
Zmowa cenowa pięciu skupów została rozbita. Prezes UOKiK nałożył 1,5 mln zł kary na pięć firm zajmujących się skupem produktów rolniczych, zwłaszcza wiśni i porzeczek. Z tego powodu rolnicy przez lata otrzymywali zaniżone ceny za odstawione produkty. – To symboliczna kara. Powinna być znacznie wyższa – komentują rolnicy.
Zmowa cenowa w skupach owoców. UOKiK stawia zarzuty pięciu firmom
Rolnicy i sadownicy przez trzy sezony padali ofiarą nieuczciwych praktyk – tak ustalił Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Punkty skupu, zamiast rywalizować o towar, potajemnie ustalały między sobą identyczne, niskie stawki. Z tego powodu rolnicy i sadownicy nie mieli realnej możliwości wyboru lepszego odbiorcy, ponieważ wożenie owoców do dalszych miejscowości było po prostu nieopłacalne.
– Celem zmowy było ustalenie cen skupu owoców na możliwie niskim poziomie. To oznacza, iż rolnicy z Wielkopolski przez trzy sezony zbiorów dostawali obniżone stawki za swoją ciężką pracę – podkreśla Tomasz Chróstny, Prezes UOKiK.
Według ustaleń Urzędu, w zmowie cenowej uczestniczyło pięć firm:
- Fructis z Wierzbia (woj. wielkopolskie),
- Damex z Nowej Wsi (woj. wielkopolskie),
- Silver-Trans z Sompolna (woj. wielkopolskie),
- Kam Pol z Białej Rawskiej (woj. łódzkie),
- Kalbrok z Sielic (woj. mazowieckie)
Natomiast skandaliczny proceder dotyczył głównie skupu wiśni oraz porzeczek i dotyczył głównie rolników z powiatu konińskiego i okolic.
To także Cię zainteresuje: Ceny mleka w skupie po 1,29 zł. „Rolnik paliwo kupuje z emerytury swojego taty”.
Zmowa cenowa w skupach, a dowody w telefonach
Kluczowymi dowodami w sprawie okazały się zapisy z komunikatorów, które inspektorzy przejęli podczas przeszukania w siedzibie firmy Fructis. Przedsiębiorcy regularnie wymieniali się informacjami o tym, ile płacą za wiśnie czy porzeczki. Dzięki temu unikali rywalizacji cenowej. Dodatkowo UOKiK opublikował przykładowe wiadomości, które wymieniali między sobą właściciele skupów:
– Coś musimy wymyślić. Bo to chore tak się przebijać (…) Ja mogę się ścigać cenowo, ale to nie jest zdrowe dla nas wszystkich – pisali do siebie uczestnicy zmowy. Kolejne przykłady dotyczą już wprost konkretnych stawek za owoce w skupie: „– Wiśnia 2,30 porzeczka 2,20 ceny netto”.
1,5 mln zł kary dla skupów. Rolnicy uważają, iż to za mało
Zmowa cenowa całkowicie eliminowała normalną konkurencję, która powinna zapewnić rolnikom i sadownikom wyższe stawki za produkty. Za naruszenia prawa konkurencji Prezes UOKiK nałożył kary finansowe na uczestników zmowy cenowej. Łączna kwota sankcji opiewa na ponad 1,57 mln zł, a ukarane zostały skupy oraz osoba zarządzająca.
Wysokość poszczególnych kar nałożonych przez Urząd wynosi:
- Damex – 452 000 zł;
- Kam-Pol – 391 000 zł;
- Fructis – 299 000 zł;
- Kalbrok – 265 000 zł;
- Silver-Trans – 59 000 zł;
- Andrzej Sarnowski – 110 000 zł.
Warto jednak dodać, iż decyzja Prezesa UOKiK nie jest prawomocna i skupom przysługuje od niej odwołanie do sądu.
Natomiast sami rolnicy mają mieszane uczucia po decyzji Prezesa UOKiK.
– Super wiadomość, ale szkoda, iż tak późno. Może w końcu docenią naszą pracę – komentuje jeden z rolników ze wschodniej Wielkopolski.
– Taka kara, to nie kara. Gdyby dostali po 1,5 mln zł każdy, to może by coś odczuli. A tak, to tylko kropla w morzu – wskazuje Ewelina w mediach społecznościowych.
Również inni rolnicy wskazują, iż jest to „symboliczna kara”. Według nich, zmowa cenowa wobec gospodarzy powinna być surowiej ukarana – każdy uczestnik układy powinien zapłacić sankcję w wysokości 10 proc. rocznego obrotu firmy.
Jak poszkodowani rolnicy mogą odzyskać pieniądze?
Ważną informacją dla poszkodowanych rolników jest fakt, iż decyzja UOKiK otwiera drogę do walki o odszkodowania. Każdy rolnik, który przez zmowę cenową sprzedał owoce taniej, może teraz domagać się wyrównania poniesionych strat. Jednak w praktyce oznacza to pozew do sądu cywilnego. Natomiast gospodarze mogą pozywać dowolny z ukaranych podmiotów. W trakcie rozpraw sądowych mogą opierać się na ustaleniach Urzędu, co znacznie ułatwia proces dowodowy.
– Ochrona polskich rolników to jeden z naszych priorytetów. To kolejna interwencja poprawiająca ich sytuację. Będziemy monitorować rynek również podczas tegorocznego sezonu zbiorów – zapewnia Tomasz Chróstny, prezes UOKiK.
Dodatkowo UOKiK choćby przygotował i opublikował opracowanie, w którym przybliża przepisy dotyczące tych kwestii.
To nie koniec kontroli w branży
Jednak na tym UOKiK nie kończy kontroli branży przetwórców. w tej chwili w toku są postępowania wyjaśniające wszczęte po kontroli u trzech dużych przetwórców:
- Austria Juice Poland,
- Döhler
- Rauch Polska
Dodatkowo UOKiK prowadzi postępowanie także u trzech podmiotów prowadzących skupy: Przetwórstwo Owoców i Warzyw Anna Wagnerowska, Makofrost (oba z Opola Lubelskiego) i Frutica z Lewiczyna.
– Weryfikujemy, czy mogło dojść do zmów cenowych na każdym z badanych szczebli obrotu. Postępowania prowadzone są w sprawie, a nie przeciwko konkretnym przedsiębiorcom – podkreśla Urząd.
Jednocześnie UOKiK zaznacza, aby odróżniać zabronioną zmowę cenową od dozwolonego naśladownictwa cenowego. Pierwsze to porozumienie ustalające ceny, czyli wspólne i skoordynowane działania niezależnych przedsiębiorców. Natomiast naśladownictwo polega na obserwacji cen stosowanych przez konkurencję i dostosowanie do nich własnych stawek.
– To bardzo istotna różnica – niska lub choćby taka sama cena w kilku miejscach nie oznacza automatycznie, iż mamy do czynienia ze zmową cenową, czyli nielegalną praktyką – wyjaśnia UOKiK.
Przeczytaj również ten artykuł: 113 ha do wzięcia od KOWR na Dolnym Śląsku. W pakiecie pałac. Kto się skusi?
Źródło: UOKiK

2 godzin temu





