Rosja liderem wśród dostawców popularnego produktu do USA. "Paradoksalna sytuacja"

7 godzin temu

W ciągu pierwszych 10 miesięcy 2025 roku Rosja stała się największym eksporterem gryki do Stanów Zjednoczonych, spychając Kanadę na drugie miejsce. Specjaliści wyjaśniają, iż sytuacja ta nie wynika ze szczególnego zamiłowania Amerykanów do tej zbożowej rośliny, ale jest efektem luki, jaką Waszyngton zostawił w sankcjach.

Pixabay
Rosja stała się liderem w dostawach gryki do USA w 2025 roku

Z nowej analizy wynika, iż w ciągu pierwszych 10 miesięcy 2025 roku Rosja dostarczyła Stanom Zjednoczonym gryki za 1,8 mln dolarów, podczas gdy Kanada - za 1,6 mln dolarów.

Rosja liderem w dostawach gryki do USA. W 2025 wyprzedziła Kanadę

Różnica w dostawach gryki do Stanów Zjednoczonych między Rosją a Kanadą w ujęciu finansowym jest niewielka - podaje UkrAgroConsult, która prowadzi analizy rynku rolnego w regionie Morza Czarnego i Dunaju.

Analitycy tej instytucji zauważają jednak, iż w przypadku rosyjskiej gryki jest to najwyższy poziom od 2022 roku, kiedy jej sprzedaż w USA sięgnęła 3,3 mln dolarów.

ZOBACZ: Archeolog z Rosji w polskim areszcie. Jest nowa decyzja sądu

"Pozostali eksporterzy pozostają wyraźnie w tyle za liderami" - dodaje UkrAgroConsult, na którą powołuje się agencja Unian. USA kupiły grykę z Ukrainy za jedyne 155,3 tys. dolarów, z Chin za 121,7 tys. dolarów, a Litwa, która zamyka pierwszą piątkę, sprzedała jej za 119,7 tys. dolarów.

Na tym tle "gryczany triumf" Federacji Rosyjskiej wygląda jeszcze bardziej imponująco, jeżeli nie weźmiemy pod uwagę rzeczywistej skali liczb i nie zapomnimy, iż mówimy o zbożach, a nie o zaawansowanej technologii" - ocenia UkrAgroConsult.

"Paradoksalna sytuacja". Tak Rosja omija sankcje, nie płaci też cła

Specjaliści zauważają, iż dominacja Rosji wynika nie tyle z zamiłowania Amerykanów do rosyjskiej gryki, co z polityki handlowej USA. Prezydent Donald Trump w trakcie swojej drugiej kadencji nałożył cła na wiele krajów, które objęły również produkty rolne. Jednocześnie Moskwa zachowała możliwość bezcłowego eksportu towarów nieobjętych sankcjami na rynek amerykański.

W rezultacie powstała paradoksalna sytuacja - kraj będący agresorem wykorzystuje handlowe "okna możliwości", których pozbawione są inne kraje - czytamy. UkrAgroConsult dodaje, iż sama kwota wydaje się "absurdalna" na tle światowego handlu, ale dla rosyjskiej propagandy jest to niewątpliwie kolejny dowód "potęgi gospodarczej" i argument, iż świat nie może przetrwać bez Rosji, a przynajmniej bez jej gryki".

ZOBACZ: Tylu rosyjskich generałów zginęło od początku wojny. Ujawniono dane

Grykę uprawia się w zaledwie 24 krajach świata, a Rosja jest jej głównym eksporterem. Ogromne tereny pod jej uprawę przeznaczono już w czasach ZSRR. Radzieccy naukowcy doszli do wniosku, iż gryka w przypadku wojny nuklearnej jest najbardziej odporna na promieniowanie i nadaje się do spożycia. Z tego powodu uprawiano ją i stworzono strategiczne rezerwy tej zbożowej rośliny.

Agencja Unian zaznacza, iż jeżeli nie brać pod uwagę gryki, a tylko zboża, to rosyjski eksport opiera się przede wszystkim na kradzieży. Moskwa uważa bowiem całe zboże z okupowanych ukraińskich terytoriów za swoje i nie waha się korzystać z ukraińskiej infrastruktury do jego transportu. Przykładem jest port w Berdiańsku nad Morzem Azowskim, położony w obwodzie zaporoskim.

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

WIDEO: Hazard – blaski i cienie. "Szczerze o pieniądzach", odc. 307
Idź do oryginalnego materiału