Rozpoznawalność zyskał po latach. Dziś Piotr Salata nie tylko śpiewa

2 godzin temu

Animacją kultury zajmował się już wcześniej. Obok kariery solowej czas poświęcał na pracę instruktora muzyki w Osiedlowym Klubie „Kaesemek”. – Zaczynałem w tym samym Domu Kultury, w którym teraz pracuję. Wtedy w ramach spółdzielni mieszkaniowej zawiązał się Klub „Kaesemek”. Jedna z naszych pracownic została tam kierowniczką, zaproponowała mi etat instruktora. I tak, z małymi przerwami, byłem tam przez 30 lat. Grywałem też w zespołach coverowych w tym klubie i z jedną z takich grup – Trzeci Kamień od Słońca – zakwalifikowaliśmy się do koncertu Debiuty na festiwalu w Opolu. W tym czasie trzech ludzi z naszej kapeli zostało wcielonych do wojska i dzięki młodzieżowej organizacji dostaliśmy na czas festiwalu przepustki. Zainteresowanie jego zespołem było dość duże, zwłaszcza wśród dyrektorów estrad. – Kiedy jednak dowiadywali się, iż jesteśmy skoszarowani, rezygnowali, gdyż była to perspektywa dwóch lat.

Idź do oryginalnego materiału