Rolnicy przepłacali za ciągniki i kombajny. UOKiK nakłada blisko 136 mln zł kar

1 godzina temu

Przez 11 lat rolnicy poszukujący ciągników, kombajnów i części zamiennych marek Valtra, Fendt oraz Massey Ferguson mogli mieć jedynie pozorny wybór sprzedawcy. Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów uznał, iż dystrybutor maszyn i jego dealerzy podzielili między siebie rynek, wymieniali informacje o cenach i ograniczali klientom możliwość uzyskania korzystniejszej oferty. Łączna wysokość nałożonych kar wynosi niemal 136 mln zł.

Rolnicy przepłacali za ciągniki i kombajny. UOKiK nakłada blisko 136 mln zł kar

Rolnik dzwonił do kilku dealerów, ale wszędzie słyszał podobną cenę

Mechanizm działania porozumienia był prosty. Rolnik zainteresowany zakupem ciągnika lub kombajnu kontaktował się z kilkoma dealerami w różnych częściach kraju, licząc na znalezienie atrakcyjniejszej ceny.

Zamiast konkurencyjnych ofert był jednak odsyłany do sprzedawcy działającego najbliżej jego miejsca zamieszkania. Dealer spoza przydzielonego regionu miał przedstawiać znacznie wyższą cenę albo całkowicie odmawiać przygotowania oferty.

W efekcie klient wracał do lokalnego sprzedawcy, nie wiedząc, iż warunki sprzedaży mogły zostać wcześniej uzgodnione pomiędzy uczestnikami porozumienia.

Przez wiele lat rolnicy byli przydzielani do konkretnego sprzedawcy, a jeżeli chcieli kupić ciągnik czy kombajn u innego dealera, byli zniechęcani jeszcze wyższymi cenami – mówi prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Jak podkreśla, rolnicy nie mogli dokonywać zakupów w warunkach uczciwej konkurencji.

Zmowa miała trwać od 2012 do 2023 roku

Według ustaleń UOKiK niedozwolone porozumienie trwało przez 11 lat – od 2012 do 2023 roku. Początkowo obejmowało sprzedaż maszyn marki Valtra. Od 2018 roku mechanizm miał zostać rozszerzony również na marki Fendt i Massey Ferguson.

W przypadku ciągników i maszyn Valtra oraz Fendt porozumienie obejmowało także sprzedaż części zamiennych.

Centralną rolę w systemie miała odgrywać spółka AGCO, będąca importerem i hurtowym dystrybutorem maszyn tych marek na polskim rynku.

W porozumieniu uczestniczyli również dealerzy:

  • Agrotechnik,
  • Agronom,
  • Agravis Technik Polska,
  • Agrolmet,
  • Agro-Marek,
  • Lukpol Agro,
  • Agrimar,
  • Euromasz.

Dealerzy podzielili Polskę na strefy sprzedaży

Przedsiębiorcy mieli uzgodnić, który dealer będzie obsługiwał klientów z poszczególnych regionów kraju. Sprzedaż maszyny rolnikowi z terenu przypisanego konkurentowi wymagała zgody „właściwego” dealera oraz spółki AGCO.

Gdy klient kontaktował się ze sprzedawcą spoza swojego regionu, dealerzy mieli informować się wzajemnie o jego zainteresowaniu i konsultować ceny.

Chodziło o to, aby rolnik nie otrzymał lepszej propozycji niż ta przedstawiona przez lokalnego sprzedawcę.

Skalę procederu pokazuje korespondencja zabezpieczona podczas przeszukań UOKiK. W wiadomościach pomiędzy dealerami pojawiały się m.in. takie stwierdzenia:

„Na odczepnego podałem klientowi ceny. Nowych ciągników nie oferowałem”.

„Klient z waszego terenu jest zainteresowany zakupem ciągnika z ładowaczem czołowym. Nie ofertowaliśmy klienta”.

„Bardzo proszę o przesłanie informacji do sąsiednich dealerów, iż taka osoba może dzwonić z prośbą, aby go nie ofertowali”.

AGCO miało pilnować przestrzegania ustaleń

Z ustaleń Urzędu wynika, iż AGCO nie tylko wiedziało o podziale rynku, ale miało aktywnie nadzorować funkcjonowanie porozumienia.

Jeśli któryś z dealerów próbował sprzedawać maszyny klientom spoza przydzielonego terenu, pozostali sprzedawcy składali skargi do AGCO. Spółka miała wówczas interweniować, upominać dealerów, a później wykorzystywać system rabatów.

Sprzedawca, który nie respektował podziału rynku, mógł stracić część rabatów. Firma miała również przekazywać klientów odpowiednim dealerom, monitorować ich zachowanie i rozstrzygać spory.

W jednej z wiadomości pracownik AGCO przypominał dealerom, iż nie powinni składać ofert poza swoim terenem bez wcześniejszej konsultacji.

Najwyższa kara dla AGCO

Prezes UOKiK nałożył na dziewięć firm oraz pięciu menedżerów kary w łącznej wysokości 135 835 906,25 zł.

Najwyższą sankcję otrzymała spółka AGCO – 82 712 000 zł.

Kary dla pozostałych firm wyniosły:

  • Agrolmet – 16 775 000 zł,
  • Agravis Technik Polska – 12 293 000 zł,
  • Agrotechnik – 10 441 500 zł,
  • Agronom – 3 858 000 zł,
  • Euromasz – 3 612 000 zł,
  • Lukpol Agro – 2 411 000 zł,
  • Agrimar – 1 971 000 zł,
  • Agro-Marek – 909 000 zł.

UOKiK ukarał także pięciu menedżerów odpowiedzialnych za funkcjonowanie porozumienia. Nałożone na nich sankcje wyniosły od 137,8 tys. do 208,2 tys. zł.

Jeden z dealerów współpracował z UOKiK

Spółka Agrotechnik wystąpiła o objęcie programem łagodzenia kar, tzw. leniency. Firma przekazała Urzędowi dowody dotyczące podziału rynku.

UOKiK nie odstąpił całkowicie od nałożenia sankcji, ponieważ kooperacja rozpoczęła się dopiero po wszczęciu postępowania wyjaśniającego, gdy Urząd posiadał już pierwsze dowody.

Ze względu na wartość przekazanych materiałów kara dla spółki została jednak obniżona o 50 proc.

Decyzja nie pozostało prawomocna

Przedsiębiorcy oraz ukarani menedżerowie mogą odwołać się od decyzji Prezesa UOKiK do sądu. Oznacza to, iż rozstrzygnięcie nie pozostało prawomocne.

Za udział w porozumieniu ograniczającym konkurencję przedsiębiorcy grozi kara sięgająca do 10 proc. rocznego obrotu. Menedżer odpowiedzialny za zawarcie lub realizację zmowy może zostać ukarany kwotą do 2 mln zł.

Pieniądze za paliwo wrócą do rolników. Nabór rusza lada dzień

To kolejna zmowa na rynku maszyn rolniczych

Sprawa dotycząca marek Valtra, Fendt i Massey Ferguson nie jest pierwszą interwencją UOKiK na rynku sprzętu rolniczego.

Wcześniejsze decyzje Urzędu dotyczyły sprzedaży maszyn marek Claas, New Holland, Case oraz Steyr.

Kolejne postępowanie pokazuje, iż rynek maszyn rolniczych pozostaje pod szczególną obserwacją. Dla gospodarstw oznacza to bardzo konkretną stawkę. Przy cenach nowych ciągników i kombajnów sięgających setek tysięcy, a niekiedy milionów złotych, choćby niewielkie ograniczenie konkurencji może oznaczać dla rolnika poważne dodatkowe koszty.

Mogę też przygotować do tego materiału zestaw mocnych, tabloidowych tytułów.

Idź do oryginalnego materiału