Rynki reagują na załamanie rozmów USA-Iran. Złoty stabilny, dolar odrabia straty

1 godzina temu

Rozmowy między USA a Iranem zakończyły się fiaskiem, a napięcia na Bliskim Wschodzie ponownie wpływają na rynki finansowe. Kurs EUR/PLN utrzymuje się w okolicy 4,25, dolar częściowo odrobił straty, a ceny ropy rosną. Inwestorzy śledzą rozwój sytuacji, ponieważ konflikt może przełożyć się na inflację i decyzje banków centralnych – informuje Ebury.

Koniec rozejmu i powrót niepewności


Optymizm związany z możliwym zawieszeniem broni między USA a Iranem gwałtownie wygasł. Negocjacje prowadzone w Pakistanie zakończyły się bez porozumienia, a dodatkowo pojawiły się informacje o planach zablokowania cieśniny Ormuz dla statków związanych z Iranem.


Rynki zareagowały na te doniesienia, choć, jak zwracają uwagę ekonomiści Ebury, skala zmian jest ograniczona. Ceny ropy wzrosły, kontrakty futures na akcje spadły, a dolar zaczął się umacniać. Jednocześnie inwestorzy nie wrócili do poziomów sprzed ogłoszenia rozejmu, co może sugerować, iż traktują obecne napięcia jako element negocjacji, a nie trwałe zerwanie rozmów.


W centrum uwagi są wydarzenia geopolityczne, a kalendarz makroekonomiczny w tym tygodniu raczej zejdzie na drugi plan. Inwestorzy będą analizować m.in. dane o cenach producenckich w USA, produkcji przemysłowej w strefie euro oraz PKB Wielkiej Brytanii. Te publikacje mogą pokazać, w jakim stopniu konflikt wpływa na aktywność gospodarczą i presję cenową. Jednocześnie rosnąca niepewność osłabia oczekiwania na powrót dolara do trendu spadkowego.

Złoty stabilny mimo napięć


Na rynku krajowym złoty pozostaje relatywnie stabilny. W ubiegłym tygodniu, po informacjach o rozejmie, umocnił się wobec euro o ponad 0,5 proc. w tej chwili kurs EUR/PLN utrzymuje się w pobliżu poziomu 4,25.


Uwaga inwestorów skupiła się także na posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej. Stopy procentowe zostały bez zmian, a komunikacja prezesa NBP Adama Glapińskiego miała gołębi charakter. W połączeniu z sytuacją geopolityczną wzmacnia to oczekiwania, iż w najbliższym czasie nie dojdzie do podwyżek stóp w Polsce.


W kolejnych dniach złoty powinien reagować głównie na zmiany globalnego sentymentu. Krajowe dane inflacyjne za marzec mogą mieć ograniczony wpływ, ponieważ będzie to drugi odczyt.

Europejska waluta między polityką a wojną


Na notowania euro wpływają w tej chwili dwa przeciwstawne czynniki. Z jednej strony wspiera je przegrana Viktora Orbana w wyborach na Węgrzech, co może ułatwić podejmowanie decyzji w Unii Europejskiej. Z drugiej strony presję wywiera sytuacja na Bliskim Wschodzie. Kurs EUR/USD utrzymuje się tuż poniżej 1,17, co wskazuje na ostrożny optymizm inwestorów.


Dodatkowym wsparciem dla euro jest bardziej jastrzębie nastawienie Europejskiego Banku Centralnego. Jednocześnie zagrożeniem pozostają wyższe koszty energii oraz typowe w takich sytuacjach przepływy kapitału do dolara.

Dolar i inflacja w USA


W Stanach Zjednoczonych wzrosła inflacja, głównie przez drożejące paliwa. Główna miara cen zwiększyła się o blisko 1 proc. miesiąc do miesiąca. Choć inflacja bazowa była niższa, inne wskaźniki pokazują utrzymującą się presję cenową. Jednocześnie rynek zakłada, iż Fed nie będzie reagował na krótkoterminowe wzrosty inflacji.


Po załamaniu rozmów pokojowych kontrakty futures wykluczyły możliwość obniżek stóp procentowych w tym roku. Sytuacja może się jednak gwałtownie zmienić, jeżeli pojawią się nowe sygnały deeskalacji konfliktu.

Funt pod wpływem wydarzeń globalnych


Na rynku brytyjskim wpływ wydarzeń krajowych jest w tej chwili ograniczony. Notowania funta zależą głównie od informacji dotyczących wojny. W typowych warunkach inwestorzy skupialiby się na nadchodzących wyborach i polityce fiskalnej, teraz jednak te kwestie schodzą na dalszy plan.


Kluczowe znaczenie mogą mieć wypowiedzi prezesa Banku Anglii Andrew Baileya. Rynek nie spodziewa się szybkich podwyżek stóp, a kierunek funta prawdopodobnie pozostanie powiązany z zachowaniem euro i doniesieniami z Bliskiego Wschodu.


Obecna sytuacja pokazuje, iż geopolityka ponownie dominuje nad danymi makroekonomicznymi. Inwestorzy reagują przede wszystkim na nagłówki dotyczące konfliktu.


Choć napięcia wzrosły, rynki nie zakładają jeszcze najczarniejszego scenariusza. Według Ebury najważniejsze dla dalszego kierunku notowań będą kolejne informacje dotyczące działań USA i Iranu oraz ewentualne sygnały powrotu do negocjacji.




Polecamy także:



  • Meta blokuje reklamy prawników. Spór o pozwy dotyczące uzależnienia młodych użytkowników

  • Branża kosmetyczna rośnie mimo przeszkód. UE dokłada jej kolejne wymogi

  • Firmy stawiają na IT i ludzi. Inwestycje rosną, ale pojawia się ryzyko

Idź do oryginalnego materiału