USA i Iran potwierdziły kontynuowanie negocjacje dotyczących iranskiego programu nuklearnego. Teheran odmawia wstrzymania programu wzbogacania uranu, co stanowi istotną przeszkodę. Mimo to rynek ropy reaguje na brak eskalacji spadkiem ceny surowca. Teheran oraz Waszyngton zobowiązały się do kontynuowania rozmów dotyczących programu nuklearnego. Obie strony określiły piątkowe spotkanie pozytywnie. Abbas Araqchi, minister spraw zagranicznych Iranu uczestniczący w spotkaniu, podkreślił jednak, iż dialog wymaga powstrzymania się od „gróźb i nacisków”. W związku z deklaracjami, które czynią eskalacje konfliktu mniej prawdopodobną, cena ropy spadła o procent. Poniedziałkowe ceny kontraktów terminowy na ropę Brent spadły o 67 centów (procent) do 67,38 dolarów za baryłkę. Cena Westa Texas Intermediate spadła o 61 centów (również procent) do 62,94 dolarów za baryłkę. – Wraz z kolejnymi rozmowami na horyzoncie, obawy dotyczące zakłóceń w dostawach na Bliskim Wschodzie znacznie zmalały – powiedział Tony Sycamore, analityk IG. Branża obawia się eskalacji i przerodzenia się napięcia w konflikt zbrojny. Przez Cieśninę Ormuz przechodzi eksport około jednej piątej światowego zapotrzebowania na ropę naftową. Niepewna sytuacja spowodowana obustronnymi groźbami (Iran przestrzegł w sobotę, iż w odpowiedzi na atak weźmie na cel amerykańskie bazy na Bliskim Wschodzie) powodują, iż premia za ryzyko może znowu wzrosnąć. Uran niezgody Głównym tematem rozmów jest irański program nuklearny. Marco Rubio, sekretarz stanu USA powiedział w zeszłym tygodniu iż rozmowy dodatkowo obejmą rakiety balistyczne, wspieranie grup zbrojnych w regionie oraz „traktowanie przez Iran własnego narodu”. Spotkało się to z odpowiedzią Iranu, który przekazał, iż będzie rozmawiał tylko o programie nuklearnym, co dodatkowo podkreślił minister Araqchi w zeszły weekend. Sama kwestia uranu nie będzie prosta do rozwiązania. Iran w niedzielę przekazał, iż uznanie przez USA prawa Teheranu do wzbogacania jest najważniejsze dla powodzenia rozmów. Jednocześnie Araqchi uważa, iż negocjacje powinny służyć „zbudowaniu zaufania”, iż uran posłuży tylko pokojowym celom. Źródło agencji Reuters przekazało, iż Teheran jest otwarty na dyskusję w kwestii poziomu i czystości wzbogacania oraz pod jakimi warunkami będzie przebiegał ten proces. Nie zrzeknie się jednak samego procesu, a oprócz deeskalacji działań militarnych oczekują złagodzenia sankcji. Trump wydał w piątek rozporządzenie wykonawcze nakładające cło w wysokości 25 procent na import z każdego kraju „bezpośrednio lub pośrednio” kupującego towar z Iranu. Dodatkowo Waszyngton obłożył sankcjami 15 podmiotów i 14 statków floty cienia, które są powiązane z handlem irańską ropą i jej pochodnymi. Zapasy surowca Iran dysponował zapasami uranu wzbogaconego do 60 procent oraz możliwościami dalszego jego wzbogacenia do poziomu wojskowego (czyli 90 procent). W czerwcu 2025 roku, w czasie 12-dniowego konfliktu Izrael-Iran USA przeprowadziły operację Północny Młot, której celem było zniszczenie podziemnych ośrodków nuklearnych. Mimo ataku z użyciem „niszczycieli bunkrów” i pocisków manewrujących Tomahawk, zapasy uranu przetrwały. Według analityków, w tym MAE, realnym jest przetrwanie wirówek, które mogą go wzbogacić do 90 procent. Tym sam Iran byłby w stanie wykorzystać go do celów wojskowych. Reuters / Biznes Alert / Marcin Karwowski