Ropa pociągnęła zboża w dół. Mocna przecena na giełdach w Paryżu i Chicago

1 godzina temu

Poniedziałkowe odbicie na giełdach rolnych okazało się krótkotrwałe. Już podczas wtorkowej sesji 4 sierpnia na rynek wróciła wyprzedaż, która objęła pszenicę, kukurydzę, rzepak i soję. Inwestorzy skupili się przede wszystkim na gwałtownym spadku notowań ropy oraz prognozach poprawy pogody w Ameryce Północnej.

Ropa pociągnęła zboża w dół. Mocna przecena na giełdach w Paryżu i Chicago

Najsilniejszy impuls przyszedł z rynku energii. Ropa WTI potaniała o ponad 5,6 proc., a Brent o 5,2 proc. Tak mocny zjazd natychmiast pogorszył nastroje wokół biopaliw i surowców rolniczych wykorzystywanych do ich produkcji. Pod presją znalazł się przede wszystkim rzepak, ale spadki objęły także zboża.

Pszenica na MATIF straciła ponad 5 euro

Najmocniej na paryskiej giełdzie przeceniono pszenicę. Wrześniowy kontrakt zakończył sesję na poziomie 220,50 euro za tonę, tracąc 5,25 euro, czyli 2,33 proc.

W trakcie dnia rozpiętość notowań sięgnęła aż 7,75 euro na tonie. Pokazuje to, iż uczestnicy rynku reagowali nerwowo na kolejne informacje i nie byli pewni, gdzie znajduje się poziom równowagi.

Rynek nie wykorzystał przy tym gorszych doniesień z rejonu Morza Czarnego. Zamiast informacji podażowych większe znaczenie miała sytuacja na rynku ropy oraz brak wyraźnego impulsu popytowego ze strony importerów.

Rzepak pod presją tańszej ropy

Listopadowa seria rzepaku na MATIF spadła o 4,75 euro, do 518,75 euro za tonę. W ciągu sesji kontrakt poruszał się w szerokim przedziale 14 euro na tonie.

Spadek nastąpił mimo wzrostu cen oleju palmowego w Malezji oraz utrzymującej się suszy w kanadyjskiej Albercie. Te czynniki zwykle wspierają notowania oleistych, jednak tym razem nie wystarczyły, by zrównoważyć wpływ taniejącej ropy i słabszej soi w Chicago.

Dla rzepaku znaczenie rynku energii jest szczególnie duże, ponieważ surowiec jest istotnym komponentem produkcji biodiesla. Gdy ropa gwałtownie tanieje, maleje konkurencyjność biopaliw, a wraz z nią presja popytowa na oleiste.

Kukurydza również zakończyła dzień na minusie

Listopadowy kontrakt kukurydzy w Paryżu stracił 2,75 euro i zamknął się na poziomie 246,25 euro za tonę. Dzienna amplituda notowań wyniosła 6,50 euro.

Jeszcze mocniejsza przecena nastąpiła w Chicago. Wrześniowa kukurydza spadła o 1,56 proc., do 442,2 centa za buszel.

Rynek zignorował dane USDA wskazujące na pogorszenie kondycji amerykańskiej kukurydzy do 61 proc. Uczestnicy handlu większą wagę przywiązali do prognoz zapowiadających opady w pasie kukurydzy. Oczekiwany deszcz może poprawić warunki upraw i ograniczyć ryzyko dalszych strat plonów.

Chicago także mocno pod kreską

Spadki nie ograniczyły się do Europy. W Chicago pszenica SRW potaniała o 1,92 proc., a soja o 1,28 proc.

Wrześniowa pszenica zakończyła sesję na poziomie 638,4 centa za buszel, natomiast soja na 1158,6 centa za buszel.

Jedynym wyraźnym wyjątkiem wśród najważniejszych kontraktów rolnych była kanadyjska canola, która zyskała 0,33 proc. i osiągnęła 760,70 dolarów kanadyjskich za tonę. W jej przypadku wsparciem pozostają obawy o suszę w Kanadzie.

Rynek czeka na sygnał ze strony importerów

W przypadku pszenicy coraz większe znaczenie ma popyt. Rynek potrzebuje dużego przetargu lub serii zakupów, które pokażą, jakie ceny są w tej chwili akceptowane przez importerów.

Uwaga handlowców koncentruje się na algierskiej agencji OAIC, która rozstrzyga duży przetarg na zakup pszenicy. Jego wynik może mieć istotne znaczenie dla notowań, ponieważ pokaże, po jakich poziomach cenowych zawierane są realne transakcje eksportowe.

Bez mocniejszego sygnału popytowego europejska pszenica może pozostać pod presją, zwłaszcza jeżeli utrzymają się spadki na rynku energii i poprawią się warunki pogodowe w Ameryce Północnej.

Waluty lekko wspierały polskich eksporterów

We wtorek złoty umocnił się wobec dolara i euro. Kurs USD/PLN spadł o 0,54 proc., do 3,7259 zł, natomiast EUR/PLN obniżył się o 0,33 proc., do 4,2969 zł.

Mocniejszy złoty może jednak ograniczać konkurencyjność polskiego eksportu, ponieważ przy tych samych cenach giełdowych wpływy po przeliczeniu na krajową walutę są niższe.

Dla rolników oznacza to, iż spadki na MATIF mogą szybciej przełożyć się na słabsze oferty krajowych skupów, szczególnie jeżeli przecena utrzyma się przez kolejne sesje.

Dopłaty do materiału siewnego 2026. Kończy się czas

Najbliższe dni pod znakiem ropy, pogody i przetargów

Wtorkowa sesja pokazała, iż rynek rolny pozostaje silnie uzależniony od czynników zewnętrznych. W krótkim terminie o kierunku notowań zdecydują przede wszystkim ceny ropy, prognozy opadów w USA i Kanadzie oraz wyniki międzynarodowych przetargów na zboża.

Jeżeli ropa pozostanie pod presją, a prognozy pogody dla Ameryki Północnej będą korzystne, odbicie cen może być trudne. Z drugiej strony większe zakupy importerów lub pogorszenie warunków upraw mogłyby gwałtownie odwrócić nastroje. Na razie przewagę mają jednak sprzedający.

Idź do oryginalnego materiału