Rozsądni ludzie na przejazdach kolejowo-drogowych

2 godzin temu

Rozsądny człowiek nie musi udowadniać, iż zdąży. Rozsądny człowiek wie, iż na przejeździe kolejowo-drogowym wygrywa nie ten, kto jest pierwszy, ale ten, kto bezpiecznie dojedzie do celu.

Przed torami warto zrobić coś, co brzmi banalnie, ale działa: zwolnić, rozejrzeć się i upewnić, iż można kontynuować jazdę. Pamiętaj:

  • nie wjeżdżamy na przejazd, jeżeli za nim nie ma miejsca
  • nie ruszamy „na ogonie” auta przed nami
  • nie traktujemy czerwonego światła jak sugestii

Migające czerwone światło oznacza zakaz wjazdu – choćby wtedy, gdy rogatki są jeszcze podniesione albo pociągu nie widać. To nie jest moment na negocjacje z losem. Los zwykle ma gorsze warunki umowy.

Rozsądek to także cierpliwość. Po przejechaniu pociągu trzeba poczekać, aż rogatki całkowicie się podniosą, a sygnalizacja zgaśnie. Na sąsiednim torze może nadjeżdżać kolejny skład. Kilkadziesiąt sekund oczekiwania to niewielka cena za bezpieczeństwo.

W sytuacji awaryjnej również liczy się trzeźwe działanie. jeżeli pojazd utknie na przejeździe, należy jak najszybciej opuścić auto, zadbać o bezpieczeństwo pasażerów i zadzwonić pod numer 112, podając dane z Żółtej Naklejki PLK. To pozwala służbom dokładnie zlokalizować przejazd i podjąć działania, które mogą zapobiec tragedii.

Rozsądni ludzie nie ryzykują dla minuty. Na przejeździe wybierają zasadę prostą jak szlaban: czerwone – stoję, brak miejsca – czekam, nie mam pewności – sprawdzam.

Źródło: PLK
Fot. PLK

Zobacz również:

Efekt „tłumu” na przejazdach – kiedy inni kierowcy przejmują kontrolę nad Twoją decyzją
Najczęstsze błędy kierowców na przejazdach kolejowo-drogowych
Idź do oryginalnego materiału