Rzekomy pomór drobiu 2026. Pierwsze dwa ogniska ND w Polsce

3 tygodni temu

Rzekomy pomór drobiu 2026 wraca na mapę zagrożeń epizootycznych w Polsce. Na początku roku służby weterynaryjne potwierdziły dwa pierwsze ogniska choroby u drobiu. Informacja ta wywołuje niepokój wśród hodowców, ponieważ choroba oznacza szybkie i zdecydowane działania administracyjne.

Jednocześnie sytuacja pokazuje, jak istotna pozostaje bioasekuracja oraz bieżące monitorowanie stad. Zwłaszcza iż pierwsze przypadki pojawiły się w różnych regionach kraju, a skala jednego z ognisk była bardzo duża.

Gdzie wykryto pierwsze ogniska ND w 2026 r.?

Służby weterynaryjne potwierdziły już w 2026 r. dwa ogniska rzekomego pomoru drobiu w polskich fermach.

Ściśle mówiąc, pierwsze ognisko (1/2026) znajduje się w gospodarstwie komercyjnym w województwie zachodniopomorskim. Konkretnie to w miejscowości Bielkowo, gm. Sianów, pow. koszaliński. Utrzymywano w nim niewielkie stado drobiu. Mianowicie 170 kur o 1 gęś.

Natomiast drugie ognisko stwierdzono w województwie mazowieckim, w miejscowości Zawady Huta, gm. Płoniawy-Bramura, pow. makowski. Niestety w tym wypadku choroba dotknęła fermę liczącą ponad 73 tysiące indyków rzeźnych. Skala zdarzenia — 73525 szt. drobiu jest więc zupełnie inna, a skutki gospodarcze znacznie poważniejsze, niż w pierwszym ognisku.

Choroba jest obecna w Polsce non stop. Zaledwie 30 grudnia 2026 informowaliśmy o 6. nowych ogniskach w Polsce.

Rzekomy pomór drobiu 2026 szczególnie dotkliwie odczuł hodowca drugiego w tym roku ogniska ND. Mianowicie choroba wystąpiła na fermie, gdzie utrzymywano ponad 70 tys. indyków

fot. Canva

Rzekomy pomór drobiu 2026 i działania służb

Po potwierdzeniu choroby służby natychmiast wdrożyły procedury przewidziane w przepisach unijnych. Rzekomy pomór drobiu 2026 uruchomił mechanizmy, które nie pozostawiają hodowcom wyboru.

Ptaki w ogniskach zostały uśmiercone, a następnie przekazane do utylizacji. Jednocześnie przeprowadzono oczyszczanie oraz dezynfekcję gospodarstw. Co więcej, wokół ognisk wyznaczono obszary objęte ograniczeniami w promieniu co najmniej 3 i 10 kilometrów. Dlatego kolejne fermy znalazły się pod ścisłym nadzorem.

Co oznacza to dla hodowców drobiu?

Dla producentów drobiu informacje o nowych ogniskach mają konkretne znaczenie, szczególnie w sąsiedztwie. Mianowicie hodowcy muszą się przygotować na ograniczenia w przemieszczaniu ptaków, kontrole oraz obowiązki administracyjne. Wszystko to wpływa na codzienne funkcjonowanie gospodarstw.

Hodowcy zwracają uwagę, iż choćby pojedyncze ognisko w regionie zwiększa ryzyko dla całej okolicy. Dlatego wielu z nich zaostrza zasady bioasekuracji. Jednocześnie uważniej obserwuje stada. Zwłaszcza teraz, gdy początek roku przyniósł już pierwsze przypadki choroby.

Rzekomy pomór drobiu 2026 — co dalej na początku roku?

Początek roku pokazuje, iż rzekomy pomór drobiu 2026 jest realnym zagrożeniem dla polskiej produkcji drobiarskiej. Choć służby działają szybko, choroba przez cały czas wymaga czujności ze strony hodowców.

Najbliższe tygodnie pokażą, na ile sytuacja zmierza ku opanowaniu. Jednocześnie każdy nowy sygnał z terenu może mieć znaczenie dla decyzji administracyjnych i rynkowych.

ND 2026 w Polsce a decyzje w gospodarstwach

Dla wielu producentów rzekomy pomór drobiu (ND — Newcastle Disease) 2026 oznacza konieczność zachowania maksymalnej ostrożności. Hodowcy muszą konsekwentnie stosować zasady bioasekuracji, a także reagować na zalecenia inspekcji weterynaryjnej.

Chociaż dwa ogniska nie oznaczają jeszcze rozległej epidemii, to jednak Już dwa przypominają, iż zagrożenie pozostaje aktualne.

Źródło: GIW

Idź do oryginalnego materiału