Wysokie ceny i gwałtowne wahania na rynkach złota czy srebra mogą skłaniać do wniosku, iż jesteśmy świadkami kolejnej bańki spekulacyjnej. Nagłówki krzyczą o rekordach, a inwestorzy zastanawiają się, kiedy nastąpi nieunikniona korekta. Prawdziwa historia jest jednak znacznie bardziej złożona. Opowiada ją Adam Czorniej ze Skarbiec TFI.