Pieniądze na promocję polskiej żywności pochodzą ze składek rolników, ale to nie oni wybierają, które kampanie je dostaną. Stowarzyszenie Wspólna Rola chce to zmienić i przedstawiło model, w którym o wszystkim decydowałoby głosowanie producentów w internecie.
Fundusze płacone przez rolników, decyzje podejmowane bez nich
Według Wspólnej Roli problem jest prosty. Składki na fundusze promocji odprowadzają producenci, więc to oni powinni mieć ostatnie słowo przy wyborze projektów. To, iż sam przelew wykonuje podmiot pośredniczący, nie zmienia zdaniem stowarzyszenia tego, do kogo należą pieniądze.
Organizacja zastrzega, iż nie chodzi jej o kolejne komisje, portale z dokumentami czy deklaracje o przejrzystości. Chce rzeczywistego wpływu na to, kto dostanie środki i na jaki cel.
Waga głosu według SO, czyli kto i ile może zdecydować
Do ustalenia uprawnień stowarzyszenie proponuje wykorzystać dane, które ARiMR już ma. Podstawą byłaby Standardowa Produkcja (SO) liczona dla działalności powiązanej z danym funduszem.
W praktyce wyglądałoby to tak:
- producent zbóż głosuje o budżecie funduszu zbóż,
- gospodarstwo o kilku kierunkach produkcji głosuje w każdym funduszu, który odpowiada jego profilowi,
- siła głosu rośnie razem ze skalą produkcji w danym sektorze.
Limit głosów dla największych gospodarstw
Żeby duzi producenci nie przegłosowali reszty, projekt zakłada twardy górny pułap wagi głosu. Ma on uniemożliwić dominację wyłącznie ze względu na wielkość gospodarstwa.
Jak miałoby to działać w Portalu Rolnika
Głosowanie odbywałoby się w Portalu Rolnika. Każdy uprawniony widziałby tam zgłoszone projekty, ich autorów, cele i wnioskowane kwoty. Głosy zamieniałyby się na punkty, a po zamknięciu głosowania system sam układałby ranking. Pieniądze byłyby przyznawane od góry listy, aż do wyczerpania budżetu. Dodatkowo obowiązywałby limit kwoty na jeden projekt lub jedną organizację.
Osobne pule dla regionów i systemów jakości
Obok dużych projektów krajowych i eksportowych powstałyby oddzielne pule:
- na inicjatywy regionalne, o których decydowaliby wyłącznie producenci z danego obszaru,
- na projekty dotyczące systemów jakości żywności, gdzie głosowaliby rolnicy objęci danym systemem.
Bez względu na to, czy kampania trafi do konsumentów, przetwórców czy samych rolników, wybierać mieliby zawsze producenci.
Wsparcie mogłyby dostać związki, spółdzielnie, grupy producentów, organizacje branżowe i konsorcja łączące naukę, samorządy i biznes. Pojedyncze inicjatywy jednego podmiotu nie byłyby finansowane.
ARiMR zamiast KOWR
Stowarzyszenie proponuje też zmianę w nadzorze. KOWR, uznany przez organizację za instytucję, która się nie sprawdziła, straciłby tę rolę na rzecz ARiMR.
Agencja przed głosowaniem sprawdzałaby, czy projekt jest zgodny z prawem i celami ustawowymi, czy da się go wykonać i czy koszty są realnie wyliczone. Po zakończeniu rozliczałaby wydatki, weryfikowała efekty i publikowała wnioski. Zdaniem Wspólnej Roli ma do tego bazy danych i infrastrukturę.
Na razie to propozycja środowiska, a nie projekt ustawy. Wymagałaby zmian w przepisach, w tym zapisania celów funduszy w ustawie.

2 godzin temu














