Weekend przyniósł najkrwawsze od ponad dekady ataki na terytorium Arabii Saudyjskiej, ale ropa w poniedziałek nie drożeje. Kontrakty na ropę Brent stabilizują się na poziomie ok. 104,50 USD za baryłkę. Amerykańska WTI potaniała o 0,68 proc., do 91,21 USD.
Rijad pod ostrzałem
W sobotę 10 października w międzynarodowe lotnisko im. Króla Chalida w Rijadzie uderzył atak, do którego przyznali się jemeńscy Huti, wspierani przez Iran. Reuters podaje, iż zginęło 13 osób, a ponad 300 zostało rannych. W niedzielę doszło do kolejnego uderzenia w ten sam port lotniczy, w którym zginęła jedna osoba, a 11 odniosło obrażenia. Rzecznik Huti Jahja Sari ogłosił, iż ugrupowanie zaatakowało też lotnisko w Dammamie i dwie instalacje Saudi Aramco. Saudyjski urząd lotnictwa cywilnego potwierdził atak na Dammam. Aramco nie odpowiedziało na pytania o swoje obiekty.
Prezydent Donald Trump powiedział w sobotę, iż USA rozważają przyłączenie się do saudyjskich nalotów na Huti. W weekend brytyjska agencja UKMTO odnotowała dwa ataki na tankowce: jeden w pobliżu kotwicowiska Sohar w Omanie, drugi w Cieśninie Ormuz.
Dlaczego ropa nie drożeje
W tej chwili rynek bardziej niż na Bliski Wschód patrzy na Rosję. W niedzielę Trump ogłosił, iż Moskwa i Kijów zgodziły się wstrzymać wzajemne ataki na infrastrukturę energetyczną. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zadeklarował poparcie dla rozejmu, Kreml nie skomentował tej informacji. Już w piątek Trump zapowiedział, iż Rosja natychmiast dostarczy na rynek ponad 300 tys. ton oleju napędowego, w listopadzie kolejne 500 tys. ton, a potem 1 mln ton. Kontrakty na gasoil na ICE potaniały o 3 proc.
Nastroje poprawiły też sygnały dyplomatyczne. CNBC informuje, iż szef irańskiej dyplomacji Abbas Araghczi rozmawiał z saudyjskim ministrem spraw zagranicznych i zaproponował pomoc w nawiązaniu dialogu między Rijadem a Huti.
Ważna jest również sytuacja samej infrastruktury. Najważniejsze dla saudyjskiego eksportu instalacje działają. Rurociąg Wschód-Zachód, którym Arabia Saudyjska omija zablokowaną Cieśninę Ormuz, po wrześniowym ataku dronów wrócił według ministra energii do przepustowości 5,8 mln baryłek dziennie. Ataki na lotniska nie wpływają bezpośrednio na podaż ropy.
Tim Waterer, główny analityk KCM Trade, zwraca jednak uwagę na ograniczenia tego optymizmu:
Pozostają pytania o wiarygodność i trwałość takiego rozejmu. Bez wyraźniejszych dowodów, iż rzeczywiście się utrzyma, skala korekty prawdopodobnie pozostanie ograniczona.
Premia za ryzyko wciąż wysoka
Goldman Sachs podniósł prognozę dla Brenta na grudzień z 85 do 90 USD za baryłkę i szacuje, iż w obecnej cenie premia za ryzyko geopolityczne wynosi nieco ponad 20 USD. Bank uważa, iż w scenariuszu bazowym bliskowschodnia podaż będzie się dalej dostosowywać do sytuacji i ropa stopniowo potanieje, ale ewentualna eskalacja wciąż oznacza znaczne ryzyko wzrostów. Średnią cenę WTI Goldman prognozuje na 81 USD w grudniu i 73 USD w 2027 roku.
Tańsza ropa ma znaczenie także dla polityki pieniężnej. Każdy spadek cen energii zmniejsza presję inflacyjną, która we wrześniu skłoniła Fed do pierwszej od 2023 roku podwyżki stóp. W środę rynki poznają wrześniowe dane o inflacji CPI w USA, a w kolejnych dniach okaże się, czy rozejm energetyczny między Rosją a Ukrainą się utrzyma.

3 godzin temu








