Rada Polityki Pieniężnej kończy dziś posiedzenie, a bazowy scenariusz większości ekonomistów zakłada utrzymanie stopy referencyjnej na poziomie 3,75 proc. Wrześniowa inflacja CPI przyspieszyła do 4,0 proc. rok do roku, jednak w dużej mierze odpowiadały za to droższe paliwa. Jednocześnie inflacja bazowa mogła obniżyć się do okolic 3 proc., co dla członków Rady będzie równie istotnym sygnałem, iż na razie nie występują ani szeroka presja inflacyjna w gospodarce, ani tzw. efekty drugiej rundy.
Dodatkowym elementem układanki jest powrót programu CPN, który obniżył ceny paliw i powinien wyraźnie schłodzić październikowy odczyt inflacji. Niemniej jednak jest drożej niż przed wybuchem wojny, a przedsiębiorcom obniżka VAT na paliwa i tak kilka zmienia. W rezultacie z czasem presja inflacyjna może się dopiero pojawić, zwłaszcza iż wzrost gospodarczy w Polsce ma jeszcze przyspieszyć. Presja inflacyjna po stronie kosztów oraz szybszy wzrost gospodarczy mogą z czasem wymagać po prostu wyższej stopy procentowej. Może nie teraz, ale po listopadowej projekcji inflacji już tak.
Powrót CPN może schłodzić inflację już w październiku
Program obowiązuje od 3 października do 31 grudnia i łączy obniżone stawki VAT i akcyzy z maksymalnymi cenami detalicznymi paliw. Według szacunków jego wpływ, przy stabilnych cenach ropy, może obniżyć inflację choćby o 0,6–0,7 pkt proc. W efekcie już w październiku inflacja CPI może spaść do 3,3 proc. rok do roku.
Efekt ten nie musi jednak okazać się trwały. Po zakończeniu programu ceny paliw mogą ponownie zacząć podbijać inflację, co oznacza, iż przejściowa poprawa odczytów niekoniecznie będzie oznaczać trwały powrót do celu inflacyjnego.
FRA i IRS skorygowały oczekiwania na podwyżki
Po gwałtownym wzroście oczekiwań na zacieśnienie polityki pieniężnej pod koniec września rynek częściowo wycofał się z najbardziej agresywnych scenariuszy. Od 28 września stawka FRA 9×12 spadła z 5,06 do 4,73 proc., a FRA 1×4 obniżyła się z 4,01 do 3,96 proc.

Podobny ruch był widoczny na rynku IRS. Roczny IRS zniżkował w tym samym okresie z 5,01 do 4,685 proc. O ile krótszy koniec krzywej zmienił się jedynie symbolicznie, o tyle dalsza część spadła o około 33 pb. Nachylenie krzywej FRA pozostaje jednak wyraźne i wynosi 77 pb między stawkami 1×4 a 9×12.
Oznacza to, iż inwestorzy przez cały czas zakładają wyższe stawki WIBOR w kolejnych kwartałach, choć część oczekiwań dotyczących przyszłych podwyżek stóp została skorygowana.
Listopad może przesądzić o decyzjach do końca roku
W ubiegłym miesiącu prezes NBP Adam Glapiński sygnalizował preferencję dla dłuższego okresu stabilizacji stóp procentowych. Z kolei członek RPP Ludwik Kotecki nie wykluczał podwyżki, jeżeli nowa projekcja inflacji pokaże utrzymywanie się podwyższonej presji cenowej w kolejnych kwartałach.
Stąd utrzymanie stóp na obecnym poziomie pozostaje realnym scenariuszem, choć ryzyko podwyżki do 4,00 proc. po listopadowej projekcji jest dziś wyraźnie zauważalne. RPP będzie miała jeszcze dwie okazje do podjęcia decyzji w tym roku: podczas posiedzenia 3–4 listopada, kiedy pozna nową projekcję inflacji i PKB, oraz 1–2 grudnia.
Dodatkowym punktem odniesienia pozostaje lipcowa projekcja NBP, która zakładała inflację na poziomie 2,9 proc. pod koniec 2026 r. Jej 50-procentowy przedział prawdopodobieństwa dla całego roku wynosił 2,4–3,3 proc. Wrześniowy wzrost CPI oraz wpływ programu CPN oznaczają jednak, iż listopadowa aktualizacja prognoz może istotnie zmienić obraz sytuacji.
Jeżeli nowa projekcja potwierdzi trwałą presję inflacyjną, wzrosną argumenty za podwyżką stóp do 4,00 proc. jeżeli natomiast inflacja bazowa będzie przez cały czas spadać, a ceny ropy pozostaną niższe, Rada zyska mocniejsze uzasadnienie dla utrzymania stopy referencyjnej na poziomie 3,75 proc. przez resztę roku.

1 godzina temu








