Powodem jest malejące zainteresowanie.
Od środy, 1 kwietnia, rusza nowy sezon Ostrowskiego Roweru Miejskiego, który jednocześnie będzie jego ostatnim. System będzie dostępny dla mieszkańców do końca czerwca. Jak informuje prezes MZK Janusz Marczak, decyzja o zakończeniu projektu wynika ze wzrostu kosztów utrzymania oraz zmian w sposobie korzystania z systemu przez mieszkańców.
"Zmieniające się warunki funkcjonowania systemu, w tym rosnące koszty utrzymania, serwisu i napraw rowerów oraz infrastruktury, sprawiły, iż zdecydowaliśmy się zakończyć projekt. W ostatnich latach wydatki związane z bieżącym utrzymaniem systemu sięgały znaczących kwot" - podkreśla Janusz Marczak, prezes MZK w Ostrowie Wielkopolskim.
Ostrowski Rower Miejski działa od 2017 roku i w pierwszych latach cieszył się dużą popularnością, jednak z czasem zainteresowanie systematycznie malało. "Łącznie odnotowano blisko 150 tysięcy wypożyczeń, a z systemu skorzystało ponad 6 tysięcy użytkowników. Średnio jeden rower był wypożyczany raz na około 2,6 dnia. Największe wykorzystanie przypadało na miesiące wiosenne i letnie oraz początkowy okres funkcjonowania projektu. Roczne koszty utrzymania systemu wynosiły około 215 tys. zł netto. Stan 8-letnich rowerów odbiega wizualnie i technicznie od obecnych standardów rynkowych" - informują ostrowscy urzędnicy.
Nadchodzący sezon będzie skrócony i ograniczony do miesięcy największego zainteresowania. System będzie działał na dotychczasowych zasadach - bez zmian w wypożyczaniu i korzystaniu ze stacji.
Miasto planuje wykorzystać dotychczasowe lokalizacje stacji do montażu stojaków rowerowych. W ostatnich latach z podobnych systemów roweru miejskiego zrezygnowały także inne miasta, m.in. Poznań, Kalisz, Kraków czy Rzeszów.
Przed mieszkańcami ostatnie miesiące możliwości korzystania z Ostrowskiego Roweru Miejskiego. System będzie działał do 26 czerwca 2026 roku. "Zapraszamy do korzystania z Ostrowskiego Roweru Miejskiego od 1 kwietnia - to dobry moment, by jeszcze raz wsiąść na rower i skorzystać z tej formy poruszania się po mieście" - dodaje Janusz Marczak.

7 godzin temu







