Środowy spadek akcji AMD o 13% to nie tylko reakcja na liczby, ale przede wszystkim sygnał narastającego sceptycyzmu wobec tempa, w jakim goniący liderów gracze mogą realnie monetyzować rewolucję AI. Choć AMD prognozuje przychody w pierwszym kwartale na poziomie około 9,8 miliarda dolarów — co formalnie przebija konsensus analityków — inwestorzy dostrzegli w raporcie pęknięcia, których nie zdołał zasypać choćby niespodziewany zastrzyk gotówki z Chin.
Fundamentem niepokoju jest fakt, iż bez 390 milionów dolarów pochodzących ze sprzedaży licencjonowanych chipów na rynek chiński, najważniejszy segment centrów danych AMD nie sprostałby rynkowym oczekiwaniom. Dla analityków to dowód na to, iż organiczna dynamika wzrostu w obszarze AI może nie być tak odporna na wstrząsy, jak maluje to zarząd. Podczas gdy Nvidia agresywnie broni swoich terytoriów, AMD musi mierzyć się z nowym frontem: rosnącą dominacją niestandardowych układów projektowanych wewnętrznie przez gigantów technologicznych.
Sytuację AMD komplikuje kontekst makroekonomiczny i strategiczne partnerstwa konkurencji. Umowa Google z Anthropic na dostawy procesorów o wartości miliardów dolarów to jasny sygnał, iż rynek szuka alternatyw, ale niekoniecznie tam, gdzie AMD chciałoby je widzieć. Co więcej, rynkowa wycena AMD — oscylująca wokół 33-krotności przyszłych zysków — wydaje się dziś ciężarem w porównaniu do znacznie niższych mnożników partnerów infrastrukturalnych, takich jak Super Micro Computer. Ten ostatni, dzięki podniesieniu prognoz rocznych, stał się beneficjentem optymizmu, którego zabrakło producentowi układów z Santa Clara.
Dyrektor generalna Lisa Su zachowuje spokój, zapowiadając gwałtowne przyspieszenie dostaw do OpenAI i innych kluczowych graczy w drugiej połowie roku. Strategia „cierpliwej ofensywy” opiera się na założeniu, iż globalne braki pamięci nie uderzą w produkcję, a popyt na serwery nowej generacji w końcu przełoży się na twarde zyski. Jednak dla biznesu płynie z tej lekcji jasny wniosek: w dobie AI sama obietnica technologii to za mało. Liczy się zdolność do błyskawicznej egzekucji i odporność na próby dywersyfikacji dostaw przez największych klientów.

2 godzin temu