Latem 2026 roku na chorwackim wybrzeżu nad Adriatykiem obserwowano podwyżki cen w gastronomii oraz w sektorze noclegowym, co wpłynęło na zmniejszenie liczby turystów w wielu popularnych miejscach.
W sezonie letnim 2026 roku w rejonach między Zadarem a Splitem, a także na znanych wyspach chorwackiego wybrzeża, zaobserwowano mniej turystów niż w poprzednich latach. Plaże były mniej zatłoczone, ruch drogowy nad morzem był mniejszy, a historyczne centra miast, takich jak Zadar i Szybenik, nie były tak pełne jak zwykle.
Niemiecki portal „WELT” wskazał, iż problemem dla turystów stały się rosnące ceny gastronomii, napojów, atrakcji plażowych oraz noclegów. W bocznych uliczkach starego miasta Zadar gałka lodów sprzedawana była za około 2 euro, podczas gdy przy głównych trasach ceny wynosiły od 3 do choćby 3,5 euro. Oznacza to, iż za gałkę lodów trzeba było zapłacić do około 15 złotych polskich. Natomiast Aperol Spritz dostępny był w cenach od 9 do 11 euro.
Popularne dania, takie jak grillowane kalmary, kosztowały około 25 euro, co przekraczało 100 zł. W porównaniu z rokiem poprzednim, gdy cena tych potraw wynosiła około 20 euro, oznacza to wzrost o 25% w ciągu jednego sezonu.
Przykładem wysokich podwyżek jest restauracja przy plaży w okolicy Splitu, gdzie ceny poważnie wzrosły po przejściu na euro. Naleśnik, który przed przyjęciem wspólnej waluty kosztował 7 kun (mniej niż 1 euro), najpierw podrożał do 2 euro, a latem 2026 roku cena sięgnęła aż 5 euro. Jego cena więc wzrosła ponad pięciokrotnie w ciągu kilku lat.
Mieszkanka miejscowości turystycznej koło Szybenika, wynajmująca apartamenty, wskazała, iż po wprowadzeniu euro wielu właścicieli noclegów zmieniło swój sposób ustalania cen. W jej ocenie dochody, które wcześniej osiągano w okresie czteromiesięcznego sezonu, teraz starano się uzyskać w krótszym czasie, choćby w ciągu jednego miesiąca.
Ta sytuacja miała wyraźny wpływ na frekwencję turystów, co powinno być sygnałem, iż cienka linia pomiędzy uzasadnionymi kosztami, a sztucznym podbijaniem cen, została przekroczona. Przełożyło się to na ilość turystów, ale może mieć także swoje konsekwencje w kolejnych latach. Takie nieuzasadnione podnoszenie cen wpływa negatywnie na wizerunek całego sektora turystyki, co może w konsekwencji wymagać wieloletniej odbudowy zaufania turystów.

11 godzin temu








