Rynek nie wierzy FOMC. Obligacje i kontrakty wyceniają więcej podwyżek niż Komitet

1 godzina temu

Zgodnie z oczekiwaniami rynku i bez zaskoczeń Komitet FOMC zdecydował o podwyżce stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych, pokazując swoją determinację walki z inflacją w obliczu boomu inwestycyjnego związanego z nakładami na sztuczną inteligencję i rozwój centrów danych, silnego konsumenta oraz stabilnego rynku pracy.

Krótko mówiąc FOMC nie widzi jedynie ewentualnie efektów drugiej rundy szoku paliwowego, jako jedynego czynnika mającego skłaniać do wyższych stóp, ale także odpornej i wręcz rozpędzającej się amerykańskiej gospodarki, którą trzeba chłodzić wyższymi stopami procentowymi.

Wynika to bezpośrednio z komunikatu do decyzji:

„Aktywność gospodarcza rozwija się w solidnym tempie. Choć niepewność pozostaje podwyższona, częściowo z powodu wydarzeń geopolitycznych, wydatki krajowe okazały się odporne. Wzrost produktywności jest silny, a inwestycje kapitałowe są solidne. Przyrost zatrudnienia dotrzymywał kroku sile roboczej, a stopa bezrobocia zmieniła się nieznacznie. Inflacja pozostaje podwyższona. Dzisiejsze działanie polityki pieniężnej wesprze szybszy powrót do celu Komitetu wynoszącego 2 procent. Komitet zapewni stabilność cen.”

Również Komitet zdecydował się na podniesienie stopy r* do 3,2 proc., co oznacza, iż tak silną gospodarkę w długim terminie trzeba równoważyć wyższymi stopami.

Była to w zasadzie kontynuacja podnoszenia stopy r*, która zaczęła rosnąć w projekcjach FOMC od końca 2023 r.

Niemniej FOMC określił szanse na kolejną podwyżkę jeszcze w tym roku, jako koniec „mini cyklu” dwóch podwyżek. Problem w tym, iż rynek FOMC nie wierzy i sam z siebie zaczął wyceniać o wiele wyższe stopy procentowe w 2027, 2028 i 2029 roku, co automatycznie mogło przełożyć się na wzrost rentowności obligacji oraz umocnienie dolara amerykańskiego.

Można to podsumować w taki sposób, iż ktoś się prawdopodobnie myli, albo rynek, który widzi cykl zacieśniania polityki monetarnej albo FOMC, które nie widzi takiej potrzeby. Wydaje się, iż głównie to kwestia interpretacji rozlania się szoku paliwowego na gospodarkę i pojawienie się efektów drugiej rundy. Zatem jeżeli ceny paliw zaczną się stabilizować lub spadać, to prawdopodobnie rynek będzie mógł zbliżyć się w stronę projekcji FOMC, w przeciwnym razie, FOMC zbyt łagodnie podchodzi do szoku paliwowego. To już jednak zależy nie od Warsha, a od Trumpa, kiedy zakończy konflikt zbrojny i to on zdecyduje o ścieżce stóp procentowych w USA.

Idź do oryginalnego materiału