Ropa poniżej 100 USD – Arabia Saudyjska uruchomiła rurociąg East-West

3 godzin temu

Arabia Saudyjska ponownie uruchomiła najważniejszy rurociąg naftowy East-West i przygotowuje się do wznowienia eksportu ropy z portu Yanbu nad Morzem Czerwonym jeszcze we wtorek 22 września – podał Reuters, powołując się na trzy niezależne źródła. Ropa natychmiast pogłębiła spadki. Brent zszedł poniżej 100 USD za baryłkę po raz pierwszy od 8 września, tracąc ponad 2 dolary w ciągu kilku godzin.

Dziewięć dni w ciemności

Rurociąg East-West – magistrala o długości 1200 km i przepustowości 7 mln baryłek dziennie, łącząca wschodnie pola naftowe królestwa z portem Yanbu na zachodnim wybrzeżu – został wyłączony 13 września po ataku dronów na trzy stacje pompowe. Od zamknięcia Cieśniny Ormuz w następstwie konfliktu zbrojnego USA i Izraela z Iranem rurociąg pełnił rolę głównej arterii saudyjskiego eksportu, pompując ok. 4 mln bpd – około 4% globalnych dostaw ropy.

Jego wyłączenie oznaczało de facto odcięcie największego eksportera OPEC od kluczowych odbiorców w Azji i Europie. Brent w szczytowym momencie paniki, 14 września, przekraczał 108 USD za baryłkę.

Restart przy niskim ciśnieniu

Według źródeł Reutersa rurociąg pracuje w tej chwili przy niskim poziomie przepływu. Aramco dąży do przywrócenia przepustowości do 4 mln bpd, ale źródła bezpieczeństwa wskazują, iż pełne przywrócenie mocy może potrwać tygodnie. Bloomberg informował wcześniej, iż Aramco pracuje nad obejściem uszkodzonego odcinka, celując początkowo w przywrócenie ok. 50% przepustowości.

Pierwszy ładunek z Yanbu – według jednego ze źródeł zmierzający do Chin – miał zostać załadowany jeszcze we wtorek. Traderzy przygotowują się na szersze wznowienie, przesuwając tankowce do egipskiego Port Said w Morzu Śródziemnym na przeładunki ship-to-ship oraz do terminalu Sidi Kerir.

Brent poniżej 100 USD, piąta sesja spadków

Rynki zareagowały gwałtownie. Brent zszedł do ok. 98,17-98,50 USD za baryłkę – najniżej od 8 września i ponad 10 USD poniżej szczytów sprzed tygodnia. WTI spadł analogicznie. To piąta sesja spadków z rzędu – najdłuższa seria od lipca. Wskaźnik RSI na interwale godzinowym cofnął się poniżej 30, sygnalizując głębokie wyprzedanie.

Na spadki nakładają się dodatkowe czynniki łagodzące. Iran zasygnalizował gotowość do ponownego otwarcia Cieśniny Ormuz „w ciągu tygodnia”, jeżeli USA złagodzi presję militarną i zniesie część sankcji. Jednocześnie – jak opisywaliśmy wcześniej – Macron i Trump przedstawili na marginesie szczytu ONZ propozycję moratorium na ataki na infrastrukturę energetyczną Ukrainy i Rosji, co mogłoby złagodzić globalny deficyt diesla.

Perspektywa

Restart rurociągu East-West to bez wątpienia najważniejsza informacja dnia dla rynku ropy. Jednak skala ulgi zależy od tempa przywracania pełnej przepustowości – a tu źródła są ostrożne. choćby przy 50% mocy (ok. 3,5 mln bpd) Yanbu nie będzie w stanie obsłużyć wszystkich zaległych zamówień jednocześnie, zwłaszcza iż trasa z Morza Czerwonego do Azji przez Kanał Sueski i Przylądek Dobrej Nadziei jest znacznie dłuższa niż historyczna trasa przez Ormuz.

Rynek wycenia dziś optymistyczny scenariusz. jeżeli pełne przywrócenie przepustowości rurociągu potrwa dłużej niż oczekiwano – lub jeżeli dojdzie do kolejnych ataków na saudyjską infrastrukturę – obecne spadki mogą okazać się krótkotrwałe. Na Polymarket kontrakty na „pełne przywrócenie przepustowości East-West do końca września” wyceniane są na 94% – rynek jest więc niemal pewien sukcesu. Ale w obecnym środowisku geopolitycznym „niemal pewien” to wciąż za mało, by spać spokojnie.

Idź do oryginalnego materiału