
to wyłącznie nasza, intymna kraina, gdzie jesteśmy
przenikani całymi salwami światła, lecą przez nas
na przestrzał promienie zakończone
kropelką i serduszkiem,
gdzie swojskość aż wylewa się poza granice
przyzwoitości, a romantyzm ścina chmury
lotem koszącym. wejdź tu głębiej, proszę.
bo każda miejscowość bez ciebie jest jak słoik
pełen (sic!) próżni, w dodatku stojący na półce
w nigdy niezbudowanym domu na resorach,
chałupie miotanej wiecznymi konwulsjami.
chwile bez ciebie – to pogrom rekreacyjny,
dachowanie DiMorą Natalią,
autem, co istnieje jedynie na renderach,
a inni, choćby mili ludzie – cynicy witający kwiatami
czołgi okupanta albo półgłupi stryjaszkowie opowiadający
jedynie puenty kiszkowatych dowcipasów
(`...a wtedy Kopernik mówi białogłowie: `- jeżeli nie
możesz tego – połknij astrolabium!``).
chodź bliżej. naprawiać rozstrojności, zostawiać świetliste
tagi na murach, moim podniebieniu, na ekranach
akustycznych. niech każda nasza rzecz będzie markowa,
wyprodukowana w konsorcjum CDN.