Rupia indyjska kontynuuje odbicie. W środę kurs USD/INR spadał choćby o 0,5%, do 94,4863, czyli poziomu najniższego od 7 września. Rupia radziła sobie najlepiej spośród walut azjatyckich. Wzrost napędza przede wszystkim napływ zagranicznego kapitału na ofertę publiczną Jio Platforms, czyli telekomunikacyjno-technologicznego ramienia Reliance Industries Mukesha Ambaniego.
Jio Platforms objęte w dwie godziny
Jio chce pozyskać do 3,2 mld USD (ok. 30,2 tys. crore rupii) przy wycenie sięgającej 108,3 mld USD. To największe IPO w historii Indii. Dotychczasowy rekord należał do Hyundai Motor India, które w 2024 roku pozyskało 2,9 mld USD. Emisja obejmuje wyłącznie nowe akcje. Przedział cenowy wynosi 1065-1119 rupii za akcję, a zapisy potrwają do piątku 23 października. Debiut na giełdzie zaplanowano na 28 października.
Popyt przerósł oczekiwania. Według Reutersa oferta została w pełni objęta w niespełna dwie godziny od rozpoczęcia zapisów. Przy dużych debiutach w Indiach to rzadkość. Akcje NSE pierwszego dnia zostały objęte w 42%, a Hyundai w 18%. Inwestorzy instytucjonalni złożyli zapisy na 3,25 raza więcej akcji, niż dla nich przewidziano. Zapisy detaliczne pokrywały na razie 22% puli.
Wcześniej, w transzy dla inwestorów kotwiczących, Jio przydzieliło akcje o wartości ok. 853 mln USD, przy zapisach przekraczających 25 mld USD. Papiery trafiły m.in. do Abu Dhabi Investment Authority, BlackRock, Fidelity, JPMorgan i BNP Paribas. Część tych pieniędzy musi zostać wymieniona na rupie, co bezpośrednio wspiera kurs.
Pozyskane środki pójdą przede wszystkim na redukcję zadłużenia. Do 275 mld rupii (ok. 2,9 mld USD) przeznaczono na spłatę długów Reliance Jio Infocomm, największego operatora komórkowego w Indiach z ponad 500 mln abonentów.
Odbicie zbudowane przez RBI
Napływy związane z IPO wzmocniły ruch, który zapoczątkował bank centralny. Na początku października rupia zbliżyła się do historycznego minimum 96,96 za dolara z maja. Rezerwa Banku Indii zareagowała wtedy pierwszą od czterech lat podwyżką stóp procentowych, do 5,50%, a także pakietem nadzwyczajnych działań w obronie waluty. Najważniejsze z nich to specjalne okno dolarowe dla państwowych rafinerii i 20-procentowa rezerwa od derywatów zabezpieczających importerów. Od tego czasu rupia odrobiła ponad 2%.
„Zagraniczne banki sprzedają dolary, a kolejny poziom wsparcia dla pary może znajdować się w okolicach 94,30″ – powiedział Reutersowi diler z jednego z banków państwowych.
Ropa wciąż ciąży
Mimo poprawy nastrojów niewielu analityków uważa, iż to trwały zwrot. Brent drożeje o ponad 1%, do ok. 110 USD za baryłkę, bo napięcia na Bliskim Wschodzie nie słabną. Dla Indii, które importują większość zużywanej ropy, to najważniejszy czynnik ryzyka. Rupia od początku roku przez cały czas traci wobec dolara, a zagraniczni inwestorzy wycofali w tym roku z indyjskiego rynku akcji rekordowe ok. 32 mld USD.
„Uważamy, iż USD/INR wróci do umiarkowanego trendu wzrostowego z powodu deficytu na rachunku obrotów bieżących Indii, wyższej niż u konkurentów inflacji oraz dużych krótkich pozycji walutowych RBI na rynku terminowym” – napisali w notatce analitycy HSBC.
Napływy z IPO są z natury jednorazowe. Gdy w przyszłym tygodniu zakończą się rozliczenia oferty Jio, rupię będą znowu wspierać głównie interwencje RBI i ewentualny spadek cen ropy. Rynek czeka teraz na publikację protokołu z październikowego posiedzenia banku centralnego. Zapowiedział on już, iż kolejne podwyżki stóp są prawdopodobne, a ekonomiści Oxford Economics spodziewają się ich w grudniu i lutym.

1 godzina temu








