Rolnik, który wylał gnojowicę przed domem Krajewskiego pozostaje za kratami. Sąd podtrzymał areszt

1 godzina temu

Sprawa, która zaczęła się od symbolicznego protestu przeciwko umowie UE–Mercosur, przerodziła się w poważny spór o granice obywatelskiego sprzeciwu i reakcję państwa. Sąd Okręgowy w Łomży utrzymał w mocy decyzję o tymczasowym areszcie dla 35-letniego rolnika, który rozlał gnojowicę w pobliżu domu ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego.

NIE DO WIARY… Sąd Okręgowy w Łomży utrzymał postanowienie o zastosowaniu tymczasowego aresztu dla rolnika, który wylał gnojowicę przed domem Ministra Rolnictwa.

To pokaz siły państwa wobec obywatela, który ośmielił się zaprotestować.

Areszt to środek zarezerwowany dla…

— Magdalena Majkowska (@MagdaMajkowska) January 27, 2026

Informację przekazała w mediach społecznościowych mecenas Magdalena Majkowska, pełnomocniczka oskarżonego. Jak podkreśla, decyzja sądu ma charakter represyjny i stanowi przykład pokazu siły wobec protestującego obywatela.

Incydent po protestach przeciwko umowie UE–Mercosur

Do zdarzenia doszło 9 stycznia, w okresie nasilających się protestów rolników przeciwko porozumieniu handlowemu Unii Europejskiej z krajami Mercosur. Rolnicy alarmują, iż umowa doprowadzi do napływu taniej żywności produkowanej poza europejskimi standardami i uderzy w krajową produkcję.

Według ustaleń prokuratury 35-letni mężczyzna przyjechał pod posesję ministra i rozlał około 500 litrów substancji w kolorze brunatno-zielonym, określanej jako gnojowica. Następnie odjechał, by po chwili wrócić na miejsce.

W trakcie drugiego przyjazdu miał rozmawiać z żoną ministra.

Zarzuty: groźby i ryzyko eskalacji

Śledczy twierdzą, iż w czasie rozmowy rolnik kierował pod adresem kobiety groźby karalne, nawiązując do działalności politycznej jej męża. Prokuratura uznała, iż istnieje realna obawa popełnienia kolejnych czynów, w tym przestępstw przeciwko zdrowiu lub życiu.

Na tej podstawie sąd zdecydował o zastosowaniu tymczasowego aresztu na dwa miesiące – najsurowszego środka zapobiegawczego.

Sąd Okręgowy w Łomży podtrzymał teraz to postanowienie.

Obrona: areszt jako narzędzie zastraszania

Z decyzją nie zgadza się pełnomocniczka rolnika, mecenas Magdalena Majkowska. Jej zdaniem zastosowanie aresztu w tej sprawie:

  • wykracza poza standardowe środki prawne,
  • ma charakter odstraszający wobec protestujących rolników,
  • narusza zasadę proporcjonalności.

– To pokaz siły państwa wobec obywatela, który ośmielił się zaprotestować. Tymczasowy areszt jest środkiem zarezerwowanym dla najpoważniejszych spraw, a tutaj użyto go jako formy represji – podkreśla prawniczka.

Złożyła już zażalenie na wcześniejszą decyzję sądu, jednak bez skutku.

Granica między protestem a odpowiedzialnością karną

Sprawa wywołuje coraz większe emocje w środowisku rolniczym. Dla części rolników incydent jest symbolem desperacji i narastającej frustracji wobec decyzji politycznych dotyczących handlu międzynarodowego.

Inni zwracają uwagę, iż forma protestu była kontrowersyjna i mogła przekroczyć granice prawa.

Jednocześnie wielu komentatorów podnosi pytanie, czy reakcja organów ścigania nie jest zbyt surowa w porównaniu do innych spraw o podobnym charakterze.

Protesty rolników narastają

Areszt rolnika wpisuje się w szerszy kontekst narastających napięć wokół umowy UE–Mercosur. W ostatnich tygodniach w całej Polsce odbywały się blokady dróg, manifestacje w miastach wojewódzkich oraz protesty w Warszawie.

Rolnicy obawiają się:

– spadku cen skupu
– nierównej konkurencji z krajami spoza UE
– likwidacji tysięcy gospodarstw rodzinnych

Dla wielu z nich decyzje polityczne zapadające w Brukseli i Warszawie oznaczają realne zagrożenie bytu.

Horror w gospodarstwie. Zwierzęta konały w brudzie i głodzie

Sprawa będzie miała dalszy ciąg

Obrona zapowiada kolejne kroki prawne i podnoszenie argumentów o nieproporcjonalności zastosowanego środka zapobiegawczego.

Tymczasem 35-letni rolnik pozostaje w areszcie, a jego sprawa stała się jednym z najbardziej komentowanych przykładów konsekwencji protestów przeciwko umowie UE–Mercosur.

Czy będzie to punkt zwrotny w relacjach państwa z protestującymi rolnikami – pokażą najbliższe tygodnie.

Idź do oryginalnego materiału