RP Global planuje posiadać w Polsce ok. 500 MW operacyjnych mocy wiatrowych do końca 2028 roku, nie licząc uzupełniających instalacji fotowoltaicznych i magazynów energii, poinformował ISBnews Country Manager RP Global Poland Wojciech Głoćko.
„Mniej więcej dwa lata temu zdecydowaliśmy się na sprzedaż portfela aktywów wiatrowych o łącznej mocy ok. 105 MW, które wybudowaliśmy w Polsce jeszcze przed wejściem w życie tzw. ustawy odległościowej” – powiedział Głoćko w rozmowie z ISBnews.
Dzięki temu spółka pozyskała środki na kolejne inwestycje wiatrowe, realizowane już według nowych regulacji.
„Przygotowanie placu budowy pierwszego z tych projektów, farmy wiatrowej Wałcz o mocy 124 MW, już się rozpoczęło. Prace główne z montażem wież i turbin przewidziane są na jesień tego roku, a oddanie farmy do użytku zakładane jest w III kwartale 2027 roku” – dodał Głoćko.
Kolejne dwa projekty wiatrowe są w przygotowaniu.
„Chcemy dołożyć do tego kolejne ponad 350 MW mocy wiatrowych w ramach dwóch projektów zlokalizowanych w północno-zachodniej Polsce i dobić do ok. 500 MW operacyjnych mocy na koniec 2028 roku. Oba projekty są w tej chwili na etapie projektowania, ale jeżeli chcemy zmieścić się w tym harmonogramie, to ich realizacja musi się rozpocząć w 2027 roku” – zapowiedział szef RP Global w Polsce.
„W naszym pipeline mamy w tej chwili projekty o mocy przekraczającej 3 GW, natomiast z naszego doświadczenia wynika, iż wraz z postępem prac pipeline raczej się kurczy niż rozszerza. Finansowanie, możliwości i chęci mamy na co najmniej 1 GW operacyjnych mocy do końca obecnej dekady” – dodał.
W jego ocenie, tzw. ustawa odległościowa nie jest głównym problemem dla rozwoju energetyki wiatrowej na lądzie.
„Nie podzielam retoryki, iż głównym problemem dla wiatru na lądzie w Polsce jest odległość od zabudowań. Uważam, iż przewidziana w obecnych przepisach odległość 700 metrów jest absolutnie racjonalna, sami wszystkie projekty od 2-3 lat planujemy na minimum 750 metrów od zabudowań, na przykład w przypadku farmy Wałcz było to ok. 800 metrów” – zaznaczył.
Według niego, główną barierą przez cały czas pozostają natomiast przyłącza energetyczne.
„To loteria, w której nie ma żadnej logiki, w związku z czym nie sposób jest wypracować żadnej racjonalnej strategii, pozostaje jedynie składać wnioski metodą prób i błędów” – wyjaśnił.
RP Global planuje docelowo każdy swój projekt wiatrowy rozszerzyć o farmę fotowoltaiczną i magazyn energii w ramach cable poolingu, w celu poprawy produktywności. Nie jest natomiast zainteresowany samodzielnymi, wielkoskalowymi projektami PV, które są dziś w Polsce, w opinii spółki, zupełnie nieopłacalne.
„Planujemy, iż w Wałczu, w perspektywie 2-3 lat, powstanie instalacja PV o mocy 70-90 MW, natomiast nad mocą i pojemnością magazynu energii w tej lokalizacji przez cały czas się zastanawiamy. Nie wliczamy mocy PV do ogólnej wielkości, którą chcemy osiągnąć w Polsce, bo traktujemy je jako uzupełnienie głównych mocy wiatrowych, które pozwolą na poprawę produktywności o maksymalnie 20-30%” – podsumował Country Manager.
Spółka zakłada, iż na koniec 2028 roku, oprócz ok. 500 MW mocy wiatrowych, może dysponować także ok. 300 MW mocy w instalacjach PV i magazynach energii.
RP Global rozpoczęło działalność w Polsce w 2006 roku jako jeden z pionierów na rynku energetyki wiatrowej. Od tego czasu firma wykonała projekty wiatrowe o łącznej mocy 180MW, z których wybudowała 120MW.
Źródło: ISBnews

3 godzin temu













