

Lubelska Izba Rolnicza wskazuje również na potrzebę dostosowania opakowań do nowoczesnych systemów cyfrowych.

Docelowo dane z etykiet mogłyby być automatycznie przenoszone do elektronicznej ewidencji zabiegów. W praktyce mogłoby to oznaczać wykorzystanie kodów lub innych rozwiązań umożliwiających szybki odczyt informacji bez manualnego przepisywania.

Takie rozwiązanie ograniczyłoby liczbę błędów, przyspieszyło prowadzenie dokumentacji i ułatwiło rolnikom realizację obowiązków wynikających z przepisów.

Ciągnik bez świateł, kierowca z zakazem. Finał będzie w sądzie

Sprawa dotyczy bezpieczeństwa zabiegów

Czytelna etykieta nie jest wyłącznie kwestią wygody. Ma bezpośredni wpływ na prawidłowe i bezpieczne stosowanie środków ochrony roślin.

Nieczytelne oznakowanie może zwiększać ryzyko zastosowania niewłaściwej dawki, pomylenia preparatów lub błędnego wpisania danych do ewidencji. W gospodarstwie, gdzie liczy się czas i precyzja, prosty dostęp do informacji ma znaczenie zarówno dla skuteczności zabiegu, jak i ochrony operatora, uprawy oraz środowiska.

Lubelska Izba Rolnicza oczekuje teraz, iż resort rolnictwa podejmie działania prowadzące do ustanowienia jednolitych standardów czytelności etykiet. Zdaniem samorządu rolniczego cyfryzacja obowiązków nie może postępować szybciej niż dostosowanie narzędzi, z których rolnicy korzystają na co dzień.

Idź do oryginalnego materiału