Rolnicy widzą suszę, raport jej nie pokazuje? Resort tłumaczy, jak działa system IUNG

15 godzin temu

Rozbieżności między raportami suszowymi a sytuacją obserwowaną bezpośrednio na polach od dawna budzą emocje wśród rolników. Krajowa Rada Izb Rolniczych zwróciła uwagę, iż dane Instytutu Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa mogą nie odzwierciedlać rzeczywistej skali strat w uprawach. Ministerstwo Rolnictwa odpowiada, iż pojedynczy raport nie pokazuje pełnego obrazu, ponieważ monitoring działa w trybie kroczącym.

Rolnicy widzą suszę, raport jej nie pokazuje? Resort tłumaczy, jak działa system IUNG

Resort podkreśla, iż dopiero zestawienie wszystkich okresów raportowania przewidzianych dla danej uprawy pozwala określić całkowite zagrożenie suszą. Kolejne analizy miały już potwierdzić znaczący zasięg suszy w województwie lubelskim, również w rzepaku.

Jeden raport nie pokazuje pełnej skali suszy

Zarząd Krajowej Rady Izb Rolniczych w piśmie z 5 czerwca 2026 roku wskazał na rozbieżności pomiędzy raportem IUNG-PIB a rzeczywistym stanem upraw. Rolnicy sygnalizowali pogarszającą się kondycję roślin i niedobory wody, podczas gdy dane systemowe nie zawsze potwierdzały występowanie suszy.

W odpowiedzi resort rolnictwa przekazał wyjaśnienia Instytutu. Wynika z nich, iż System Monitoringu Suszy Rolniczej prowadzi analizy w sposób kroczący. Oznacza to, iż kolejne raporty obejmują następujące po sobie okresy, a każdy z nich stanowi jedynie część całej oceny sezonu.

Dopiero wszystkie raporty przygotowane dla konkretnej uprawy pozwalają określić całkowite zagrożenie suszą. W praktyce może więc dojść do sytuacji, w której początkowe komunikaty nie wskazują dużych strat, ale kolejne potwierdzają pogłębianie się deficytu wody.

Susza w Lubelskiem została potwierdzona

Według przekazanych informacji kolejne raporty IUNG potwierdziły występowanie znaczących obszarów objętych suszą w województwie lubelskim.

Problemy dotyczyły również rzepaku, którego stan był jednym z powodów interwencji samorządu rolniczego. Oznacza to, iż wcześniejsze raporty cząstkowe nie przedstawiały jeszcze pełnego obrazu zagrożenia, który uwidocznił się w następnych okresach monitorowania.

Dla rolników ma to istotne znaczenie, ponieważ wyniki systemu są wykorzystywane przy ocenie strat oraz w procedurach związanych z pomocą suszową.

Kiedy system oficjalnie stwierdza suszę?

Definicja suszy rolniczej wynika z ustawy o ubezpieczeniach upraw rolnych i zwierząt gospodarskich.

Susza występuje wtedy, gdy w dowolnym okresie obejmującym sześć kolejnych dekad, pomiędzy 21 marca a 30 września, klimatyczny bilans wodny spada poniżej określonej wartości.

Próg nie jest jednak jednakowy dla wszystkich upraw. Zależy od:

  • gatunku lub grupy roślin,
  • kategorii gleby,
  • wielkości klimatycznego bilansu wodnego,
  • okresu rozwoju roślin.

Wartości progowe określa rozporządzenie ministra rolnictwa z 11 kwietnia 2019 roku.

Strata musi przekroczyć 20 procent

Samo wystąpienie niedoboru opadów nie oznacza jeszcze, iż system oficjalnie potwierdzi suszę w danej uprawie.

Zgodnie z obowiązującymi zasadami stwierdzenie suszy oznacza, iż warunki wodne spowodowały obniżenie plonu o więcej niż 20 procent. Strata musi wynikać wyłącznie z niedoboru wody określonego na podstawie klimatycznego bilansu wodnego.

To jedno z najczęściej krytykowanych ograniczeń systemu. Rolnicy zwracają uwagę, iż stan plantacji jest często skutkiem nakładania się kilku zjawisk, między innymi suszy, przymrozków, wysokiej temperatury, gradu lub silnego wiatru.

Obecny system nie uwzględnia jednak strat spowodowanych innymi niekorzystnymi zjawiskami pogodowymi. Ocenia wyłącznie wpływ suszy.

Ponad 600 punktów pomiarowych w całym kraju

Ministerstwo podkreśla, iż sieć wykorzystywana przez System Monitoringu Suszy Rolniczej jest stale rozbudowywana.

Obecnie system korzysta z danych pochodzących łącznie z 612 naziemnych punktów pomiarowych. W tej liczbie znajdują się między innymi:

  • 392 stacje meteorologiczne IMGW-PIB,
  • 184 stacje należące do IUNG-PIB,
  • inne punkty pomiarowe współpracujących instytucji.

Rozbudowa sieci trwa od 2007 roku. Jest prowadzona we współpracy z samorządami, izbami rolniczymi oraz ośrodkami doradztwa rolniczego.

Porozumienia dotyczą przede wszystkim lokalizacji stacji, ich utrzymania oraz zapewnienia prawidłowej obsługi urządzeń pomiarowych.

Nowe pomiary wilgotności bezpośrednio na polach

W 2026 roku system został poszerzony o telemetryczne pomiary wilgotności gleby i warunków meteorologicznych.

Badania prowadzone są w tej chwili na dziewięciu polach referencyjnych, położonych w województwach:

  • lubuskim,
  • wielkopolskim,
  • zachodniopomorskim.

Na każdym polu funkcjonują trzy punkty pomiarowe. Łącznie daje to 27 stanowisk zbierających dane bezpośrednio z gleby i otoczenia upraw.

W 2026 roku planowany jest także zakup aparatury dla kolejnych dziewięciu pól referencyjnych w następnych trzech województwach. Docelowo tego rodzaju monitoring ma objąć cały kraj.

IUNG sprawdza także rzeczywisty stan upraw

Poza automatycznymi pomiarami Instytut prowadzi również badania terenowe na 116 polach referencyjnych w Polsce.

Pola te znajdują się także w województwie lubelskim. Pracownicy IUNG odwiedzają je dwa razy w roku. Pierwsza kontrola obejmuje ocenę stanu roślin po zimie i na początku wegetacji. Druga dotyczy wielkości oraz jakości plonowania.

Takie obserwacje mają uzupełniać dane meteorologiczne i pozwalać na lepsze porównanie wyników modeli z rzeczywistą sytuacją w gospodarstwach.

Lokalne stacje mają trafić do systemu

W przyszłym roku IUNG planuje opracować metodykę włączania lokalnych stacji meteorologicznych do Systemu Monitoringu Suszy Rolniczej.

To ważna zapowiedź dla samorządów i izb rolniczych, które od lat domagają się szerszego wykorzystania stacji działających na poziomie gmin i powiatów. Gęstsza sieć mogłaby lepiej pokazywać lokalne różnice w opadach, temperaturze i wilgotności gleby.

Instytut zastrzega jednak, iż urządzenia będą musiały spełniać określone wymagania.

Warunkiem włączenia stacji do systemu będzie między innymi:

  • prawidłowa lokalizacja urządzeń,
  • stosowanie aparatury spełniającej standardy jakości,
  • właściwe utrzymanie ogródka meteorologicznego,
  • zapewnienie odpowiedniego otoczenia przyrządów,
  • prowadzenie pomiarów zgodnie z zasadami meteorologicznymi.

IUNG deklaruje również dalsze wsparcie merytoryczne dla samorządów zainteresowanych budową własnych stacji.

Gofry „z bitą śmietaną” bez śmietany i jagodzianki bez jagód. IJHARS ujawnia nieprawidłowości

Problem nie znika, ale system ma być dokładniejszy

Odpowiedź ministerstwa wyjaśnia, dlaczego pojedyncze raporty mogą odbiegać od obserwacji rolników. Nie kończy jednak dyskusji nad dokładnością systemu.

Najwięcej wątpliwości przez cały czas budzi fakt, iż susza może mieć bardzo lokalny charakter. Intensywny opad w jednej miejscowości nie oznacza poprawy sytuacji kilka kilometrów dalej. Tymczasem dane wykorzystywane do obliczeń muszą obejmować duże obszary i opierają się częściowo na modelowaniu.

Rozbudowa sieci pomiarowej, wykorzystanie czujników wilgotności gleby i dopuszczenie lokalnych stacji mogą ograniczyć część tych rozbieżności. Dla rolników najważniejsze pozostaje jednak to, czy dane systemowe będą we właściwym czasie odzwierciedlały faktyczny stan upraw i skalę strat ponoszonych w gospodarstwach.

Idź do oryginalnego materiału