Rządowa aplikacja ma poważny problem. "Nie wszystko zostało uwzględnione"
Zdjęcie: Ekran smartfona z aplikacją mObywatel 2.0, widoczne logo państwowe i zakładka oszczędności emerytalnych.
Wszystkie oszczędności i konta emerytalne, zarówno z systemu publicznego, jak i prywatnego, miały być widoczne w aplikacji mObywatel. Taki był cel ustawy, która zastąpiła pomysł zbudowania do tego odrębnej platformy (CIE). Jednak prywatne fundusze sygnalizują, iż jest problem. - Chodzi o konieczność uzyskania zgód klientów na udostępnienie ich danych w aplikacji - mówi Małgorzata Rusewicz, prezes prezes Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych oraz Izby Zarządzających Funduszami i Aktywami.

5 godzin temu











