Na finiszu prac nad dopłatami do nawozów pojawiła się bardzo ważna zmiana dla rolników. W najnowszej wersji projektu rząd zrezygnował z zasady, zgodnie z którą rekompensata miała obejmować tylko połowę wzrostu ceny nawozu. Do obliczenia wsparcia ma być teraz przyjmowane 100 proc. różnicy między ceną zapłaconą przez rolnika a ceną referencyjną. Zmieniają się również terminy – do programu mają kwalifikować się nawozy kupione do końca sierpnia, a sam nabór ma potrwać dłużej niż pierwotnie zakładano.
Rząd podnosi dopłaty do nawozów. Ważne zmiany na ostatniej prostejDla gospodarstw, które wiosną i latem kupowały nawozy po wysokich cenach, może to oznaczać wyraźnie większą pomoc. przez cały czas obowiązywać ma jednak limit 500 zł/ha i maksymalnie 300 ha, dlatego nie każdy rolnik odzyska całą różnicę w kosztach zakupu.
Najważniejsza zmiana: 100 proc. różnicy zamiast 50 proc.
Pierwotny mechanizm zakładał, iż przy obliczaniu dopłaty uwzględnione zostanie jedynie 50 proc. różnicy pomiędzy ceną nawozu z faktury a ustaloną przez resort ceną referencyjną.
W projekcie datowanym na 25 września ten zapis został usunięty. Podstawą kalkulacji ma być cała różnica cenowa.
Mechanizm można pokazać na prostym przykładzie.
Jeżeli rolnik kupił tonę określonego nawozu za 3000 zł, a ministerialna cena referencyjna dla tego produktu wyniesie 2500 zł/t, różnica wynosi 500 zł.
Według wcześniejszego projektu przy kalkulacji pomocy uwzględniono by tylko połowę tej kwoty, czyli 250 zł/t. Po zmianie do obliczeń przyjęte zostanie 500 zł/t.
Ostateczna kwota będzie oczywiście zależała również od ilości zakupionego nawozu oraz limitu powierzchniowego.
Nie będzie jednej stawki dopłaty do tony nawozu
To istotna różnica w stosunku do prostego mechanizmu ryczałtowego. Rolnik nie otrzyma z góry określonej kwoty do każdej zakupionej tony.
Pomoc ma być wyliczana indywidualnie na podstawie ilości zakupionego nawozu oraz różnicy między ceną na fakturze a średnią ceną danego rodzaju nawozu z IV kwartału 2025 r.
Ceny referencyjne ma ogłosić minister rolnictwa. W praktyce oznacza to, iż wysokość wsparcia będzie zależała od tego, jaki nawóz kupił rolnik, ile za niego zapłacił i jaka cena odniesienia zostanie ustalona dla danego produktu.
500 zł/ha to maksymalny limit, a nie gwarantowana stawka
W tym miejscu trzeba podkreślić jedną rzecz: informacja o 500 zł/ha nie oznacza, iż każdy wnioskodawca automatycznie otrzyma właśnie taką kwotę.
To górny pułap pomocy.
Zgodnie z projektem wsparcie ma wynosić maksymalnie 500 zł na hektar, przy czym pomocą będzie można objąć powierzchnię nie większą niż 300 ha.
Teoretyczny maksymalny pułap wynikający z samego limitu powierzchniowego to więc 150 tys. zł na gospodarstwo. Aby jednak otrzymać taką kwotę, wyliczona na podstawie faktur i cen referencyjnych pomoc musiałaby osiągnąć ten poziom.
Ważna zmiana w fakturach. Dochodzi druga połowa sierpnia
Kolejna istotna korekta dotyczy okresu zakupów.
Wcześniejszy projekt zakładał, iż do programu będą kwalifikowały się nawozy kupione od 1 marca do 15 sierpnia 2026 r. Takie założenia przedstawiało wcześniej również Ministerstwo Rolnictwa.
Najnowsza wersja projektu przesuwa końcową datę na 31 sierpnia 2026 r.
To istotna informacja dla gospodarstw, które uzupełniały zapasy nawozów w drugiej połowie sierpnia. o ile przepisy wejdą w życie w obecnym kształcie, faktury wystawione między 16 a 31 sierpnia również będzie można uwzględnić przy ubieganiu się o pomoc.
Zakup trzeba będzie udokumentować fakturą.
Nabór również ma być dłuższy
Zmienia się także harmonogram składania dokumentów.
Dotychczas resort informował o planowanym naborze od 1 do 16 października 2026 r.
Najnowszy projekt przewiduje natomiast przyjmowanie wniosków przez ARiMR od 1 do 23 października 2026 r. Do 23 października możliwe ma być również wprowadzanie zmian w już złożonym wniosku.
Termin ma być nieprzywracalny. Oznacza to, iż spóźnienie może skutkować utratą możliwości uzyskania pomocy.
Decyzje w sprawie przyznania wsparcia mają wydawać kierownicy adekwatnych biur powiatowych ARiMR. Według projektu powinno to nastąpić do 23 listopada 2026 r.
Większa dopłata nie oznacza, iż pieniędzy wystarczy dla wszystkich
Zmiana z 50 do 100 proc. różnicy cenowej znacząco zwiększa potencjalną wartość wniosków. Jednocześnie pula przeznaczona na program pozostaje ograniczona.
Dlatego w projekcie przewidziano mechanizm zabezpieczający budżet programu. Jeżeli suma pomocy wynikająca ze wszystkich prawidłowo złożonych wniosków przekroczy dostępne środki, zastosowany ma zostać współczynnik korygujący.
W praktyce oznacza to, iż choćby jeżeli z faktur i algorytmu będzie wynikała określona kwota wsparcia, końcowa wypłata może zostać proporcjonalnie zmniejszona.
Rolnik powinien już przygotować faktury
Choć ostateczne przepisy są finalizowane bardzo późno, rolnicy zainteresowani pomocą powinni przede wszystkim zgromadzić dokumentację dotyczącą zakupów.
Kluczowe będą faktury za nawozy kupione od 1 marca do 31 sierpnia 2026 r., o ile najnowsze rozwiązania zostaną przyjęte w obecnym kształcie.
Warto przy tym zwrócić uwagę na rodzaj nawozu, ilość zakupioną w tonach, cenę oraz datę zakupu. Te informacje będą miały bezpośredni wpływ na wyliczenie należnej pomocy.
Kluczowe będą ceny referencyjne nawozów
Największą niewiadomą pozostają ceny referencyjne. To właśnie od nich będzie zależało, jak duża różnica powstanie między ceną bazową a kwotą zapłaconą przez gospodarstwo.
Według najnowszych informacji Ministerstwo Rolnictwa nie opublikowało jeszcze tych wartości, choć mają one stanowić podstawę obliczania pomocy.
Dopiero po ich ogłoszeniu rolnik będzie mógł znacznie dokładniej oszacować, jakiej kwoty może się spodziewać.
Zmiany na ostatniej prostej przed naborem
Tempo wprowadzania nowych zasad jest wyjątkowo duże. Najnowszy projekt jest z 25 września, a Rada Ministrów ma zająć się nim 29 września. Tymczasem przyjmowanie wniosków ma rozpocząć się już 1 października.
Dla rolników najważniejsze są trzy zmiany: uwzględnienie 100 proc. różnicy cenowej zamiast 50 proc., rozszerzenie okresu kwalifikowanych zakupów do 31 sierpnia oraz wydłużenie naboru do 23 października.
Trzeba jednak wyraźnie zaznaczyć, iż są to zasady wynikające z najnowszej wersji projektu. Ostateczne warunki programu należy oceniać na podstawie przyjętego i opublikowanego rozporządzenia, ponieważ na ostatnim etapie procesu legislacyjnego zapisy mogą jeszcze ulec zmianie.

1 godzina temu
















