Rosja chce zablokować topowy komunikator. W tle zmusza obywateli do korzystania z innej aplikacji

2 dni temu

WhatsApp trafił na celownik Kremla. Rosja ma za sobą próbę zablokowania dostępu milionom użytkowników do komunikatora. Dlaczego Moskwa poszła w tę stronę?

Rosja atakuje WhatsAppa

Meta, właściciel WhatsAppa, twierdzi, iż Rosja stara się odciąć swoich obywateli od komunikatora.

Próba odizolowania ponad 100 milionów użytkowników od prywatnej i bezpiecznej komunikacji to krok wstecz i może prowadzić jedynie do zmniejszenia bezpieczeństwa mieszkańców Rosji. przez cały czas robimy wszystko, co w naszej mocy, aby zapewnić użytkownikom łączność

napisała firma w poście na X w środę.

Today the Russian government attempted to fully block WhatsApp in an effort to drive people to a state-owned surveillance app. Trying to isolate over 100 million users from private and secure communication is a backwards step and can only lead to less safety for people in Russia.…

— WhatsApp (@WhatsApp) February 12, 2026

Wiele wskazuje na to, iż próba blokady wzięła się z chęci promowania moskiewskiej platformy Max, wspieranej przez państwo, która została uruchomiona w marcu 2025 roku przez rosyjską firmę technologiczną VK. To alternatywa dla zagranicznych serwisów, takich jak WhatsApp i Telegram. Rząd intensywnie promuje Max, wprowadzając w kraju obowiązek preinstalacji aplikacji na wszystkich telefonach sprzedawanych w kraju.

Firma SEO Backlinko szacuje, iż Rosja ma czwartą co do wielkości miesięczną liczbę aktywnych użytkowników WhatsAppa (72 milionów użytkowników), po Indonezji, Brazylii i Indiach.

Co jednak dokładnie się stało? Gazeta.ru, rosyjski portal informacyjny z siedzibą w Moskwie, poinformował w środę, iż domena WhatsApp została całkowicie zablokowana, co uniemożliwia dostęp do niej bez VPN-u.

Telegraph poinformował również, powołując się na państwową agencję prasową TASS, iż rzecznik prasowy prezydenta Dmitrij Pieskow powiedział, iż odblokowanie WhatsAppa w Rosji będzie wymagało od komunikatora przestrzegania rosyjskiego prawa i gotowości do negocjacji.

To nie pierwszy taki atak

To nie pierwszy taki atak. W zeszłym roku Moskwa zaczęła ograniczać niektóre połączenia wychodzące z WhatsAppa i Telegrama. Rząd oskarżył obie platformy o nieudostępnianie informacji organom ścigania i nieprzechowywanie danych rosyjskich użytkowników w kraju.

W styczniu Andriej Swincow, deputowany Dumy Państwowej, niższej izby rosyjskiego parlamentu, poinformował agencję TASS, iż regulator telekomunikacyjny podejmie środki mające na celu całkowite zablokowanie WhatsAppa do końca 2026 roku.

Wpisuje się to w szerszy trend. W grudniu ugandyjski polityk i lider opozycji Bobi Wine zachęcał swoich zwolenników do pobrania zdecentralizowanego komunikatora peer-to-peer Jacka Dorseya Bitchat i oskarżył rząd o planowanie ograniczenia komunikacji w okresie poprzedzającym wybory.

Idź do oryginalnego materiału