Rolnicy z województwa zachodniopomorskiego ponownie protestują. W piątek, 16 stycznia, doszło do blokady wiaduktu nad drogą ekspresową S3 w Pyrzycach. Organizatorzy zapowiadają, iż to dopiero początek – w najbliższych dniach możliwy jest protest generalny w całym regionie.
Protesty rolników w Zachodniopomorskiem mają na celu zwrócenie uwagi rządu na zagrożenia dla polskiego rolnictwa, wynikające z planowanej umowy Mercosur oraz dalszego napływu taniej żywności z Ukrainy. Zdaniem protestujących konieczne jest pilne wzmocnienie krajowych mechanizmów ochrony rynku rolnego i produkcji żywności w Polsce.
Pyrzyce: Blokada wiaduktu nad S3
Od godziny 12.00 do 14.00 rolnicy blokują wiadukt nad drogą ekspresową S3 w Pyrzycach.
Jak zaznaczają organizatorzy, tym razem nie dochodzi do bezpośredniej blokady trasy szybkiego ruchu.
– W tym tygodniu nie blokujemy samej S3. Mamy przymrozki i odwilż, jest ślisko i dochodzi do wielu zdarzeń drogowych. Dlatego teraz stoimy na wiadukcie, a nie na trasie – powiedział Paweł Toporek, jeden z organizatorów protestu.
Jak dodał, w przypadku poprawy warunków pogodowych blokada samej S3 jest planowana w kolejnych tygodniach. w tej chwili na wiadukcie znajduje się 25 oflagowanych ciągników.
W regionie także gorąco
Demonstracje realizowane są również w innych punktach województwa zachodniopomorskiego. O godzinie 12.00 protest zaplanowano m.in. w Krąpielu na drodze krajowej nr 10. Organizatorzy zapowiadają także możliwość rozszerzenia akcji na kolejne lokalizacje.
– Zbieramy komitet protestacyjny w Zachodniopomorskiem i będziemy podejmować decyzję o proteście generalnym w regionie. Mamy nadzieję, iż dołączą do nas inne województwa – zapowiedział Toporek. I dodał – Po tym, co wydarzyło się w Warszawie, kiedy nas nie wpuszczono, społeczeństwo nie powinno mieć do nas pretensji, iż protestujemy lokalnie.
Od sprzeciwu wobec Mercosur do żądań ochrony rynku
Początkowo protesty dotyczyły sprzeciwu wobec podpisania umowy Mercosur oraz napływu żywności z Ukrainy. Obecnie, gdy te procesy stają się faktem, główny nacisk protestów przesuwa się na konkretne żądanie skutecznej ochrony polskiego rolnictwa.
– Jesteśmy realistami. jeżeli Mercosur wejdzie w życie, to rząd musi jasno powiedzieć, czy chce w Polsce produkcji żywności, czy nie. A jeżeli chce, to musi stworzyć realne wewnętrzne mechanizmy ochronne anizmy ochronne – skup interwencyjny, rekompensaty czy inne wsparcie – podkreślił organizator protestu.
Rolnicy wskazują na przykład Włoch, które – jak twierdzą – uzyskały wielomiliardowe rekompensaty dla producentów rolnych.
– U nas mówi się o klauzulach ochronnych, które w praktyce nic nie znaczą. Okazuje się, iż decydenci choćby nie znają treści umowy. Dopiero w praktyce okaże się, czym to naprawdę dla rolnika się może skończyć – dodał Toporek.
Blokada wiaduktu nad S3 w Pyrzycach, fot. Paweł toporekToporek: „Egzekucja na polskim rolnictwie”
Zdaniem protestujących sytuacja na rynku rolnym zagraża bezpieczeństwu żywnościowemu kraju.
– To nie jest już walka, to jest egzekucja na polskim rolnictwie. Niszczy się produkcję, a zniszczonej produkcji nie da się odbudować w kilka miesięcy, zwłaszcza w razie kryzysu czy konfliktu – ocenił Toporek. – Ktoś ma plan zrobić z Polski rynek zbytu dla zachodnich agroholdingów. W razie wojny albo kryzysu bezpieczeństwo żywnościowe bez własnej produkcji nie istnieje – dodaje.
Rolnicy krytykują także unijne regulacje oraz krajowe przepisy dotyczące m.in. walki z ASF.
– Zdrowe stada są likwidowane u nas, a jednocześnie mięso z państw objętych strefami ASF trafia na półki sklepowe. To absurd, który uderza bezpośrednio w polskich producentów – zaznaczył.
„Nie będziemy biernie się przyglądać”
Protestujący podkreślają, iż ich działania są konsekwencją braku dialogu z rządem i ograniczeń podczas wcześniejszych manifestacji w Warszawie.
– Nie wpuszczono nas do Warszawy, a potem premier stwierdził, iż spodziewał się większego protestu. Nie mamy wyjścia – musimy działać lokalnie i głośno mówić o naszych postulatach – powiedział Toporek.
Jak zapowiadają organizatorzy, piątkowe protesty w Zachodniopomorskiem będą kontynuowane do czasu przedstawienia przez rząd konkretnych rozwiązań chroniących krajową produkcję rolną i bezpieczeństwo żywnościowe Polski.

2 godzin temu















