Handel jak marzenie – dla jednej strony
Za nami połowa sezonu i, jak zawsze, możemy się jedynie domyślać, jaka jest strategia gigantów handlu detalicznego w odniesieniu do jabłek. Jedno pozostaje jednak niezmienne – maksymalizacja zysku. Niejeden sadownik czy przedsiębiorca powie w tym miejscu, iż omawiamy kwestie drugorzędne, ponieważ te najważniejsze nie uległy żadnym zmianom.
Po pierwsze, przewaga kontraktowa największych sieci marketów względem dostawców przez cały czas jest wprost zatrważająca. Po drugie, dostawcy wciąż nie skonsolidowali się w jedną czy dwie duże organizacje, aby wzmocnić swoją pozycję negocjacyjną. Niestety, nic nie wskazuje na to, iż kiedykolwiek do tego dojdzie. Markety zawsze wygrywają. Jabłka kupują taniej niż rok temu, sprzedają drożej
Sezon 2025/2026 – wyższe ceny jabłek w detalu
Jesienią wielokrotnie informowaliśmy, iż jeszcze do połowy listopada dominowały stawki od 5 do 6 zł/kg. Była to swego rodzaju nowość po wielu sezonach, kiedy konsumenci przyzwyczaili się do niezmiennych 3,49 zł/kg i 3,99 zł/kg. Dostawcy informowali wówczas o większych zamówieniach ze strony marketów. Niestety choćby wtedy, czyli przez około dwa i pół miesiąca, najwięksi odbiorcy oferowali dostawcom za jabłka średnio około 20–30 groszy mniej niż rok wcześniej. Dla marketów była to wręcz wymarzona sytuacja – rok do roku kupowali taniej, a sprzedawali drożej.
Ceny jabłek spadły i wzrosły w środku sezonu
W listopadzie i grudniu detaliczne ceny jabłek spadły w sieci sklepów Biedronka na krótki czas do przedziału 4–5 zł/kg. Ta sieć, jak wiemy, bywa wręcz wyznacznikiem dla innych firm. Nie wiemy, kiedy dokładnie ceny ponownie wzrosły, ale 16 stycznia 2026 r. w sprzedaży regularnej wynosiły one kolejno:
4,99 zł/kg w przypadku popularnych odmian (Ligol, Szampion, Gala, Golden D.),
5,99 zł/kg za jabłka kulinarne czy markę „Jabłka mazowieckie”,
7,99 zł/kg za klubowy Magic Star®.
W tym samym czasie kilka zmieniło się w cenach, które otrzymują dostawcy. Z ministerialnych danych wynika, iż w drugim tygodniu stycznia było to średnio 2,93 zł/kg. To zaledwie około 10 groszy więcej niż średnia stawka z początku listopada, a równocześnie aż 47 groszy mniej niż przed rokiem o tej samej porze.
Sadownik jest na końcu łańcucha rozliczeń
Efekty najlepiej widać w cennikach zakupu grup producenckich. Od ceny sprzedaży grupa odejmuje swoje koszty, a to, co zostaje dla producenta, widzimy właśnie w cenniku. Nie sposób wyciągnąć tu innego wniosku, skoro przed rokiem o tej porze Szampiona, Ligola i Red Jonaprince’a można było sprzedać po sortowaniu za 1,70–1,80 zł/kg. Dziś to nierealne. Jak najbardziej realny jest natomiast fakt, iż markety oferują średnio o 40 groszy mniej rok do roku – i to najlepszy dowód na powyższą tezę.
W międzyczasie obserwowaliśmy wyraźnie mniej jabłek sprzedawanych bezpośrednio ze skrzyniopalet. Ta forma sprzedaży ma swoich zagorzałych zwolenników i jeszcze bardziej zdecydowanych przeciwników. Promocje były przede wszystkim krótsze, ale – tak jak przed rokiem – widzieliśmy je w kilku sieciach.

2 godzin temu













![Kiedy gra Iga Świątek? O której mecz z Yue Yuan? [TRANSMISJA NA ŻYWO]](https://i.iplsc.com/-/000KI6RMSCBJSCCO-C461.jpg)